Maria Mazurek

Leczą nas lekarze emeryci. Pomogą Ukraińcy?

Mamy do czynienia z luką pokoleniową w medycynie. Szybko rośnie średnia wieku lekarzy Fot. fot. 123rf Mamy do czynienia z luką pokoleniową w medycynie. Szybko rośnie średnia wieku lekarzy
Maria Mazurek

Rozmowa z prof. Maciejem Małeckim, dziekanem wydziału lekarskiego Collegium Medicum UJ.

Blisko 40 proc. praktykujących chirurgów - to lekarze, którzy osiągnęli już wiek emerytalny. Podobnie, lub nawet gorzej, jest w przypadku innych specjalizacji.

Użyła pani sformułowania „gorzej”.

Niecelowo, ale o to w zasadzie chciałam zapytać: czy to źle, że mamy tylu lekarzy w wieku emerytalnym?

Jestem za zachowaniem ciągłości pokoleń - powinniśmy mieć w systemie zarówno tych bardzo doświadczonych lekarzy, tych o średnim stażu i doświadczeniu, jak i tych najmłodszych. Mamy do czynienia z luką pokoleniową - są ci najbardziej doświadczeni, a brakuje lekarzy młodszych. Populacja lekarzy, w sposób oczywisty, zestarzała się i nie została uzupełniona przez wystarczająco solidny dopływ świeżej krwi. Tego nam brakuje i z tym w kolejnych latach będziemy musieli się borykać.

Nie chcę deprecjonować roli zdobywanego z wiekiem doświadczenia i mądrości. Ale - szczególnie w przypadku chirurgów - ta praca wymaga sprawności fizycznej i zdolności do wielogodzinnej koncentracji. Bałabym się oddać w ręce 70-letniego chirurga.

Chyba niesłusznie.

A pan profesor by się dał zoperować 70-letniemu chirurgowi?

W dalszej części tekstu

  • czy można zaufać 70-letniemu chirurgowi?
  • czy w Polsce możemy spodziewać się załamania systemu leczenia?
  • jaką drogę muszą przejść obcokrajowcy aby leczyć w Polsce?
Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maria Mazurek

Jestem dziennikarzem i redaktorem Gazety Krakowskiej, odpowiadam za piątkowe, magazynowe wydanie Gazety Krakowskiej. Prywatnie: moją pasją jest łucznictwo konne (to znaczy to uczucie, że przeżyłam kolejne zawody, w których zazwyczaj zajmuję zresztą ostatnie miejsce). Jestem autorką czterech książek napisanych wspólnie z prof. Jerzym Vetulanim, m.in. "Neuroerotyki" i "Snu Alicji" (dla dzieci) i właścicielką najpiękniejszego na świecie konia, Prady.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.