Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Doktor Stoińska może mówić tylko oczami. Bliscy walczą, by wydobyć ją z zamknięcia

Czytaj dalej
Fot. arch. prywatne
aleksandra gajewska-ruc

Doktor Stoińska może mówić tylko oczami. Bliscy walczą, by wydobyć ją z zamknięcia

aleksandra gajewska-ruc

Teresa Stoińska kilka miesięcy temu doznała rozległego udaru, który spowodował tzw. syndrom zamknięcia. Pani doktor jest świadoma, ale jedyną częścią ciała, którą może poruszać, są nadal oczy.

Mama zawsze powtarzała, że najgorsze, co mogłoby ją spotkać, to utrata sprawności i bycie zdaną na innych. I właśnie to ją spotkało. Nikt z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie, co czuje człowiek zamknięty we własnym bezwładnym ciele. Możemy się tylko domyślać, jak straszne to uczucie - mówi ze smutkiem Paweł Stoiński, syn pani doktor, który również jest lekarzem.

Syndrom zamknięcia

- Mama po cyklu chemioterapii chciała wracać do pracy. Tam czuła się najlepiej - opowiada Paweł Stoiński. Dwa tygodnie po chemii, w listopadzie ubiegłego roku, dr Stoińska doznała udaru pnia mózgu, który to spowodował niedowład całego ciała. - Tak naprawdę cudem przeżyła. Nie dawano jej dużych szans. Dopiero po sześciu tygodniach wyprowadzono mamę ze stanu zagrożenia życia - mówi syn.

Stan, w którym znajduje się pani Teresa, nazywany jest zespołem zamknięcia. Pacjent jest w pełni przytomny i świadomy, lecz nie jest w stanie poruszać się z powodu całkowitego niedowładu. Pani Teresa nie oddycha samodzielnie, nie przyjmuje też pokarmów, nie mówi. Jedyne czynności ruchowe to poruszanie gałek ocznych oraz grymas twarzy podczas płaczu, który niestety często gości na jej twarzy. - Jako lekarz mama ma pełną świadomość tego, co się z nią dzieje. A to powoduje depresję. Ciężko jest patrzeć na jej łzy i cierpienie... Mimo to nie poddajemy się i działamy dalej - mówi pan Paweł.

Z panią doktor stale pracują rehabilitanci, otaczają ją kochające dzieci, wnuki. Od niedawna przy jej łóżku jest także „Cyber Oko”. To urządzenie poprzez analizowanie ruchu gałek ocznych umożliwia układanie zdań, które następnie są wypowiadane na głos przez maszynę. - Udało nam się kupić sprzęt i mama powoli, małymi krokami uczy się z niego korzystać. Nie jest to proste, bo mięśnie oczu również zostały osłabione, a żeby przesunąć kursor na monitorze, trzeba długo skupiać wzrok na danym miejscu. Dlatego cieszy nas każdy postęp - opowiada doktor Stoiński.

Zagramy, by pomóc

Teresa Stoińska długie lata pomagała innym. Jest znana swoim pacjentom nie tylko jako znakomity internista, ale też dobry i ciepły człowiek. - Wszyscy podziwialiśmy ją i nadal podziwiamy za oddanie temu, co robi, ciepło i dobro okazywane chorym - mówi Jacek Borowiak, ratownik medyczny. Jest pomysłodawcą i inicjatorem koncertu pod hasłem „Puszczamy oko do Pani Teresy”. Odbędzie się on w sali kinowej obrzyckiego szpitala w niedzielę 4 marca (start o godz. 15.00).

Początkowo charytatywny koncert miał pomóc w zgromadzeniu pieniędzy na zakup Cyber Oka. - Udało się kupić urządzenie wcześniej, ale wciąż potrzebne są środki na rehabilitację, opiekę. Jednak głównym zamysłem imprezy wcale nie są pieniądze, ale wsparcie i pozytywna energia, którą chcemy „wysłać” pani doktor. Ona musi mieć siłę, by walczyć, a my chcemy jej tej siły i mocy dodać. Dlatego pani Teresa będzie oglądać całe wydarzenie na żywo - mówi Jacek Borowiak. Jak podkreśla, w organizację koncertu włączyło się już mnóstwo osób.

- Wspiera nas całe środowisko lekarskie. Szpital udostępnił salę. Ośrodek kultury zadba o nagłośnienie i oświetlenie. Wystąpią znakomici artyści jak Łukasz Łyczkowski, Trupięgi, Karl Vrålstad, Remigiusz Borda, chór dziecięcy Picollo, Michał Klimaszewski, międzyrzecki Chór Kameralny czy Kęszyczanki. Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w organizacji naszego wydarzenia oraz przekazywania przedmiotów i rękodzieł na licytację, która odbędzie się w trakcie koncertu. Można przynieść też blachę dobrego ciasta - zachęca pan Jacek (szczegółowe informacje na facebookowej stronie z wydarzeniem: Puszczamy oko do Pani Teresy). Bilety - cegiełki można będzie dostać na miejscu. - Atrakcji nie zabraknie. Koncert będzie okazją do dobrej zabawy, a jednocześnie okazania wsparcia osobie, która zawsze wspierała innych. Pokażemy, że trzymamy kciuki i czekamy na nią - dodaje Jacek Borowiak.

Pomóc można również za pośrednictwem Fundacji Zbieramy Razem oraz przekazując procent podatku: KRS 0000 518 797, w rubryce „cel szczegółowy 1%” wpisując „Pomoc dla Teresy Stoińskiej”.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Zachodniego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Zachodniego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Zachodniego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
aleksandra gajewska-ruc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.