Krzysztof Kasprzak częstochowski dokumentalista [WIDEO]

Czytaj dalej
Janusz Strzelczyk

Krzysztof Kasprzak częstochowski dokumentalista [WIDEO]

Janusz Strzelczyk

Niedawno odbyła się premiera filmu dokumentalnego Krzysztofa Kasprzaka "Częstochowa lata 90. XX wieku". Jest to kontynuacja filmów Krzysztofa Kasprzaka o Częstochowie drugiej połowy XX wieku.

- W filmie oglądamy przemiany jakie zaszły w sferze gospodarki, wiele zakładów upadło, ale dużo też powstało nowych. Przypomnimy wydarzenia tragiczne jak pożar Jasnej Góry z 1990 roku i doniosłe jak VI Światowy Dzień Młodzieży wraz z nadaniem Ojcu świętemu Janowi Pawłowi II honorowego obywatelstwa Częstochowy. Zobaczymy także otwarcie nowego dworca PKP i oddanie nowego budynku Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej. Będzie też wiele wydarzeń kulturalnych i sportowych a trzeba przyznać, że lata 90 to złota dekada. Siatkarze AZS u zdobywali sześciokrotnie mistrza Polski. Żużlowcy podobnie wielokrotnie stawali na najwyższym podium a Raków Częstochowa przez wiele lat grał w ekstraklasie – opowiada Krzysztof Kasprzak.

Krzysztof Kasprzak nie jest częstochowianinem z urodzenia. Przybył do Częstochowy w 1962 roku z Dzierżoniowa.
- Tata pochodzi spod Częstochowy - mówi Krzysztof Kasprzak. - Częstochowa to jest moje miasto.

Częstochowę zapisuje na taśmie filmowej, na płytach DVD. Szuka filmowych częstochowian po całej Polsce i prowadzi kronikę filmowej Częstochowy.

- Nasze miasto zostało sfilmowane już w 1898 roku - opowiada Krzysztof Kasprzak. - Ekipa francuskich filmowców nakręcała materiał na Jasnej Górze i sfilmowała też kawałek miasta. Francuzi jeździli przez Częstochowę do Rosji, aby nakręcać tam materiały.

Najsłynniejszy częstochowski film z początków kinematografii to pożar zapałczarni z 1912 roku.
- Bracia Władysław i Antoni Krzemińscy zrobili ten film - mówi Kasprzak. - To był już ich dziewiąty film. Pochodzili z Łodzi. W Częstochowie mieli kino.

Krzysztof Kasprzak jest z wykształcenia inżynierem elektrykiem. Do filmu trafił przez telewizję. Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ubiegał się o licencję na prywatną, lokalną telewizję. I w pierwszym rozdaniu ją dostał. Ale już w drugim przepadł. Zajął się więc produkcją filmów dokumentalnych. Do interesu dokłada z innej działalności.
- Chcę zachować Częstochowę w ruchomych obrazach -| zapewnia.

Za cykl "Pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy" dostał w ubiegłym tygodniu drugą nagrodą na VII Polonijnym Festiwalu Multimedialnym "Polskie Ojczyzny 2012". Dla telewizji RTL wyprodukował film o chłopaku, który wyniósł z pożaru niepełnosprawnego.

Janusz Strzelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.