Marszałek Chełstowski zamierza wybudować nowy gmach urzędu. Władze województwa nie kupią budynku filologii od Uniwersytetu Śląskiego

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugała-Azarko
Marcin Zasada

Marszałek Chełstowski zamierza wybudować nowy gmach urzędu. Władze województwa nie kupią budynku filologii od Uniwersytetu Śląskiego

Marcin Zasada

Czy marszałek naprawdę zamierza budować w Katowicach nowe administracyjne centrum stolicy województwa? Rozważamy budowę nowego urzędu marszałkowskiego - zdradził we wczorajszym wywiadzie w DZ marszałek Jakub Chełstowski. Kiedy? Praktycznie jeszcze w tej kadencji. Gdzie? Na przykład na jednej z położonych w Katowicach działek, które do marszałka należą. Sam Chełstowski wspomniał o sąsiedztwie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przy ul. Francuskiej.

Nowy urząd marszałkowski, pod jednym dachem 1400 pracowników, do tego podległe marszałkowi instytucje - taki plan we wczorajszym wywiadzie dla DZ zdradził Jakub Chełstowski.

- Jest 5 lat na to, by rozstrzygnąć tę sprawę, ewentualnie zaprojektować nową siedzibę urzędu i ruszyć z budową - mówił marszałek województwa. - Wiem, że np. WFOŚ szuka nowej siedziby. Moglibyśmy skoncentrować pod jednym dachem nie tylko urząd marszałkowski, ale i wiele wojewódzkich instytucji.

Oznacza to zamknięcie tematu przeprowadzki urzędu do dawnego gmachu administracji niezespolonej przy pl. Sejmu Śląskiego (w ostatnich latach siedziba wydziału filologii UŚ).

Poprzednie władze województwa zamierzały kupić budynek od uniwersytetu (zgodził się m.in. sejmik), by zmieścić urzędników w 3 zamiast 5 budynkach, ale przed wyborami skończyło się tylko na wynegocjowaniu umowy, która teraz zapewne nie zostanie podpisana.

Urzędnicy marszałka (jest ich ok. 1400) zajmują dziś w sumie 5 budynków w Katowicach. Własnością województwa jest tylko dawny gmach związków zawodowych przy ul. Dąbrowskiego. Cztery pozostałe, łącznie z historyczną siedzibą Sejmu Śląskiego, urząd marszałkowski wynajmuje.

- Rocznie kosztuje to ponad 8 mln zł - mówi Chełstowski. - Uważam, że powinniśmy pracować w jednym gmachu, w którym pomieściłyby się wszystkie wydziały i najlepiej jeszcze większość podległych marszałkowi instytucji.

Z tym problemem borykał się również poprzedni zarząd województwa. I właśnie w tym celu, w ubiegłym roku, podjęto decyzję o zakupie położonego vis-à-vis Sejmu Śląskiego budynku wydziału filologicznego Uniwersytetu Śląskiego. Jeszcze przed końcem poprzedniej kadencji sejmiku wynegocjowano transakcję wartą 20,1 mln zł. Dziś marszałek Chełstowski planuje wycofać się z tych ustaleń.

Jeszcze większe kontrowersje wzbudzać będzie przeprowadzka marszałka z historycznej siedziby śląskiego samorządu.

- To tak, jakby abp Skworc postanowił wybudować nową archikatedrę i zostawić obecną, bo jest stara i za mała - komentuje radny Michał Gramatyka z Koalicji Obywatelskiej.

Wielka przeprowadzka marszałka a symbole śląskiej samorządności

Budowa nowego urzędu marszałkowskiego oznacza powstanie nowego centrum administracyjnego w stolicy województwa. Trudno przewidzieć, co stanie się ze starym centrum, tym historycznym.

- Ten budynek nie spełnia naszych oczekiwań. Jego cena to około 20 mln złotych za sam gmach, którego przystosowanie do potrzeb biurowych kosztowałoby kolejne 20-30 mln - mówi marszałek Chełstowski.

A budowa nowego urzędu? Takowy powstaje np. w Krakowie i ma kosztować ok. 240 mln zł.

Władze UŚ nie komentują sprawy. Niezależnie od zmiany kursu województwa, zamierzają do 2020 roku przenieść filologię do budynku przy Uniwersyteckiej 4, który wcześniej zajmował Instytut Fizyki.

Marszałek zaznacza, że nie zamierza opuszczać gmachu Sejmu Śląskiego. „Na pewno będą w nim odbywać się sesje sejmiku” - mówi. Ale jego zamiary krytykuje poprzedni zarząd województwa. Były wicemarszałek Michał Gramatyka przypomina, że dzisiejsza siedziba władz regionu to serce województwa śląskiego.

- Budynki przy pl. Sejmu Śląskiego to symbole śląskiej samorządności. Nowy urząd marszałkowski? Kolejny polityk PiS, który marzy o budowie szklanego wieżowca - ironizuje Gramatyka.

Jego zdaniem, zamiast budować nowy urząd, marszałek powinien doprowadzić do odzyskania gmachu Sejmu Śląskiego, który nadal jest własnością rządu.

Marcin Zasada

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.