Mistrzowie drugiego planu, czyli rzecz o wiceministrach

Czytaj dalej
Fot. Adam Guz
Dorota Kowalska

Mistrzowie drugiego planu, czyli rzecz o wiceministrach

Dorota Kowalska

Przed wylotem do Brukseli premier Morawiecki przyjął dymisję trzech wiceministrów. - Jutro, w sobotę i niedzielę będę rozmawiał z częścią ministrów o odchudzeniu naszego rządu - zapowiedział. W poniedziałek dojdzie więc do dymisji kolejnych sekretarzy i podsekretarzy stanu.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wielkie sprzątanie w ministerstwach. Wszystko po tym, jak wyborcy dowiedzieli się, jakie nagrody przyznała swoim ministrom była już premier Beata Szydło i ile politycy rządu wydają, płacąc kartami płatniczymi. Zwykłego Kowalskiego takie kwoty mogą powalać z nóg. Wizerunek rządu został mocno nadszarpnięty, premier Morawiecki musiał zareagować - i zareagował.

Jak zapowiedział, liczba wiceministrów ma być ograniczona o 20-25 proc., wszystkie premie i nagrody mają zostać zlikwidowane, a karty kredytowe (ale nie płatnicze) w rządzie - w większości wycofane.

- Zasadniczo uważam, że sprawne i efektywne państwo działa w oparciu o profesjonalne kadry, a nie rozbudowaną biurokrację, dlatego będziemy starali się zmniejszać biurokrację na wszystkich poziomach. Zaczynamy od zmiany składu ministrów i wiceministrów. Mamy dzisiaj 126 osób na stanowiskach sekretarzy i podsekretarzy stanu. W ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy chcemy tę liczbę zredukować o 20-25 proc. - ogłosił premier Morawiecki. Dodał, że „odchudzone” zostaną również gabinety polityczne ministrów.

Szef rządu zapowiedział też „państwo transparentne”.

- Chcemy zlikwidować wszelkie nagrody, premie dla ministrów i wiceministrów, a w przypadku podsekretarzy stanu moja propozycja jest taka, by przesunąć tę grupę urzędników do grupy urzędników służby cywilnej, jeżeli parlament przychyli się do tej propozycji - powiedział.

W sporej grupie wiceministrów są tacy, bez których ministrom trudno byłoby się obejść. Fachowcy w swoich dziedzinach

Cóż, jak mówi Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej, resorty nam ostatnio mocno „spuchły”. Już w sierpniu 2017 r. dziennik „Fakt” pisał, że Marcin Czech został właśnie 6. wiceministrem zdrowia i tym samym 97. wiceministrem rządu. W całej Unii Europejskiej żaden kraj nie ma ich aż tylu. Z liczbą 97 wiceministrów na koncie (dzisiaj, jak powiedział sam premier, jest ich 126) Polska już wtedy była niechlubnym liderem Unii Europejskiej. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podobija stawkę, ale poprzednicy wcale nie byli gorsi. Wcześniej 91 wiceministrów miał rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, któremu przewodził Donald Tusk. Tamta ekipa aż do 2013 r. przewodziła w tym osobliwym unijnym rankingu.

W sierpniu 2017 r. najwięcej sekretarzy i podsekretarzy stanu było w kancelarii premiera (aż 11) i w Ministerstwie Finansów (ośmiu). W ministerstwie Rozwoju zatrudnionych było siedmiu wiceministrów. Oznaczało to, że władający wówczas tymi resortami obecny premier Mateusz Morawiecki miał pod sobą aż 15 wiceministrów. Jak przypominali dziennikarze „Faktu”, Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z hasłami ograniczania biurokracji, nie mówiąc już o uczciwości czy przejrzystości.

I chyba powoli, po aferze z nagrodami, PiS zorientował się, że wyborcy mogą się poczuć lekko oszukani.

Marek Biernacki, były minister spraw wewnętrznych, były minister sprawiedliwości, mówi, że w MSWiA miało czterech wiceministrów, w Ministerstwie Sprawiedliwości było ich pięciu.

- To byli fachowcy, wysokiej klasy specjaliści, bardzo dobrzy merytorycznie - tłumaczy Biernacki. I dodaje, że w resortach, którymi kierował, każdy z wiceministrów był odpowiedzialny za realizację konkretnych, określonych zadań. I tak naprawdę nie wyobraża sobie pracy bez ich pomocy.

Bo przecież minister, wiadomo, sam jeden nie może zająć się wszystkim, nie na wszystkim musi się też znać.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Kowalska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.