Pesa i nowe pociągi dla woj. śląskiego. Marszałek województwa śląskiego i Pesa w sądzie. Wszystko przez opóźnienie w dostawie Elfów

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Szymczyk
Tomasz Szymczyk

Pesa i nowe pociągi dla woj. śląskiego. Marszałek województwa śląskiego i Pesa w sądzie. Wszystko przez opóźnienie w dostawie Elfów

Tomasz Szymczyk

Bydgoska Pesa wciąż nie dostarczyła jeszcze trzech zamówionych przez zarząd województwa pociągów, chociaż termin dostaw już minął. Producent nie zgodził się z wyliczonymi karami, dlatego sprawa trafiła do sądu.

Dostawa wszystkich pociągów pozwoli Kolejom Śląskim na nieuruchamianie już w ruchu planowym - biorąc pod uwagę aktualną siatkę połączeń - wysłużonych jednostek EN57, które pojawiać się mają na torach już tylko w przypadku awarii nowszych składów.

Wspólne zamówienie Kolei Śląskich i zarządu województwa obejmowało dostarczenie do bazy przewoźnika dziewiętnastu składów różnej długości. Te przeznaczone bezpośrednio dla KŚ już wożą pasażerów, z tych, które zamawiało województwo, brakuje trzech - o numerach bocznych 010, 011 i 012. Wszystkie pociągi miały dotrzeć do Katowic już w zeszłym roku, Pesa zanotowała jednak opóźnienie.

To ostatnie tygodnie EN57 w planowym ruchu w pociągach Kolei Śląskich.

- Opóźnienia w produkcji i dostawach pojazdów są przede wszystkim konsekwencją trudnej sytuacji Pesy w 2018 roku - mówi Maciej Grześkowiak, rzecznik Pesy. - Firma miała problemy z płynnością finansową, nie było środków na zakupy części, podzespołów, nasi dostawcy nie wiedzieli, jaka będzie przyszłość, czekali z produkcją. W tej chwili na bieżąco realizują dostawy, a my dzięki temu produkujemy i odrabiamy stracony czas - tłumaczy.

Opóźnienie stało się kością niezgody między fabryką a zarządem województwa. Urzędnicy marszałka wyliczyli Pesie kary, jednak firma nie zgodziła się z tym rachunkiem i oddała sprawę do sądu. Rozpatruje ją katowicki Sąd Okręgowy.

- Pesa zakwestionowała zasadność i wysokość naliczonych kar umownych, związanych z opóźnieniami w dostawie pojazdów typu Elf - informuje Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i dodaje, że z uwagi na trwający już proces województwo nie komentuje szerzej sprawy kar. Również od rzecznika Pesy usłyszeliśmy, że do czasu zakończenia sprawy przedstawiciele fabryki nie będą jej komentować.

- To skomplikowana sprawa. Duża część kar umownych przekroczyła już jednak wartość pociągów, które zostały do nas dostarczone - mówił kilka dni temu na antenie Radia Katowice Michał Woś, członek zarządu województwa.

Po dostarczeniu wszystkich dziewiętnastu pociągów Koleje Śląskie zamierzają jeszcze - zgodnie z umową - zamówić dwa dodatkowe. - Mają do nas dotrzeć do końca tego roku - mówi Magdalena Iwańska, rzeczniczka przewoźnika.

Tomasz Szymczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.