Teresa Semik

Nowe studia o Śląsku nie są tylko śląskie, ale o województwie śląskim

Renata i Józefa Waliczek, absolwentki jedynego rocznika silesiologii. Jedynego, bo brakowało chętnych Fot. Lucyna Nenow Renata i Józefa Waliczek, absolwentki jedynego rocznika silesiologii. Jedynego, bo brakowało chętnych
Teresa Semik

Trwa nabór na Podyplomowe Studia z Wiedzy o Regionie, które Uniwersytet Śląski adresuje głównie do nauczycieli, ale też do animatorów kultury. Mają ruszyć w styczniu 2018 roku. To kolejna oferta edukacyjna skierowana do regionalistów. Poprzednie się nie powiodły, bo nie było chętnych. Nowością jest teraz to, że studia mają być współfinansowane przez marszałka śląskiego oraz przez gminy. Roczna edukacja kosztuje aż 4 tys. zł.

Trwa nabór na Podyplomowe Studia z Wiedzy o Regionie, które Uniwersytet Śląski adresuje głównie do nauczycieli, ale też do animatorów kultury. Mają ruszyć w styczniu 2018 roku. To kolejna oferta edukacyjna skierowana do regionalistów. Poprzednie się nie powiodły, bo nie było chętnych. Nowością jest teraz to, że studia mają być współfinansowane przez marszałka śląskiego oraz przez gminy. Roczna edukacja kosztuje aż 4 tys. zł.

Studia miały się zacząć od października br., ale z powodu planowanego dofinansowania przez samorządy rozpoczną się najwcześniej od stycznia 2018 roku, by te wydatki mogły być uwzględnione w nowym roku budżetowym. Czy tak się stanie? - zobaczymy.

Dofinansowanie dotyczy tylko nauczycieli, pozostali słuchacze muszą z własnej kieszeni zapłacić 4 tys. zł za rok. Sporo.

Marszałek śląski proponuje, by słuchaczy Podyplomowych Studiów z Wiedzy o Regionie dofinansowały równą kwotą, po 1300 zł: województwo śląskie oraz gmina, w której jest zatrudniony nauczyciel chętny do tej edukacji. Pozostałe 1400 zł pokryłby sam uczestnik.

Na tę propozycję marszałka śląskiego odpowiedziało 15 samorządów, głównie miast śląskich, oraz burmistrz Żywca. Nie wykazały zainteresowania miasta zagłębiowskie, Częstochowa, Śląsk Cieszyńki.

- Nie potrzeba nam formalności, decyzji administracyjnych, by edukować, wzmacniać i podsycać nasze tradycje. Mamy to we krwi - mówi Małgorzata Kiereś, kierownik Muzeum Beskidzkiego w Wiśle. - W „Małej Istebnej” w szkolnych salach ćwiczy teraz 60 dzieci. Wartości regionalnych nie można, oczywiście, sprowadzać tylko do folkloru. Trzeba nobilitować to, co rodzime, zmieniać świadomość, ale na to potrzeba lat.

Dalej piszemy:

  • czego dotyczą Podyplomowe Studia z Wiedzy o Regionie,
  • jak się ma nowy kierunek do edukacji regionalnej,
  • ile będzie kosztować nauka i jak studia będą dofinansowane przez samorządy

 

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Teresa Semik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.