Kościół bł. Karoliny w Tychach. Rebusy intelektualne prof. Romana Kalarusa [WIDEO]

Czytaj dalej
Jolanta Pierończyk

Kościół bł. Karoliny w Tychach. Rebusy intelektualne prof. Romana Kalarusa [WIDEO]

Jolanta Pierończyk

Kościół bł. Karoliny w Tychach jest artystycznym dziełem znanego plakacisty, Romana Kalarusa, i jego żony Joanny Piech zajmującej się przede wszystkim grafiką, choć - jak przyznaje architekt Grzegorz Ratajski - Roman Kalarus był... ostatnim, o którym by pomyślał jako autorze polichromii w swoim kościele. Znał go bowiem z dość frywolnej twórczości.

- Ja w ogóle nie myślałem o takim bogactwie malowideł. Projektowałem ten kościół jako dzieło architektoniczne - mówi architekt Grzegorz Ratajski. - A już na pewno nie pomyślałbym, by malowanie go powierzyć Romanowi Kalarusowi, którego znałem, ale raczej od strony frywolnych rysunków i plakatów, czyli raczej profanum niż sacrum. Zmieniłem zdanie, kiedy zobaczyłem prace Romka dla duszpasterstwa akademickiego w czasie stanu wojennego. Skromne, czarno-białe plakaty pokazujące głębię ducha artysty.

Przygoda Kalarusów z Karoliną rozpoczęła się w roku 2000. Namalowali Tajemnice Różańca św., stacje Drogi Krzyżowej, wykonali polichromię w kaplicy chrzcielnej, wedle ich projektów powstały niezwykle barwne witraże. Nie był to koniec malowania, ale inne obowiązki wymusiły przerwę, która trwała... 15 lat. Do Karoliny wrócili latem 2015 r., by dokończyć swoje dzieło na uroczystość 25-lecia istnienia parafii.

Powrót zaczęli od malowania aniołów, które - jak mówi Kalarus - są pomostem pomiędzy ludem a Stwórcą. Następnie balustrady zamienili w radosne szlaczki, w których mieszają się ze sobą kwiaty i ptaki.

Architekt chwali dekoracyjność malowideł Joanny Piech i Romana Kalarusa, ale nie ukrywa, że najbardziej ceni ich wieloznaczność i zaszyfrowane idee.

- To takie trochę komiksowe malowanie ma działać jak te wszystkie rysuneczki i hasła w pismach dla młodzieży - podpowiada Roman Kalarus.
- Romek jest mistrzem wypowiedzi zaszyfrowanych, dających do myślenia. Takich rebusów intelektualnych - mówi Ratajski.

Praca Kalarusów w Karolinie jeszcze potrwa, ale kościół już jest obiektem zainteresowania profesorów ASP, którzy przyjeżdżają tu zarówno sami, jak i ze swoimi studentami.

Tyska parafia bł. Karoliny w Tychach skończyła 25 lat. Warto przyjechać tu nie tylko, by zobaczyć dzieła profesorów Kalarusów, ale zobaczyć również bogate otoczenie kościoła dopasowane do szerokiej działalności nie tylko duszpasterskiej. Ks. prałat Józef Szklorz, proboszcz parafii, uważa bowiem, że różnymi drogami ludzie zbliżają się do Kościoła. - Dlatego mamy tu boiska, salkę rekreacyjną, grotę solną, kawiarenkę, aulę, gdzie odbywają się nawet bale karnawałowe i inne biesiady, ale jest i Ogród Różańcowy, organizujemy festyny w ogrodach farskich. Każdy w naszej ofercie może tu coś znaleźć dla siebie - mówi proboszcz.

Do tego jest jeszcze dom wypoczynkowo-rekolekcyjny w Wiśle zakupiony z myślą o koloniach letnich i zimowych dla najmłodszych parafian, dla młodzieży, ale i wyjazdach dorosłych.

Jolanta Pierończyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.