Łukasz Klimaniec

Pampalini dostał drugie życie, a miasto kolejną fajną atrakcję

Postać Pampaliniego w towarzystwie hipopotama znalazła się nieopodal bielskiego Ratusza Fot. FOT. Łukasz Klimaniec Postać Pampaliniego w towarzystwie hipopotama znalazła się nieopodal bielskiego Ratusza
Łukasz Klimaniec

Kompozycja rzeźbiarska przedstawiająca postać Pampaliniego z serialu bielskiego Studia Filmów Rysunkowych „Pampalini łowca zwierząt” jest nową atrakcją miasta. Bajkowy szlak nabiera rozmachu

Pomnik Pampaliniego w Bielsku-Białej jest trzecim pomnikiem przedstawiającym postaci ze Studia Filmów Rysunkowych w tym mieście. Pierwszym był pomnik Reksia, który stanął przy ul. 11 Listopada, a drugim pomnik Bolka i Lolka przy bielskiej Sferze.
Autorką modelu kompozycji rzeźbiarskiej złożonej z dwóch postaci – Pampaliniego i hipopotama, na podstawie której został wykonany pomnik, jest bielska artystka Lidia Sztwiertnia.

– Musiałam trzymać się dość intensywnie projektu, co wyszło rzeźbie na dobre. To, czego sama bym nie wymyśliła, a będąc – sympatycznie mówiąc – przymuszona, dało świetny efekt. Sama postać jest nietuzinkowa, z tym wielkim nochalem. Chciałam to zrobić atrakcyjnie i bezpiecznie, bo wiadomo, że będą korzystały z tego dzieci – wyznała. – Zrobienie rzeźby, która jest bezpieczna i wytrzyma różne sytuacje, było sporym wyzwaniem. Pampalini to w końcu postać, która ma ciężki korpus na cienkich nóżkach. Chcąc to utrzymać, trzeba było zrobić odpowiednią instalację wewnątrz rzeźby, która by to wszystko wzmacniała. Duże ukłony dla mojego brata , który jest świetnie myślącym technicznie odlewnikiem – dodała.

Andrzej Orzechowski, dyrektor bielskiego Studia Filmów Rysunkowych nie ukrywał satysfakcji z pojawienia się w mieście trzeciej postaci z bielskiej wytwórni.

– „Pampalini łowca zwierząt” to znakomity serial z drugiej połowy lat siedemdziesiątych, stworzony głównie przez pana Bronisława Zemana, wybitnego twórcę, bardzo zasłużonego dla studia i do dziś pracującego i tworzącego w studiu. To znakomity przykład animacji charakterystycznej dla Bielska-Białej i dla pewnego okresu – animacji skrótowej, kreacyjnej – powiedział szef bielskiego SFR.
Twórca Pampaliniego, Bronisław Zeman, z satysfakcją spoglądał, jak stworzona przez niego postać oblegana jest przez dzieci i cieszy oko.

– Pampalini dotychczas był płaskim rysunkiem, a dziś jest rzeźbą, którą można z każdej strony pooglądać. To drugie życie tej postaci. Czuję dużą radość z tego powodu. Nad Białka będzie mu dobrze – ocenił. – Pampalini to komiczna i wesoła postać. Ma swoje szalone pomysły, ale nic mu z tego nie wychodzi. I bardzo dobrze, zwierzęta nie cierpią – podkreślił.

Twórca dodał, że Pampalini to postać groteskowa i komiczna, która miała być karykaturą uczestnika safari sprzed stu laty.
– Tak go narysowałem i wyszło nieźle – uśmiecha się Bronisław Zeman.

Bajkowy szlak postaci z bielskiej wytwórni nabiera kształtów. Adam Ruśniak, zastępca prezydenta Bielska-Białej wyznał, że kolejną postacią, która doczeka się pomnika w mieście będzie bohater serialu „Porwanie Baltazara Gąbki”.

– Chcielibyśmy, by taki pomnik stanął w Bielsku-Białej już w przyszłym roku. To też kwestia formalności i nabycia praw do użycia wizerunku tej postaci. Ale zależy nam, by to zrobić. A także na tym, by te figury, które pojawiają się w centrum miasta w rejonie deptaka ul. 11 Listopada, były jednym z elementów, który uatrakcyjni tę ulicę – dodał.

Łukasz Klimaniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.