Miasto idealne dla seniorów

Czytaj dalej
Magdalena Mikrut-Majeranek

Miasto idealne dla seniorów

Magdalena Mikrut-Majeranek

Parterowe budynki pozbawione barier architektonicznych, ogrody sensoryczne, ławeczki służące sąsiedzkiej integracji, siłownie pod chmurką, bliskość sklepów, przychodni i parku, w którym można odpocząć od miejskiego zgiełku - tak powinno wyglądać idealne osiedle dla seniorów.

Ta arkadyjska wizja jest dziś jedynie koncepcją. Mieszkania wielu seniorów dalekie są od ideału, a czasami przemieniają się w fortecę nie do zdobycia, w pułapkę, w której są uwięzieni. - Antyprzykładem jest osiedle Tysiąclecia w Katowicach. Pomimo wzorowych rozwiązań architektoniczno - urbanistycznych i bliskości Parku Śląskiego, stanowi pułapkę dla seniorów z powodu windy zatrzymującej się na co drugim piętrze - mówi Sylwia Widzisz-Pronobis, architektka i urbanistka, ekspert Laboratorium Architektury 60+ (LAB60+), która prowadzi warsztaty i konsultacje społeczne na temat rozwiązań przestrzennych, działań rewitalizacyjnych i Budżetu Obywatelskiego w całej Polsce. - To dobre miejsce do życia dla seniorów, ale problem stanowi komunikacja pionowa, czyli winda właśnie - dodaje dr inż. arch. Iwona Benek, pracownik naukowy Politechniki Śląskiej, ekspert LAB60+, specjalizująca się w programowaniu i projektowaniu obiektów dla osób starszych.

Wiele samorządów zdało sobie sprawę z negatywnego trendu demograficznego i tego, że do 2050 roku osoby powyżej 60. roku życia będą stanowiły 21 proc. światowej populacji. W Rudzie Śląskiej wprowadzono program „Dzwonię i jadę”, umożliwiający bezpłatny dowóz do przychodni, szpitala, czy nawet na seniorską imprezę, a w Gliwicach przy ul. Warszawskiej powstaje pierwsze w naszym regionie osiedle dedykowane seniorom. Osiedle Centrum 50+ to projekt, mający stanowić enklawę dla osób starszych. W ramach kompleksu zabudowań powstanie m.in. budynek pełniący funkcje rehabilitacyjne, gastronomiczne i administracyjne. Pierwsi lokatorzy odbiorą klucze w przyszłym roku. Pomysł ten jest jednak krytykowany.

Miasto idealne dla seniorów

Temat partycypacji seniorów w życiu społecznym oraz architektury dla osób 60+ jeszcze do niedawna był marginalizowany. - Seniorzy często są spychani na margines społeczny. Uważa się, że przeżyli już swoje i nie do końca bierze się pod uwagę ich potrzeby - mówi Sylwia Widzisz-Pronobis. - Przestrzeń publiczną projektują młodzi, sprawni ludzie, którym czasami trudno wczuć się w położenie osób starszych i zrozumieć, że w przestrzeni miasta poruszają się nie tylko aktywne osoby w sile wieku. Są także seniorzy, którzy dysponują wolnym czasem i to oni najczęściej korzystają z miejskiej infrastruktury - dodaje architektka.

Większość seniorów to osoby z problemami zdrowotnymi. Oczywiście są i wyjątki, jak aktywne osoby, które na co dzień uprawiają sport, uczestniczą w wykładach Uniwersytetu Trzeciego Wieku, podróżują - jednym słowem spełniają swoje marzenia w jesieni życia. O przestrzeni miasta należy myśleć holistycznie, jako mikrokosmosie, w którym koegzystują ze sobą osoby zdrowe i chore, młode i starsze, ale wszystkie muszą czuć się dobrze.

- Osoby starsze cechuje wielochorobowość. To, co kiedyś wydawało się łatwe do przejścia, z wiekiem staje się barierą nie do pokonania. Dodatkowo zaburzone mogą być także funkcje poznawcze. Wymaga to specjalnych rozwiązań nie tylko w przestrzeni publicznej, ale i w mieszkaniu - mówi dr inż. arch. Iwona Benek. - Działając w przestrzeni miejskiej zauważyłam, że najbardziej aktywnymi użytkownikami są seniorzy, ale zapytani o zmiany, jakie można wprowadzić w mieście, zawsze podają innowacje związane z zaspokojeniem potrzeb dzieci i wnuków - komentuje Sylwia Widzisz-Pronobis. - Rzadko mówią o sobie, a często nie potrafią sformułować swoich potrzeb - dodaje. Z pomocą przychodzi Laboratorium Architektury 60+. - Postanowiliśmy zacząć badać potrzeby seniorów w nieco inny sposób. Dlatego też do życia została powołana fundacja LAB60+ - mówi Iwona Benek. Jej inicjatorką jest dr inż. arch. Agnieszka Labus. To pierwsza w Polsce fundacja, a zarazem pracownia zajmująca się innowacyjnym podejściem do planowania i projektowania dla starzejącego się społeczeństwa. LAB60+ współtworzą najlepsi specjaliści w Polsce, zajmujący się przestrzenną polityką senioralną. Fundacja wspiera nie tylko samorządy, ale i deweloperów czy prywatnych inwestorów, a także pracownie projektowe oraz rozmaite firmy oferujące produkty przyjazne seniorom.

- Współczesne, starzejące się społeczeństwo znacząco różni się od tego sprzed kilku dekad. Już teraz wiadomo, że dzisiejsze pokolenie 30+ będzie się różniło od dzisiejszego pokolenia 60+ i to nie tylko pod względem stylu życia, ale przede wszystkim będzie bardziej mobilne - wyjaśnia Sylwia Widzisz -Pronobis. Zmiana myślenia o przestrzeni i projektowanie uwzględniające potrzeby seniorów to jedno z wyzwań XXI wieku, a Polska należy do najbardziej starzejących się społeczeństw europejskich. - Musimy przeorganizować sposób myślenia o przestrzeni. Projektujmy nie z myślą o anonimowych osobach starszych, ale o tym, że przestrzeń projektowana jest nie tylko dla seniorów, ale dla każdego z nas. Wszyscy kiedyś zasilimy szeregi seniorów - mówi Widzisz-Pronobis. Wśród członków LAB60+ pojawiły się pomysły, żeby do myślenia o starości zaangażować osoby młode, będące na etapie studiów. - Młodzi projektanci muszą się wczuć w rolę seniora, żeby świadomie projektować przestrzeń dla przyszłych pokoleń - dodaje. Zorganizowano nawet konkurs „Starość Milenialsów”, skierowany do studentów kierunków projektowych i artystycznych. Zakładał wyłonienie innowacyjnych, koncepcyjnych projektów architektonicznych, które łamać będą stereotypy starości i oferować osobom starszym wysoką jakość życia w mieście 2060 roku. Niestety, nie przyniósł on zadowalających efektów. - Młodzi ludzie nie wykazali się kreatywnością, pokazali, że trudno jest im wczuć się w rolę seniora. Wyniki konkursu pokazują, że mamy wiele pracy do wykonania - komentuje Sylwia Widzisz-Pronobis.

LAB60+ w swoim dorobku ma wiele projektów realizowanych dla seniorów i przy ich udziale. Do najciekawszych należy Obiektyw 60+. To symulacja postrzegania miasta przez osobę starszą przy użyciu gogli do wirtualnej rzeczywistości. - Uczestnicy projektu muszą przetestować trzy scenariusze: jak jest i jak powinno być. Dzięki temu mogą sprawdzić, jak przestrzeń miejską postrzega osoba cierpiąca na zaburzenie równowagi czy ostrości widzenia. Wirtualną przestrzeń wykorzystujemy do badań, sprawdzania produktów, ale i testowania przestrzeni - wyjaśnia Iwona Benek. Symulacja ta ma wspomagać proces projektowania z uwzględnieniem problemów seniorów, dlatego też przeznaczona jest głównie dla architektów i projektantów. Projekt realizowany jest także we współpracy z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Gliwicach. Członkinie LAB60+ podkreślają, że celem projektu jest uwrażliwienie innych użytkowników miasta na potrzeby osób starszych.

To ostatni moment, aby przygotować się na nadejście papy boom, czyli „wyżu dziadków”. Jak projektować przestrzeń, by była przyjazna dla seniorów? - Trzeba realizować wytyczne związane z projektowaniem uniwersalnym. To koncepcja, zgodnie z którą należy tak projektować otoczenie i produkty, aby mogły być używane przez wszystkich ludzi - wyjaśnia Iwona Benek. - Osobiście staram się wdrażać wytyczne wynikające z psychologii środowiskowej i projektować środowisko wspierające, które jest dostępne, transparentne i daje satysfakcję środowiskową - dodaje architektka.

Słowem-kluczem jest tutaj dostępność. - Musimy czuć się bezpiecznie, a tak dzieje się, kiedy nie napotykamy barier architektonicznych. W przestrzeni mieszkania, czy też przestrzeni publicznej powinny być ulokowane zegary, bądź też inne elementy orientujące. Ważne są także ławki, na których można odpocząć - wylicza Benek. - Podczas projektowania przestrzeni należy także uwzględnić siłownie pod chmurką, stanowiska do gry i miejsca, gdzie seniorzy mogą się realizować artystycznie i trochę pogłówkować - dodaje Widzisz- Pronobis.

Świat stoi dziś przed nie lada wyzwaniem. Trzeba skupić się na tym, jak konstruować przestrzeń dla starzejącego się społeczeństwa. Architektura dla starzejącego się społeczeństwa musi być designerska, nowoczesna, kolorowa i nietuzinkowa. - Należy zadbać także o komunikację miejską, bo trzeba pamiętać, że nie wszyscy seniorzy czują się na siłach, by prowadzić własny samochód. Dlatego też miejsca, w których mieszkają, powinny być dobrze skomunikowane - dodaje Benek. Ciągi piesze muszą być wygodne, w parkach powinny znajdować się ławki, a nawet toaleta. Trzeba też pamiętać o dobrym oświetleniu, które wpływa na poczucie bezpieczeństwa. - Właściwie aranżując przestrzeń aktywizujemy osoby starsze, poprzez to, że mogą nie tylko uczestniczyć w życiu społeczeństwa, ale i biernie obserwować - dodaje Widzisz-Pronobis.

- Kiedy budujemy dom w wieku 40 lat, często na starość stajemy się zakładnikami naszego marzenia. Projektować trzeba z głową - mówi. - Podstawą jest komunikacja pionowa, czyli schody i winda. Należy uwzględnić wygodne i bezpieczne pochwyty i balustrady. To niezauważalne drobiazgi, które w pewnym wieku bardzo nam pomagają. Dziś coraz więcej osób mieszkających w piętrowych domach montuje krzesełko przy schodach, to dobre rozwiązanie i inwestycja w przyszłość - dodaje Iwona Benek. - Mieszkanie musi być funkcjonalne. Często decydujemy się na designerskie rozwiązania, stosujemy różnice poziomów, ale to wszystko okazuje się niefunkcjonalne w zderzeniu z rzeczywistością - komentuje Widzisz- Pronobis. Największy problem jest z łazienkami. - Większość z nas ma tendencję do zawężania przestrzeni w łazience i kuchni, wybierając przestronny salon. Po 60-tce okazuje się, że mikroskopijna łazienka stanowi duży problem, ponieważ nie da się jej dostosować do potrzeb osoby starszej czy chorej, gdyż instalacja pochwytu może być niemożliwa. Kolejny problem współczesnego seniora to ogrzanie mieszkania. Dawniej budowano wielkie domy, wierząc, że będzie w nich mieszkała wielopokoleniowa rodzina. Dziś się od tego odchodzi.

Ważnym aspektem projektowania dla seniorów są ścieżki i ogrody sensoryczne, których wciąż brakuje. Najczęściej tworzone są przy ośrodkach terapeutycznych bądź prywatnych domach seniora. - Takie miejsca pozwalają nie tylko na integrację, ale i pobudzają zmysły. W Polsce taki ogród hortiterapeutyczny znajduje się np. przy Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Krakowie - mówi Iwona Benek. Podobnych rozwiązań brakuje w przestrzeni publicznej.

Sytuacja seniorów powoli się zmienia. - Deweloperzy zauważyli, że należy zmienić myślenie o projektowaniu - komentuje Iwona Benek.

Magdalena Mikrut-Majeranek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.