Jolanta Pierończyk

Królewskie sarkofagi dawny blask odzyskują w Tychach

Agnieszka i Tomasz Trzosowie ze złoconymi aplikacjami oraz koronami grobowymi królów Władysława IV Wazy i Augusta II Mocnego Fot. Jolanta Pierończyk Agnieszka i Tomasz Trzosowie ze złoconymi aplikacjami oraz koronami grobowymi królów Władysława IV Wazy i Augusta II Mocnego
Jolanta Pierończyk

Do końca roku w pracowni Agnieszki i Tomasza Trzosów w Tychach odnowione zostaną dwa kolejne sarkofagi z krypt wawelskich. Są to sarkofagi króla Władysława IV i jego żony Cecylii Renaty.

Renowację przeszło tu już piętnaście sarkofagów wawelskich. Były to m.in. sarkofagi Stefana Batorego, Zygmunta Augusta i jego siostry Anny Jagiellonki, a także marszałka Piłsudskiego.

Teraz konserwację przechodzą XVII-wieczne sarkofagi Władysława IV Wazy i jego pierwszej żony Cecylii Renaty. Dla żadnego z nich nie jest to pierwsza konserwacja. Podczas jednej z nich, w latach 70. XIX wieku blachy i aplikacje z sarkofagu królowej Cecylii Renaty zostały nabite na drewnianą skrzynię.

- Ta skrzynia jednak już nie wróci do sarkofagu, ponieważ drewno, pracując w metalu, rozrywa go. Tak było też w przypadku sarkofagu króla Stefana Batorego. Podobnie zatem jak wtedy, tak i teraz użyjemy własnych konstrukcji - mówi Agnieszka Trzos.

W tej chwili oba sarkofagi są kompletnie rozebrane. Trwa czyszczenie wszystkich elementów. Ich stan zachowania jest bardzo dobry,

- Złocenia są tak grubo wykonane w technice ogniowej, że nic się im nie stało. Wystarczyło oczyścić. Są czasem delikatne przetarcia, ale złoto uzupełnimy punktowo - mówi Agnieszka Trzos, wskazując na rozłożone na stołach aplikacje z obu sarkofagów. Wszystkie piękne, starannie wykonane przez Jana Christiana Bierpfaffa nadwornego złotnika królewskiego,

Prócz herbów rodowych i głów aniołków są tu po dwie płaskorzeźby z długich burt bocznych. Na sarkofagu królowej z jednej strony widać scenę przedstawiającą królową Saby przed Salomonem, na drugiej Esterę padającą przed Aswerusem. Jedna ze scen z sarkofagu króla przedstawia jego triumf nad Abazym, druga - kapitulację Michała Szeina pod Smoleńskiem.

W trumnach były też grobowe insygnia władzy: złocone korony, jabłko i berła. Jedna korona należy do Władysława IV (nota bene koronę znaleziono w trumnie jego macochy, królowej Konstancji, drugiej żony Zygmunta III Wazy), druga korona i berło przynależą do Augusta II Mocnego, którego sarkofag również znajduje się w pracowni Trzosów, ale renowację przejdzie dopiero w przyszłym roku.

Pozostało jeszcze 32% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jolanta Pierończyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.