„Młody” się obudził. Jest moc! Teraz genialny matematyk Michał Włodarski z Katowic potrzebuje naszej pomocy, aby wstać z łóżka

Czytaj dalej
Fot. ARC
Agata Pustułka

„Młody” się obudził. Jest moc! Teraz genialny matematyk Michał Włodarski z Katowic potrzebuje naszej pomocy, aby wstać z łóżka

Agata Pustułka

Dokładnie rok temu, 2 stycznia 2017 roku, Michał Włodarski, genialny matematyk z Katowic, zatruł się czadem. Przez tlenek węgla był w śpiączce. Nie dawano mu większych szans. A on się obudził i mówi! Michał wciąż potrzebuje naszej pomocy. Jego stan poprawia się z dnia na dzień.

Dramatyczną historię Michała Włodarskiego, 27-letniego wybitnego matematyka, doktoranta Politechniki Śląskiej i pracownika Polskiej Akademii Nauk, opisaliśmy rok temu. Dokładnie 2 stycznia 2017 roku mężczyzna podczas kąpieli zatruł się tlenkiem węgla. Do wypadku doszło wskutek awarii piecyka gazowego.

Michał był przeziębiony, chciał się rozgrzać, wziąć prysznic. Dopiero po kilku godzinach nieprzytomnego znalazła go mama. Natychmiast trafił do szpitala, ale jego stan był bardzo zły. Po kilku dniach nastąpiła poprawa. Michał zaczął mówić, jeść, poruszać kończynami, ale niestety doszło do kryzysu. Wkrótce lekarze stwierdzili uszkodzenie półkul mózgowych i stan apaliczny.

- Powiedziano nam nawet, żeby oddać go do zakładu opiekuńczo-leczniczego, gdzie po prostu za kilka miesięcy umrze - wspomina Alicja Włodarska, siostra Michała.

Ale rodzina nie poddała się. Dzięki najbliższym: ich miłości, opiece, wielkiej determinacji Michał dziś mówi, śmieje się, a nawet śpiewa kolędy, których słowa pamięta. Jest też świadomy swojego stanu. Na wspomnienie wypadku rozpłakał się...

Bardzo wiele Michał zawdzięcza też tym, którzy wsparli jego rehabilitację. W tym wypadku również niezawodna okazała się siostra Alicja, która niemal natychmiast uruchomiła na Facebooku profil „Młody obudź się” , założyła dla Michała specjalne konto w Fundacji Stonoga, na które można było wpłacać pieniądze.

Cały czas są one potrzebne, bo Michał wymaga stałej rehabilitacji. Obecnie jest pacjentem leżącym. Jest jednak wielka szansa, że stanie na własnych nogach. W codziennym dochodzeniu do zdrowia pomagają mu nie tylko rehabilitantka, ale też neurologopeda oraz specjalistka od refleksologii. Ma szufladę pełną leków, które musi stale przyjmować.

- Najpierw uczyliśmy Michała wypowiadania poszczególnych głosek. Pierwsze słowo jakie wypowiedział to „Ala”. Potem zaczął mówić pełnymi zdaniami. Początkowo cicho, a teraz coraz głośniej. Poprawia nas nawet, gdy coś źle wypowiemy. Przypomina sobie pewne sytuacje, o których my nie pamiętamy - opowiada Alicja.

Wszystkie postępy brata dokumentuje na Facebooku. Filmiki są niezwykle wzruszające i pełne nadziei. Pokazują innym, że nawet, z wydawałoby się beznadziejnej sytuacji, jest wyjście. Święta Michał spędził w domu.

Alicja o każdym zakupie informuje. Ze środków jakie wpłynęły z 1 procenta Michał ma specjalne łóżko z pierścieniem do pola magnetycznego, urządzenie do elektrostymulacji z możliwością zrobienia jono-forezy i termoterapii. Z otoczeniem może się też kontaktować za pośrednictwem cyber oka, które pomaga mu w rehabilitacji, a dzięki opcji połączenia z internetem może rozmawiać ze znajomymi.

Cały czas ktoś chce Michałowi pomóc. 12 stycznia w Pałacu Młodzieży w Katowicach odbędzie się specjalny koncert charytatywny dla Michała zorganizowany przez LO im. Mikołaja Kopernika, którego jest absolwentem.

Każdy kto może i chce wesprzeć Michała, powinien dokonać wpłaty na konto: PKO BP: 74 1020 2528 0000 0702 0277 3166 z dopiskiem „darowizna dla Michała Włodarskiego”.

Agata Pustułka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.