Nauka przez zabawę, czyli zajęcia w sali doświadczania świata [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Magdalena Mikrut-Majeranek
Magdalena Mikrut-Majeranek

Nauka przez zabawę, czyli zajęcia w sali doświadczania świata [WIDEO]

Magdalena Mikrut-Majeranek

Ścianka wspinaczkowa, tor świetlno-dźwiękowy, beczka sensoryczna czy zjeżdżalnia rolkowa i hamak – to tylko niektóre z urządzeń, które znajdują się w sali integracji sensorycznej i sali doświadczania świata, mieszczących się w Zespole Szkół nr 1 przy ulicy Arki Bożka 21 w Bytomiu. Gabinety terapeutyczne stworzone z myślą o niepełnosprawnych uczniach wyglądają zupełnie jak fantastyczna sala zabaw. I o to w tym wszystkim chodzi, ponieważ terapia integracji sensorycznej określana jest mianem „naukowej zabawy”. Dzieci poprzez zabawę uczą się i ćwiczą.

Niedawno otwarta sala integracji sensorycznej i sala doświadczania świata stanowią odpowiedź na potrzeby dzieci uczących się w naszej szkole – mówi Iwona Wanda Grygiel, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Bytomiu. Przypomnijmy, że placówka ta powstała dwa lata temu. - Jest to nietypowa szkoła, ponieważ przeznaczona jest dla dzieci z wadami słuchu oraz autyzmem, które mieszczą się w normie intelektualnej. Potrzebują one jednak specjalnego dostosowania warunków edukacyjnych i dodatkowego wsparcia swoich umiejętności ruchowych i sensorycznych, ponieważ mają duże zaburzenia związane z postrzeganiem własnego ciała i świata – dodaje Iwona Wanda Grygiel.

Dyrekcja już od jakiegoś czasu starała się pozyskać fundusze na stworzenie sal terapeutycznych. – Próbowaliśmy pozyskać pieniądze na utworzenie gabinetów z różnych źródeł, ponieważ sale te potrzebne są nie tylko naszym uczniom, ale wszystkim dzieciom z Bytomia, które wymagają terapii sensorycznej. W rezultacie udało nam się pozyskać najlepszego sponsora, czyli własną gminę – precyzuje dyrektor ZSO nr 1. Miasto przekazało na ten cel 100 tys. zł. – Całe wakacje poświęciliśmy na poszukiwania dobrego sprzętu w odpowiedniej cenie. Dzięki temu mamy dwie świetnie wyposażone sale do integracji sensorycznej i doświadczania świata – dodaje Iwona Wanda Grygiel.

Otwarcie gabinetów miało miejsce 27 października 2016 r. - Każde dziecko ma specyficzne potrzeby sensoryczne, które z czasem zmieniają się, zatem właściwie prowadzona terapia musi obejmować różnorodne możliwości dostarczania bodźców sensorycznych oraz ruchu. Dlatego też bytomska sala została tak bogato wyposażona. Na pierwszy rzut oka wygląda jak plac zabaw. Urządzenia przypominają te dobrze znane dzieciom z podwórka, dlatego też uczniowie chętnie ćwiczą, a aktywności te przynoszą już pierwsze sukcesy.

- Każde urządzenie możemy wykorzystać na wiele sposobów, w zależności od tego, czego w danej chwili potrzebuje dziecko. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia – przyznaje Helena Zięba, terapeutka prowadząca zajęcia w nowych gabinetach.

Dzieci wykonują pozornie proste ćwiczenia, które pozwalają kształtować zaburzone funkcje. Sprawność manualną, zręczność, a przy okazji czucie ciała trenują, używając spinaczy bieliźnianych, które odpinają i przypinają w innym miejscu, a po zakończonych zajęciach chętnie korzystają z relaksu w hamaku. Ten relaks w hamaku wykorzystywany jest na usprawnianie koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz pamięci dzięki zwykłym woreczkom sensorycznym.

Jasne, białe wnętrza i mnóstwo zaskakujących sprzętów, zabawek, zjeżdżalnia, maglownica, a nawet deskorolka – tak wygląda nowoczesny gabinet terapeutyczny. Wszystko utrzymane jest w stonowanych, niebieskich kolorach. - W sali doświadczania świata znajduje się między innymi łóżko do relaksacji i wyciszenia z matą masującą służącą do likwidowania napięcia mięśniowego. Świetnie sprawdza się w przypadku dzieci, które mają wskazania do terapii w sali SI – wylicza Izabela Bubalik, wicedyrektor ZS nr 1 w Bytomiu.

Jest i kabina lustrzana, przypominająca nieco gabinet luster z wesołego miasteczka. - Pomaga w poznaniu własnego ciała. Tu dzieci uczą się rozróżniać prawą i lewą stronę – wyjaśnia Helena Zięba, terapeuta. W centralnym miejscu sali stoi podświetlony słup z wodą. – Świecąca kolumna wypełniona wodą oprócz bodźców wzrokowych daje także wibracje. Można jej dotknąć, przytulić się – przyznaje Helena Zięba.

Innym z urządzeń jest tor świetlno-ruchowy. Składa się z kolorowych płytek podłogowych wykonanych ze szkła akrylowego oraz z panelu ściennego, czyli tablicy kurantów. – Dzięki wykorzystaniu tego elementu można ćwiczyć koordynację wzrokowo-słuchową – wyjaśnia Izabela Bubalik. Dzieci uczą się odróżniać także odgłosy natury, zwierząt czy miasta.

Efekty wizualne wprawiają w zachwyt niejednego dorosłego. Dzieciom także się podobają, choć niektóre podchodzą do nich z rezerwą. Zbyt wiele bodźców może prowadzić do reakcji lękowej, dlatego też terapeuci umiejętnie dozują doznania wzrokowo-słuchowe.

- Cała sala działa wielozmysłowo. Pobudza, odwracając uwagę od własnego ciała i zachowań niepożądanych społecznie. Dzieci bardzo ruchliwe z trudem skupiają uwagę przez 3 minuty na wykonaniu ćwiczeń. Tu jest inaczej. Dzięki różnorodnym sprzętom nasi uczniowie koncentrują się na dłużej, pokonując własne ograniczenia – dodaje Izabela Bubalik.

Proste na pozór ćwiczenia okazują się niezwykle trudne dla dzieci ze zmniejszonym napięciem mięśniowym. Podczas zajęć w gabinecie dzieci wykonują proste, ale niezwykle ważne zadania.

Największą furorę wśród uczniów robi ścianka wspinaczkowa, znajdująca się w sali integracji sensorycznej. – Dzieci, wspinając się, uczą się planowania swoich ruchów. Nam wydaje się to proste i nie zwracamy uwagi na to, gdzie kładziemy stopę. Nie musimy się zastanawiać, jak stąpać, aby zachować równowagę. Dzieci ze słabym napięciem mięśniowym, skierowane na terapię, mają kłopoty z utrzymaniem balansu. Charakterystyczne dla nich jest słabe wyczucie własnego ciała. To przekłada się także na słabszą siłę kończyn i szybsze męczenie się. Towarzyszy temu lęk i frustracje. Podczas ćwiczeń muszą rozważanie stawiać stopy. Choć niektóre dzieci mają duże problemy ze wspięciem się na ściankę, to wejście zapewnia im poczucie satysfakcji. Pokonywanie własnych słabości sprawia, że są szczęśliwe, kiedy im się to uda – relacjonuje terapeutka.

To jedyna taka sala w Bytomiu. Warto dodać, że z sal korzystać mogą nie tylko uczniowie Zespołu Szkół nr 1, ale również uczniowie innych bytomskich szkół mający orzeczenie o niepełnosprawności z zaleceniem prowadzenia rehabilitacji metodę integracji sensorycznej.

Magdalena Mikrut-Majeranek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.