OmeaLife. To pacjentki mają głos

Czytaj dalej
Marlena Polok-Kin

OmeaLife. To pacjentki mają głos

Marlena Polok-Kin

W Gliwicach powstaje śląski oddział pomorskiej fundacji. Motto: Rak piersi nie ogranicza.

Olga, Magda, Ewelina, Agnieszka, trzydziestolatki, które dotknęła choroba nowotworowa piersi, chcą być odważnym głosem pacjentek, walcząc o europejskie standardy leczenia raka piersi.

Dawać przykład, jak przejść przez chorobę łamiąc stereotypy i być blisko pań, które przechodzą przez trud choroby. Dlatego założyły na Pomorzu Fundację OmeaLife. Zachęcone przez lekarzy z Instytutu Onkologii w Gliwicach, będą działać na Śląsku.

Wczoraj w Gliwicach w kinie AMOK nie tylko opowiadały skąd czerpią determinację, siłę, o czym marzą i jak te marzenia - nawet w chorobie - potrafiły realizować. Mówiły także o założeniach fundacji i o jej celach, jak pomagać innym pacjentkom wyjść z kręgu stereotypu i obaw, ale także - zawalczyć o standardy leczenia na najwyższym poziomie.

OmeaLife. To pacjentki mają głos
Marlena Polok-Kin Założycielki OmeaLife, Magda i Ewelina, ze znanym chirurgiem, dr. Rafałem Ulczokiem z gliwickiego Instytutu Onkologii.

Po raz pierwszy pokazały wczoraj w Gliwicach publicznie swoje zdjęcia: ciała z bliznami po operacji, sińce od wkłuć wenflonów, wychudłe twarze, łyse głowy i pełne niepokoju oczy. Dziś Magda, energiczna inżynier budowlaniec, mówi: - Wiem, że gdyby rak wrócił, skopię mu dupę dwa razy mocniej, niż za pierwszym razem.

Ewelina nie dopuszcza do siebie myśli o raku. Działa, jest pracoholiczką. Jej ideą jest stworzenie filmu edukacyjnego dla pań, na temat rekonstrukcji piersi. Tak, aby kobiety potrafiły także w zmaganiach z chorobą zawalczyć o swoją kobiecość, wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje medycyna.

Olga właśnie kolejny raz z rakiem walczy. To od ich imion powstała nazwa fundacji. Wczoraj o chorobie mówiły na różne sposoby one cztery - i on jeden: red. Kamil Durczok, który także bez ogródek opowiadał o swojej chorobie, jak ją przeżywał, jakim był pacjentem. I nie ukrywał, że czuje pokusę, by naigrywać się z losu. Spotkanie moderowała red. Maria Zawała.

Na gliwickie spotkanie przyjechały pacjentki z Częstochowy, Katowic. Gośćmi byli prof. Bobek-Billewicz, zastępca dyrektora Instytutu Onkologii oraz dr Michał Jarząb, kierownik Centrum Chorób Piersi w gliwickim instytucie oraz chirurg dr Rafał Ulczok.

- Poznałam dziewczyny dzięki lekarzom z gliwickiego Instytutu Onkologii - mówi Justyna, która jest koordynatorką powstającego oddziału w Gliwicach. Filigranowa blondynka jest inżynierem. Gdy zachorowała, straciła pracę. Teraz chce się wiedzą i pomocą dzielić z innymi. Zainteresowane działalnością fundacji na Śląsku osoby mogą się kontaktować z nią mejlowo: j.zawadzka@onet.pl.

Marlena Polok-Kin

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.