Lech Szaraniec. Moje Katowice. John Baildon

Czytaj dalej
Lech Szaraniec

Lech Szaraniec. Moje Katowice. John Baildon

Lech Szaraniec

John Baildon urodził się 11 grudnia 1772 roku w Larbert w Szkocji w rodzinie hutnika Williama Baildona. Nauki techniczne z zakresu mechaniki i hydrauliki pobierał w zakładach hutniczych „Carron” w Folkirk, a następnie pracował w hucie „Carron” u boku ojca.

W 1789 roku polecony przez inż. Johna Smeatona nawiązał kontakt z przebywającym w Anglii hrabią Fryderykiem Wilhelmem von Redenem (1752 - 1815) i Janem Fryderykiem Weddingiem (1759 – 1830). Spotkanie zaowocowało propozycją zawarcia kontraktu i rozpoczęcia pracy na Górnym Śląsku. 1 lipca 1793 roku Baildon dotarł do Wrocławia, gdzie urzędował F.W. von Reden, a w listopadzie tegoż roku zameldował się w Wyższym Urzędzie Górniczym w Tarnowskich Górach.

W 1794 roku przebywał kilka miesięcy w Anglii zapoznając się z osiągnięciami techniki hutniczej. W kolejnym roku ponownie przebywał w Londynie realizując zamówienia zlecone przez von Redena.

W tym okresie nawiązuje współpracę z zakładami hutniczymi na Morawach, następnie kontynuowaną przez brata Williama Baildona reprezentującego interesy swego starszego brata Johna Baildona.

26 stycznia 1798 roku został przyjęty do służby państwowej, która nie gwarantowała godziwych warunków finansowych. Dopiero w 1799 roku władze Wyższego Urzędu Górniczego doceniły wysokie wartości fachowe Baildona. W 1800 roku otrzymał 1000 talarów za wspólny projekt (z Weddingiem i Abtem) „Huty Królewskiej” w dzisiejszym Chorzowie. Na zlecenie hrabiego von Redena zaprojektował maszynę parową dla celów przemysłowych dla Królewskiej Manufaktury Porcelany w Berlinie. Wykonana maszyna była pierwsza maszyną wyprodukowaną w królestwie pruskim. John Baildon otrzymał za nią złoty medal Królewskiej Akademii Nauk w Prusach. W 1804 roku żeni się z Heleną Galli córką włoskiego winiarza z Gliwic.

W 1805 roku zakończył kontrakt w służbie państwowej. W latach następnych projektował i nadzorował mosty żeliwne odlewane w Odlewni Gliwickiej m.in. dla Poczdamu, Wrocławia, Berlina. Jednocześnie nawiązał kontakt z książętami Hohenlohe, z którymi będzie realizował wspólne zadania inwestycyjne na Górnym Śląsku, m.in. poprzez zakup pól górniczych węgla kamiennego w Bytkowie oraz kupno udziałów w kopalni „Karolina” w Wełnowcu. Projektuje i nadzoruje dla księcia Hohenlohe ze Sławęcic walcownię blach w Blachowni Śląskiej, zakład wielkopiecowy na węgiel drzewny w Sławięcicach, zakład wielkopiecowy na koks w hucie „Hohenlohe” w Wełnowcu (1805 – 1807), zostając jej współwłaścicielem.

Po zakończeniu wojen napoleońskich kontynuował prace nad rozbudową huty żelaza „Hohenlohe”, która stała się wówczas wzorcem dla innych zakładów hutniczych i budziła podziw wśród odwiedzających Górny Śląsk m.in. uwidoczniono ją na litografii Knippla.

Współpraca z księciem Fryderykiem Augustem Karolem zu Hohenlohe – Ochringen zaowocowała kolejnymi wspólnymi działaniami, m.in. w górnictwie węglowym, powstała w 1829 roku kopalnia „Maria” (włączona w 1863 roku do kopalni „Hohenlohe” w Wełnowcu) oraz inne kopalnie: „August”, „Alfred”, „Hűtte”. J. Baildon podejmuje też samodzielne decyzje o budowie własnej kopalni „Waterloo” (1831 r.) w Józefowcu (własność pola szpitala Św. Ducha w Bytomiu) oraz kopalni „Artur” (1836r.) w sąsiedztwie kopalni „Waterloo”.

W drodze spadku Helena i John Baildonowie zostali w latach 1832 – 1835 współwłaścicielami kopalni „Dobra Jedność” w Dębieńsku i „Dobre Sąsiedztwo”. John Baildon i jego żona byli również założycielami kopalni „Helena” w Czerwionce (1840r.). W zakresie hutnictwa w latach 1815 – 1822 zbudował Baildon dla siebie hutę cynku „Helena”, a w 1822 roku hutę cynku „August” dla księcia Hohenlohe – Ochringen. Równolegle podjął starania nabycia udziałów w górnictwie galmanu, kupując w latach 1820 – 1826 udziały w kopalni galmanu „Szarlej” w Szarleju (dziś część Piekar Śląskich), a w 1841 roku wspólnie z księciem Hohenlohe - Ochringen założył kopalnię „Nowa Helena” w Brzozowicach (uruchomioną w 1846 roku). W 1823 roku wspólnie z kupcem Jozefem Domsem z Raciborza i dr Vilemem Homolačsem z Friedlandu oraz kupcem Adolfem Wenzlem z Wrocławia podjął działania rozpoczęcia budowy pudlingarni w Dębiu, której uruchomienie nastąpiło w 1828 roku.

John Baildon miał pięciu synów i dwie córki z czego trójka wcześnie zmarła. Córka Maria w 1840 roku wyszła za mąż za hrabiego von Strachwitza. Syn Artur (późniejszy spadkobierca) ożenił się z baronówną Waleską von Welczek, budowniczy interesującego neoklasycystycznego pałacu w Łubiu.

Lech Szaraniec
Historyk, twórca i wieloletni dyrektor restytuowanego po II wojnie Muzeum Śląskiego

Lech Szaraniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.