Odtworzą sasanki metodą in vitro. Niezwykły projekt Jaworzna i Uniwersytetu Śląskiego: reintrodukcja sasanki metodą in vitro

Czytaj dalej
Fot. tos
Tomasz Szymczyk

Odtworzą sasanki metodą in vitro. Niezwykły projekt Jaworzna i Uniwersytetu Śląskiego: reintrodukcja sasanki metodą in vitro

Tomasz Szymczyk

Za kilka lat niebieskie kwiaty sasanek znów mają wiosną zdobić łąki Jaworzna. Wszystko dzięki projektowi, w który zaangażowali się naukowcy z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego.

Po łacinie - Pulsatilla patens, po polsku - sasanka otwarta. Jej pięk-ne niebieskie kwiaty były kiedyś w Jaworznie oznaką wiosny. Spotkać je można było na murawach na otwartych terenach chociażby w rejonie dzisiejszej Geosfery między centrum Jaworzna a Szczakową. Jaworznianie kwiat ten polubili tak bardzo, że kiedy w 1985 roku w centrum miasta otwarto nowe kino, nazwano je właśnie Sasanka. Kwiat sasanki znalazł się też na okładce jednej z papierowych map Jaworzna z lat 90., w mieście odbywały się też rajdy sasanki. Wszystko to dzisiaj jest już przeszłością.

Odtworzą sasanki metodą in vitro. Niezwykły projekt Jaworzna i Uniwersytetu Śląskiego: reintrodukcja sasanki metodą in vitro
tos

- Sasanka to wymagający gatunek, zagrożony w skali całego kraju - mówi dr Monika Jędrzejczyk-Korycińska z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, która jest szefem projektu, mającego za cel m.in. ponowne wprowadzenie sasanek na jaworznickie łąki.

- W Jaworznie największa populacja znajdowała się na Sadowej Górze. W połowie lat 90. ta populacja liczyła jeszcze setki osobników i faktycznie było aż niebiesko. Dzisiaj zmieniło się użytkowanie wielu gruntów, jak również lasów. Murawy w strasznym tempie zarastają. Wkraczają na nie z otaczających, odłogowanych pól, gatunki ekspansywne i inwazyjne, m.in. nawłoć. W latach 1998-99 obserwowano tylko okazy, które nie wytwarzały już kwiatów - opowiada.

Odtworzą sasanki metodą in vitro. Niezwykły projekt Jaworzna i Uniwersytetu Śląskiego: reintrodukcja sasanki metodą in vitro
tos

W Polsce sasanka otwarta rośnie m.in. na północy, północnym wschodzie kraju i kilka niewielkich populacji na południu Polski. Stanowisko w Jaworznie, ale też np. w Bolesławiu koło Olkusza, było jednym z nielicznych. Od 1981 roku w mieście funkcjonowała nawet namiastka rezerwatu - powierzchniowy pomnik przyrody „Sasanka”. Teren ogrodzono i oznaczono, ale ci, którzy tu przyjeżdżali, nie tylko oglądali sasanki, ale też wyrywali rośliny, chcąc przesadzić je do swoich ogródków. Do których raczej się nie nadaje, bo trudno zapewnić jej na swojej rabatce warunki, których potrzebuje.

- Zaczęto ją chronić, bo zaczęła zanikać, ale popełniono wszystkie możliwe błędy, jakie można było. Pomylono też gatunki sasanki. Przy ochronie korzystano z badań dotyczących innej sasanki. Wymyślono, że skoro tamta rośnie na skraju lasów modrzewiowych, to posadzi się modrzew. Potem teren ogrodzono, nie wchodziły tam zwierzęta, modrzew wszystko zacienił, pojawiły się gatunki inwazyjne. Zaczęło to zarastać i tak naprawdę próbą ochrony dobito ten gatunek - opowiada Marcin Tosza z Wydziału Komunalnego i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

Efekt? Dzisiaj sasanki na terenie Jaworzna nie udało się już znaleźć. Ostatni raz zakwitła w 1997 roku. Potem podobno jeszcze ktoś gdzieś jej niebieskie kwiaty widział, ale było chyba z nimi tak jak z bajkowym kwiatem paproci. Sasanka zniknęła.

Odtworzą sasanki metodą in vitro. Niezwykły projekt Jaworzna i Uniwersytetu Śląskiego: reintrodukcja sasanki metodą in vitro
tos

Naukowcy będą więc musieli wykorzystać zupełnie inną metodę. Chodzi o... in vitro. Nowe jaworznickie sasanki mają powstać z liści roślin rosnących w Puszczy Sandomierskiej i Lasach Janowskich. Istnieje największe prawdopodobieństwo, że właśnie genotyp stamtąd będzie najbardziej podobny do tego, który obserwowano w Jaworznie. Populacje z północy Polski są nieco inne, bo panuje tam inny klimat.

W dalszej części:

  • Dlaczego in vitro, a nie nasiona
  • Czy wyhodowane w laboratorium rośliny poradzą sobie w naturze
  • Dlaczego nie dowiemy się od razu, gdzie rosną sasanki z in vitro
Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Szymczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.