LINKIN PARK Rybnik oszalał! RECENZJA + WIDEO Euforię fanów warto było zobaczyć

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Gola/Dziennik Zachodni
Ola Szatan

LINKIN PARK Rybnik oszalał! RECENZJA + WIDEO Euforię fanów warto było zobaczyć

Ola Szatan

Linkin Park w Rybniku dał najlepszy koncert od lat! I co z tego, że Linkin Park grali w Polsce w zeszłym roku? Co z tego, że promowali tę samą płytę. Ponad 20 tysięcy fanów, którzy zjechali na stadion miejski w Rybniku nie mogło się mylić sądząc, że wieczór spędzony z zespołem Linkin Park, będzie najlepszym z możliwych wyborów. Dobrą rozgrzewkę przed daniem głównym zrobiły dwa supporty, najpierw zespół My Riot z Glacą na czele, który zaprezentował nie tylko utwory z pierwszej płyty My Riot, ale też fragment repertuaru Sweet Noise, m.in. przebój „Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz”.

Linkin Park w Rybniku RECENZJA
Dużo pochwał (zwłaszcza męskiej części słuchaczy) popłynęło pod adresem drugiego supportu czyli amerykańskiego zespołu The Last Internationale. Muzycy byli pod wrażeniem polskiej publiczności i zapewniali potem, że będą bardzo mile wspominać Polskę. I szybko tu wrócą.

Oczekiwanie na główną gwiazdę wieczoru z każdą chwilą było coraz większe. Kulminacją miała być godzina 21.00, gdy było planowane było wyjście Linkin Park na scenę. Tyle, że zespół nie wyszedł. Zgrupowali się w garderobach. Po kilkunastu minutach przy wejściu na scenę pojawił się Mike Shinoda oraz Brad Delson. Z czasem zaczęli pojawiać się kolejni członkowie zespołu.

Koncert Linkin Park: Po sieci krążyły lewe bilety. Dwie osoby zatrzymane

TU ZNAJDZIESZ WSZYSTKO: ZDJĘCIA, FILMY, LINKI, UTWORY - SŁOWEM LINKIN PARK W RYBNIKU. PRZEŻYJ TO JESZCZE RAZ

Wielki okrzyk euforii pojawił się o godz. 21.20, gdy panowie rozpoczęli swój koncert. Zaczęło się przewidywalnie, od „Papercut” i „Given Up”. Zresztą jak się później okazało, cała setlista była praktycznie taka sama jak na poprzednich koncertach. Jako trzeci pojawił się „Rebellion”. Natężenie dźwięku było ogromne, tu nie było mowy o graniu na pół gwizdka. Fani byli zachwyceni.

Członkowie Linkin Park nie musieli czarować publiczności wyznaniami miłości, ani przemawianiem w języku polskim. Chester Bennington tak naprawdę przemówił dopiero po kilku kawałkach, a najczęściej z jego ust słyszeliśmy „dziękuję”. Po angielsku.
Muzycznie ten koncert ułożył się bardzo dobrze. Wśród pierwszych utworów pojawiły się m.in. „Points Of Authority”, „One Step Closer”, „A Line In The Sand”, czy „From The Inside”.

Świetnym rozwiązaniem było zestawienie trzech kolejno następujących ze sobą numerów: „Leave Out All The Rest", które przemieniło się w „Shadow of the Day", a następnie przeszło w „Iridescent". Był czas na popisy instrumentalne, które poprzedziły „New Divide” oraz „Breaking The Habit”. Usłyszeliśmy intro z „Darker Than Blood”, z którego płynnie przeszliśmy w „Burn It Down”. Nie zabrakło utworów Fort Minor m.in. „Welcome”, podczas którego fani wyciągnęli białe kartki z napisem „welcome”. To nie była jedyna akcja (kolejną były wyciągnięte latarki)

Po „Final Masquerade" przemówił Chester. - Dziękuję, ze nas wspieracie – powiedział wokalista.

KONCERT LINKIN PARK W RYBNIKU. WASZE KOMENTARZE NA TWITTERZE

Im bliżej końca regularnej części koncertu, tym było goręcej pod sceną i na niej też. Szaleństwo pojawiło się, gdy zespół Linkin Park zagrał pierwsze dźwięki jednego z największych swoich hitów czyli „Numb”. Potem „In The End”, a na koniec „Faint.

To jednak nie mógł być finał koncertu. Gdy muzycy Linkin Park zeszli ze sceny, fani skandowali „Linkin Park, Linkin Park”. Nie musieli długo krzyczeć. Na pierwszy bis zagrali „Waiting for The End”, następnie „What I've Done”, a na koniec „Bleed It Out”.

Koncert Linkin Park to było wielkie wydarzenie. Największe w historii Rybnika. Piąty, jubileuszowy koncert wielkiej gwiazdy w Rybniku z pewnością zapisze się w historii, która dzisiaj została tylko w pewien sposób podsumowana. Bo o tym, że jest stadion miejski jest świetnym miejscem na koncerty nie trzeba już nikogo przekonywać.

TU ZNAJDZIESZ WSZYSTKO: ZDJĘCIA, FILMY, LINKI, UTWORY - SŁOWEM LINKIN PARK W RYBNIKU. PRZEŻYJ TO JESZCZE RAZ


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Ola Szatan

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Bla bla

Bla bla bla , bla bla ...

żenada

I niech tak zostanie.

edi

Koncert jak koncert. Nic specjalnego. Piszecie jakbyście w życiu na innym koncercie nie byli. średnio było i tyle.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.