Nową drogą regionalną z Rybnika wjedziemy w korek w Żorach

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Król
Aleksander Król

Nową drogą regionalną z Rybnika wjedziemy w korek w Żorach

Aleksander Król

Kierowcy już nie mogą doczekać się aż pojadą nowym, rybnickim odcinkiem drogi regionalnej Racibórz-Pszczyna. Niemal gotowy odcinek od ulicy Wodzisławskiej w Rybniku do Żor pokonamy w kilka minut, by w Żorach... utknąć w korku. Nie ma dodatkowego zjazdu na autostradę a to oznacza, że w Żorach odstoimy swoje...

10 kilometrów szybkiej trasy ekspresowej z Rybnika do Żor jest już niemal gotowych. Namalowano już znaki poziome na asfalcie, gdzieniegdzie montowane są jeszcze ekrany, do końca grudnia sfinalizowane będą prace wykończeniowe. Zakładając, że odbiory pójdą sprawnie, kierowcy będą mogli wjechać na drogę regionalną w marcu 2020. Rozpędzą się do 100 km/h i po kilku minutach będą w Żorach. A tu... utkną w gigantycznym korku.

Doskonale zdają sobie z tego sprawę władze Żor i Rybnika.

- Nasz rybnicki odcinek drogi Racibórz-Pszczyna kończy się rondem w Żorach i później układem komunikacyjnym z systemem rond, które prowadzą na autostradę. Rzeczywiście, pojawiają się obawy, że będzie to najsłabszy punkt całego układu drogowego. Ale robimy wszystko - zarówno miasto Żory jak i Rybnik, by to zmienić, interweniujemy - korespondencja poszła do Regionalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, dodając że miasta lobbują za tym, by powstał dodatkowy zjazd na autostradę bezpośrednio z drogi regionalnej.

- Ale zwracam uwagę na to, że zjazd nie jest już na terenie gminy Rybnik oraz jest układem komunikacyjnym, który wkracza w rejon autostrady, a więc GDDKiA będzie odpowiedzialna za to, by próbować łączyć drogę Racibórz-Pszczyna z autostradą. Powinna taka konstrukcja powstać z prostego powodu - drogą regionalną będą przenoszone duże ilości samochodów. Liczę, że w kolejnych latach taki zjazd się pojawi, na pewno będzie potrzebny - mówi Kuczera.

Zaznacza, że inwestorem na pewno nie będzie miasto Rybnik ani też miasto Żory. Dodaje też, że przy całemu wysiłkowi jakim była budowa drogi Racibórz-Pszczyna (400 mln zł), sam zjazd na autostradę wydaje się być małym problemem.

W podobnym tonie wypowiada się Bronisław Jacek Pruchnicki, główny specjalista - pełnomocnik prezydenta Żor ds. infrastruktury. W Żorach wyraźnie widzą zbliżające się kłopoty związane ze wzmożonym ruchem w okolicach wjazdu na autostradę A1. - Powstała koncepcja przebudowy drogi między Rondem Rowieńskim a Rondem Gliwickim (autostradowym) w Żorach, ale to jest tylko wariant awaryjny. Zarówno prezydent Żor jak i prezydent Rybnika widzą najlepsze rozwiązanie w postaci budowy bezpośredniego zjazdu z autostrady poprzez Rondo Raciborskie, które jest na granicy Żor i Rybnika - mówi Bronisław Jacek Pruchnicki, dodając, że wówczas cały ruch z Katowic zostałby bezpośrednio wprowadzony w nową drogę regionalną. Tłumaczy, że odbyły się już spotkania władz obu miast w Katowicach w sprawie budowy bezpośredniego połączenia drogi regionalnej z autostradą. - Poszło także pismo do GDDKiA w tej sprawie, ale póki co spotkaliśmy się z odmową - mówi Pruchnicki.

To zła wiadomość, która może dziwić, bo takie rozwiązanie samo się narzuca. Z autostrady widać budowaną drogę regionalną i wspomniane Rondo Raciborskie na granicy Żor i Rybnika. Na oko to odległość kilkuset metrów.

Co stoi na przeszkodzie? Są różne domysły. - Czy chodzi o kwestię ewentualnej odpłatności autostrady i budowy bramek? - pytamy prezydenta Rybnika. - Zakładam, że autostrada nie będzie płatna bo jest obwodnicą aglomeracji rybnicko - jastrzębskiej i dalej katowickiej, dla nas byłoby to potężne utrudnienie - mówi Kuczera. - Nie po to budowaliśmy szybki dojazd do autostrady by teraz budować bramki i przeżywać to, co się dzieje na odcinkach krakowskim czy wrocławskim - mówi. Pytania dotyczące zjazdu z A1 na drogę regionalną wysłaliśmy do GDDKiA. Czekamy na odpowiedź.
======

Aleksander Król

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Józef Brzozowski

Faktycznie. Projektujący ten fragment musiał być nieźle ziołem nafaszerowany. Jadąc z Gliwic do Rybnika, samochód na węźle Żory zjeżdża, przejeżdża nad autostradą, objeżdża pół Rownia by znowu przejechać nad autostradą kierując się na Rybnik.

Samorządowcy nie tylko Żor czy Rybnika, ale całego województwa powinni zgodnie walczyć by A1 od Częstochowy do granicy z Czechami miała status obwodnicy. Czesi swój odcinek A1 mają wyłączony z obowiązku posiadania winiety od granicy z Polską do Ostrawy.

W aglomeracji Żor, Rybnika, jest ważne by A1 była wyłączona z opłat. Przez nasz region przechodzą trzy drogi główne na południe prawie równolegle. Na Wiślance (DK 81) są bramownice viaTOLL, a te z A1 powinny być przeniesione na DK 78 by odciążyć Rybnik i Wodzisław.

Aby uniknąć korków i niepotrzebnego rozjeżdżania Rownia, należy wydłużyć drogi zbiorcze z węzła Żory za wiadukt ul. Raciborskiej i zrobienie „koniczynki” z wjazdami na drogi zbiorcze węzła Żory.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.