Piotr Sobierajski

Orle Gniazdo było w PRL-u nowoczesnym ośrodkiem wypoczynkowym. Dziś to Centrum Kongresów i Rekreacji

Fragment ośrodka wypoczynkowego Huty Katowice w Rogoźniku Fot. Archiwum domowe Fragment ośrodka wypoczynkowego Huty Katowice w Rogoźniku
Piotr Sobierajski

Największy kombinat metalurgiczny w PRL-u - Huta Katowice, miał przed sobą każdego lata wielkie wyzwanie. Jak zapewnić udany, wakacyjny wypoczynek licznej załodze? Zadanie to nie było łatwe, ale miały w tym pomóc ośrodki wczasowe, jakie zdecydowała się wznieść huta. Jedne z najpopularniejszych to słynne Orle Gniazdo w Szczyrku, ośrodek wypoczynkowy nad zalewem w Rogoźniku (dziś leży w powiecie będzińskim), a także dom wczasowy w Kołobrzegu.

Prawie każdy chciał wyjechać do Orlego Gniazda, pięknie położonego ośrodka w Beskidach. We wrześniu 1977 r. Głos Huty Katowice pisał: „Według najnowszych danych ośrodek będzie dysponował 554 miejscami, z czego dla samej Huty Katowice przeznaczono 370 miejsc. Główny budynek ma 270 metrów długości, jest dwutraktowy i posiada basen z otwierana kopułą dachową. Do ośrodka będzie się można dostać bezpośrednio kolejką linową.”

- Pokoje były dwu-, trzyosobowe, a czwarta osoba mogła wypoczywać po dostawce łóżka. Piękne widoki, czyste powietrze i liczne atrakcje sprawiały, że Orle Gniazdo cały czas tętniło życiem. Raz nawet zorganizowaliśmy tam kolonie dla dzieci - wspomina Tadeusz Jara, ówczesny zastępca dyrektora pracy Huty Katowice. - Ośrodek był w tamtych czasach nowoczesny, tak więc zorganizowaliśmy nawet wymianę z Jugosławią. Dzięki temu nasi pracownicy mogli wypoczywać na Bałkanach, a my gościliśmy w Beskidach mieszkańców południa Europy - dodaje. W 1999 r. Huta Katowice sprzedała ośrodek w Szczyrku prywatnym inwestorom. Nastały trudne czasy, modernizacja nie postępowała tak, jak zakładano, ale dziś obiekt prezentuje się znów okazale, zapraszając gości do Centrum Kongresów i Rekreacji Orle Gniazdo.

Hutnicy wypoczywali też m.in. w Kołobrzegu, Zakopanem i Ustce, gdzie gospodarzem była Huta Batory. Dużą popularnością cieszył się ośrodek wypoczynkowy w Rogoźniku, położony nad zalewem. Jak relacjonował w 1977 r. Głos Huty Katowice gotowy był już budynek szkoleniowo-wypoczynkowy z zapleczem gastronomicznym, trzy kawiarnie, amfiteatr, przystań z molo i hangarem dla kilkudziesięciu kajaków i rowerów wodnych. A to nie koniec, bo huta zdecydowała się zainwestować w rozbudowę tego obiektu 60 mln zł. Dzięki temu powstało ponad 100 domków kempingowych, pola namiotowe, parkingi, hala sportowa, boisko i ścieżki zdrowia. Jednorazowo mogło tu wypoczywać aż 40 tysięcy osób.

- To było takie miasteczko, ze wszystkimi wygodami. Właśnie mija 40 lat, od kiedy zaczęło służyć pracownikom Huty Katowice. To było świetne miejsce do tego, by się zrelaksować, wypocząć. Żal bierze, że dziś wszystko to popadło w ruinę, choć jest szansa, że gmina wyremontuje amfiteatr. W Rogoźniku w ramach wymiany gościliśmy nawet Algierczyków - wspomina Tadeusz Jara. W 1977 r. z wczasów skorzystało 4200 pracowników Huty Katowice, natomiast w 1979 r. wyjechało już 6100 pracowników kombinatu wraz z rodzinami.

Piotr Sobierajski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.