red

„Królestwo niebieskie”, czyli katowickie podwórka. Wystawa i album DZ

To samo centrum Katowic, podwórko między kamienicami przy ul. Jagiellońskiej 14a. Rok 2017 Fot. Arkadiusz Gola To samo centrum Katowic, podwórko między kamienicami przy ul. Jagiellońskiej 14a. Rok 2017
red

Od soboty 8 czerwca w Muzeum Historii Katowic w Nikiszowcu przy Rymarskiej oglądać można świetną wystawę „Królestwo niebieskie” ze zdjęciami Arkadiusza Goli, utytułowanego fotoreportera DZ. Wystawie towarzyszy album o tym samym tytule ze zdjęciami Goli i tekstami Marka Twaroga, naczelnego DZ. Zarówno wystawa, jak i album prezentują fenomen katowickich podwórek, z ich wymiarem wspólnotowym, symbolicznym, a nawet historycznym. Zapraszamy na wystawę oraz do zapoznania się z albumem dostępnym w MHK. Obok 6 katowickich podwórek z albumu, poniżej fragment tekstu z tej publikacji.

Scenografia - mówmy o niej: budowlana, szorstka, surowa i pokiereszowana - zachęca do rozmów, bo czyni wszystkich równymi sobie bez względu na los.

Ta ryczka, która tam stoi - biedna dość, odłazi z niej farba - przez pięć dni tkwi samotnie i sensu nie ma, ale w końcu jest źródłem i powodem towarzyskiej eksplozji, dzięki której świat się śmieje. Z każdym kieliszkiem bardziej.

Ten kwietnik, co za smuta, kwietnikiem był wieki temu. Przecież to opona zwykła. Marka Barum, czeska chyba, rozmiar 16, łysa z jednej strony. Idealna. Piękna wręcz wnętrzem swym, nie bieżnikiem lichym - bo aksamitki w niej rosną, może niecierpki. Co za znak wspólnoty takie sadzenie, takie plewienie, podlewanie pewnie. Kwiaty więc otwierają się, z dnia na dzień piękniej, podpatrywane, obchuchane, wymuskane niczym dziecko wspólne familoka całego.

Co z tym murem odrapanym? Teoria jest taka, że mógłby zostać naprawiony, ale po co to robić. Taki dziurawy, wybiedniały, czyni wszystko prostszym. Jest wystarczająco odrapany, by dodawał animuszu - w końcu w domu mamy szykowniej - ale też wciąż wystarczająco porządny, by nie wywoływał odrazy.

No i są okna jeszcze, które z bramą w parze robią za podwoje kosmosu, wstęp do swojego, wrota do królestwa (może i niebieskiego). Może i te okna najważniejsze? Ileż prac na ich temat powstało. Są niczym granica wnętrza i zewnętrza, kraj świata naszego i świata obcego...

red

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.