Od cyrku po Spodek. Jak katowicka dzielnica Koszutka porzuciła kozy [WIDEO, MAPA]

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Teresa Semik

Od cyrku po Spodek. Jak katowicka dzielnica Koszutka porzuciła kozy [WIDEO, MAPA]

Teresa Semik

Przez długie lata Koszutka - dziś ścisłe centrum Katowic - była zapomnianym zakątkiem śląskiej ziemi. Wyróżniały ją jedynie pola i pasące się kozy. Jak do tego doszło, że nic nieznaczący przysiółek Bogucic stał się nagle nowoczesną dzielnicą stolicy regionu? Zobaczcie, mapę najciekawszych obiektów.

W 1783 roku Bogucice, łącznie z Koszutką, zamieszkiwało 25 kmieci, 17 zagrodników i 3 chałupników. Nawet industrializacja Górnego Śląska nie za bardzo pomogła w rozwoju tej ziemi. W 1907 roku Koszutkę zamieszkiwało 961 osób. Dziś jest wręcz miejscem wymarzonym do zamieszkania. Pełnego charakteru nabrała dopiero po II wojnie.

- Koszutka nie awansowała z dwóch powodów: hałd w krajobrazie i trwającego kilkadziesiąt lat pożaru pokładów kopalni "Fanny" w Michałkowicach - wyjaśnia dr Mirosław Węcki z Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego oraz Archiwum Państwowego w Katowicach. - Pożar trwał od 1823 roku, wskutek czego powstało na Koszutce wielkiego zapadlisko, które utrudniało zabudowę. Dzielnicę wyznaczają dziś od wschodu okolice katowickiego Spodka, od południa - ulica Chorzowska i dalej Stęślickiego, a od północy - ulica Słoneczna. Centrum stanowi plac Grunwaldzki z rzeźbą Jerzego Kwiatkowskiego "Rodzina" i fontanną. Są w nim rzeźby m.in.: aktorów Zbigniewa Cybulskiego i Bogumiła Kobieli, malarza Jerzego Dudy Gracza, publicysty Stanisława Ligonia, pisarza Wilhelma Szewczyka.

Młynarz Koczot i Koczotka

Kilka kopalni wydobywało w XIX wieku węgiel pod Koszutką, m.in: "Belle-Alliance" i "Belle-Alliance II", "Artur" i "Waterloo" (dzisiejsze tereny centrum handlowego Silesia City Center) oraz "Ferdinand" (późniejsza kopalnia "Katowice", na której zbudowano nową siedzibę Muzeum Śląskiego).

Od 1822 roku w miejscu, gdzie stoi dziś Spodek, była Huta Cynku "Fanny", a potem stała się częścią folwarku "Dwór Marii". Z kolei nad Rawą, przy szosie do Chorzowa, powstała w 1852 roku Huta "Marta", która na wiele lat oddzieliła Koszutkę od Katowic. Nadal więc na polach pasły się kozy, w siłę rosły rodziny nadal chłopskie, m.in. Nyczowie, którzy posiadali kuźnię nad potokiem w pobliżu dzisiejszego stadionu "Rapid". Prym wiedli długo Koczotowie. Od nazwiska młynarza Koczota wywodzi się nazwę dzielnicy.
W aktach metrykalnych parafii bogucickiej dr Węcki odnalazł zapisy dotyczące członków rodziny młynarza Koczota, m.in. Hadvigis Koczotka, a poza tym są Koczocianki. Nazwy osady - "Koszotka", która ukształtowała się przy młynie, użyto po raz pierwszy w 1739 roku. Potem nazwano to miejsce "Koszytką", aż w końcu przyjęła się "Koszutka" i tak zostało.

Gdy przyszli przemysłowcy, kupili od chłopów ziemię i postawili pierwsze familoki dla 100 robotników z Galicji. W dwudziestoleciu międzywojennym Koszutka weszła w skład Polski i w 1924 roku została włączona do Katowic. A Katowice przeżyły wówczas burzliwy rozwój. Nawet w wielkim kryzysie udało się władzom miasta pozyskać fundusze z Ligii Narodów na zwalczanie bezrobocia, które przeznaczono na budowę dróg. Dzięki temu na Koszutce wytyczono nowe ulice. Tak powstała m.in. ul. Kędzierzyn, obecnie ul. Górnika. Za rządów Grażyńskiego nadawano ulicom nazwy związane ze Śląskiem, który pozostał po stronie niemieckiej. Do wojny główną arterią była ul. Zamkowa (obecnie al. Korfantego).

Wzdłuż ulic: Kędzierzyn, Oblatów i Zamkowej wybudowano wiele nowoczesnych, funkcjonalistycznych budynków. Projektowali je najlepsi katowiccy architekci, m.in. Karol Schayer, Tadeusz Michejda, Tadeusz Łobos. W większości były to domy jedno- i wielorodzinne. Powstały piękne wille, które zajmowała polska elita przedwojenna - prawnicy, wojskowi, inżynierowie, urzędnicy. Wille te stoją do dziś.

Wzniesiono także dwie szkoły. W jednej, powszechnej, mieści się dziś IV LO im. gen. Maczka (w czasie wojny był tu szpital polowy). Gmach drugiej - szkoły średniej - przejął po wojnie Główny Instytut Górnictwa.

Gdy w 1934 roku przybyli do Katowic Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, ich pierwszą placówką był szpital bonifratrów w Bogucicach. Dwa lata później kupili działkę na Koszutce, aby na niej postawić klasztor. Stał tu tylko stary szyb i kilka sędziwych chatek, dalej rozciągały się pola. W 1940 roku Niemcy skonfiskowali budynek klasztoru - zakonnikom pozostawiono tylko kilka pomieszczeń. W klasztorze ulokował się Urząd ds. Zaopatrzenia (Versorgungsamt), który m.in. wypłacał renty weteranom i zapomogi rodzinom żołnierzy służących w armii niemieckiej.

Willa przy ówczesnej Bontestrasse 9 (obecnej ul. Oblatów) została siedzibą Volksdeutsche Mittelstelle - agendy SS zajmującej się opieką nad niemieckimi osadnikami.

Przedwojenne Katowice były nowoczesne i miały własny charakter. Domy budowano w sposób skłaniający się ku prostocie, a nadrzędną ich cechą miała być funkcjonalność. I ta właśnie prostota nie spodobała się Niemcom w czasie okupacji. Postanowili przebudować katowicką modernę - architektoniczną perłę dwudziestolecia międzywojennego - na swoją modłę. Budynki oszczędne w formie wydawały się Niemcom mało wzniosłe. Zamierzali dobudować do nich wieżyczki, dachy uczynić spadziste, żeby było bardziej przaśnie, jak w Bawarii. Zachowały się plany dotyczące zmian wyglądu modernistycznych domów w katowickiej dzielnicy Koszutka. Na szczęście nie zostały zrealizowane.

Cyrk został na papierze

Pierwszym nowym osiedlem Katowic, wybudowanym po wojnie, stała się właśnie Koszutka. Po 1945 roku miała być ekskluzywną dzielnicą. Jej zaprojektowanie powierzono architektom, którzy działali tu przed wojną. Tadeusz Łobos stworzył plan rozbudowy miasta i on zaprojektował wiele budynków na Koszutce. Domy powstałe w latach 18945-49, przy al. Korfantego, ul. Oblatów i Iłłakowiczówny, zostały zaprojektowane w stylu przedwojennego funkcjonalizmu.

Ale przyszedł socjalizm i nawet domy mieszkalne miały być monumentalne, przypominać pałace dla robotników. Właśnie ten styl nadano Koszutce zbudowanej w latach 1949-56, m.in. wzdłuż ulicy Sokolskiej . Tak też powstała Szkoła Podstawowa nr 36 przy ul. Iłłakowiczówny oraz budynek oddany w latach 70. Wydziałowi Pedagogiki i Psychologii UŚ. Charakterystyczny dla tej epoki jest monumentalny gmach Biura Studiów i Projektów Przemysłu Węglowego przy pl. Grunwaldzkim. Całej dzielnicy nadano też imię rewolucjonisty - Juliana Marchlewskiego, działacza ruchu robotniczego. I z tym imieniem przetrwała aż do transformacji ustrojowej.

Koszutka miała być sypialnią Katowic. Po 1956 roku największy wpływ na jej kształt mieli architekci: Mieczysław Król, Stanisław Kwaśniewicz i Jurand Jarecki. Zaprojektowali nowatorskie, 9-kondygnacyjne wieżowce, tzw. punktowce i bloki przy dzisiejszej al. Korfantego. Przewidzieli budowę kina "Kosmos" i było to jedyne katowickie kino wybudowane w czasie PRL-u. Ich ambitny plan rozbudowy dzielnicy w stronę Rynku i ul. Chorzowskiej został zrealizowany. Nie wzniesiono tylko cyrku stałego w kształcie dwukondygnacyjnej rotundy, a był w planach. Pod jego budowę wyznaczono teren Rowu Wełnowieckiego. Zaniechano także budowy opery ze szkołą baletową, która miała być w miejscu obecnego Spodka.

Pod koniec lat 60. wzniesiono charakterystyczne dla tego miejsca tzw. "niebieskie" bloki (dziś są żółte), z trójkątnymi balkonami oraz jedno- i dwukondygnacyjne pawilony usługowo-handlowe. W wyniku tej przebudowy zniknęły ostatnie pozostałości Koszutki sprzed 1922 roku.

W miejscu folwarku "Dwór Marii", a wcześniej Huty Cynku "Fanny" rozpoczęto w 1964 roku budowę Spodka, jednego z najpiękniejszych obiektów w całej okolicy, który stał się znakiem rozpoznawczym Katowic. Do najmłodszych budynków Koszutki należy oddany w 1982 roku Dom Lekarza. Dzielnica rozkwitła na dobre.

"Koszutka, różne wizje nowoczesności" to ekspozycja w Archiwum Państwowym w Katowicach (ul. Józefowska). Pokazuje historię dzielnicy od pierwszych źródeł z XVII wieku po czasy największych przemian w wieku XX. Jej autorami są: Joanna Popanda,
Izabela Lentowicz ,Mirosław Węcki, Sławomir Kaczor, Adrian Szymura, Iwona Machała.

Zobacz architekturę Koszutki na interaktywnej mapie. Zmieniaj oglądane budynki za pomocą strzałek lub punktów ponad tytułami.

Teresa Semik

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

mieszkaniec

o przebudowie moderny, że niby na przaśnie miało być , bo ze spadzistymi dachami, ale to chyba określenie pani red.? bo w takim razie kamienice z XIX wieku są wiejskie mając pochyłe dachy, za to bloki z PRL są na poziomie bo mają płaskie dachy

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.