Janusz Strzelczyk

Liczniki czasu na światłach mają wpłynąć na płynność ruchu w Częstochowie

Liczniki czasu na światłach mają wpłynąć na płynność ruchu w Częstochowie
Janusz Strzelczyk

Na skrzyżowaniach w Częstochowie montowane są pierwsze w mieście liczniki odmierzające czas zmiany świateł. Odmierzają już czas zmiany świateł na skrzyżowaniu m.in. al. Niepodległości z ul. Równoległą oraz al. Niepodległości z ul. Powstańców Śląskich, a także al. Wolności z ul. Sobieskiego. Całkowity koszt to 320 tys. zł.

O montaż liczników czasu przy sygnalizacji świetlnej częstochowianie zabiegali już od dawna. W tej sprawie składano też wnioski do budżetu obywatwelskiego.

- Mamy nadzieję, że te działania, jak i przyszłe, wpłyną na poprawę bezpieczeństwa i komfortu podróżowania po mieście - mówi Maciej Hasik, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie.

Drogowcy wyjaśniają, że mogą być one instalowane tylko na tzw. sygnalizacjach „stałoczasowych”, czyli z niezmiennym czasem zmiany cyklu świateł (bez urządznia, które umożlwia wywołanie zielonego światła przez pieszych czy nadjeżdżające samochody).
I bacznie przyglądają się jak to rozwiązanie inżynierii ruchu drogowego będzie spisywać się w naszym mieście. Eksperci są w tych kwestiach bowiem podzieleni.

Kierowcy, których spytaliśmy o licznki na światłach też mają różne zdania.

- Sporo jeżdżę po Polsce i widziałem takie urządzenia w innych miastach - mówi Marek Jaskólski. - Uważam, że to jest pewna forma poprawienia warunków jazdy. Pod warunkiem, że się poważnie traktuje te wyświetlane informacje.

- Ja nie jestem pewien czy to wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na ulicach miasta - mówi z kolei Grzegorz Skwara. - Już widziałem jak kierowcy nerwowo przyspieszali, gdy widzieli ile jest czasu na przejazd. Chyba się bali że nie zdążą opuścić skrzyżowania.

Pozostało jeszcze 51% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Janusz Strzelczyk

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Józef Brzozowski

Całkowicie się zgadzam z autorami projektu że liczniki czasu wpływają na technikę jazdy, płynność jazdy i bezpieczeństwo.

Swego czasu sporo jeździłem po Wrocławiu – tam wiele skrzyżowań ma takie liczniki – i przekonałem się że można jeździć po mieście o wiele płynniej, mniej hamować.

Co do bezpieczeństwa, to miałem takie zdarzenie. Jadę ulicą z dozwoloną prędkością 70., jezdnia mokra, świeci „zielone”, za mną jedzie duże ciężarowe z podobną prędkością. Nagle włącza się „pomarańczowe” i dość szybko „czerwone”. Ułamki sekund na analizę i zastanowienie – przy sygnalizatorze kamera. Zbyt ostre hamowanie mogłoby spowodować że ten z tyłu nie zdążyłby wyhamować i najechałby na mnie, podjąłem decyzję, przyśpieszyłem i przejechałem skrzyżowanie na początku fazy „czerwonego” Na szczęście kamera chyba tego nie zarejestrowała, bo mandatu nie było. Ale chciałbym unikać takich niebezpiecznych zdarzeń. Sekundnik widać, i wiadomo ile jeszcze będzie świecić „zielone”, spokojnie można zdecydować czy przyśpieszyć czy już (pomimo „zielonego”) hamować.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.