Parking na Jasnej Górze "co łaska": Krótka ballada o puszce pana parkingowego

Czytaj dalej
Fot. Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Parking na Jasnej Górze "co łaska": Krótka ballada o puszce pana parkingowego

Patryk Osadnik

„Co łaska” ma być ukłonem, wyrazem niekonieczności i gestem. Coś jak „jeśli doceniasz - odwdzięcz się” z równoczesnym: „Nie chcesz - nie płać”. Lecz dla mnie stała się „co łaska” raczej utrapieniem i kłopotem. Ile ta moja łaska jest warta? Refleksja nadeszła - o dziwo - nie w kościele, a przed kościołem. Konkretnie: przed jasnogórską bazyliką, gdzie funkcjonuje jeden z nielicznych parkingów „co łaska”. I tak zrodziła się krótka ballada o puszce parkingowego.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Patryk Osadnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.