Pierwsze koty za płoty, czyli Muzeum Śląskie pierwszy miesiąc ma za sobą [DANE]

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Justyna Przybytek

Pierwsze koty za płoty, czyli Muzeum Śląskie pierwszy miesiąc ma za sobą [DANE]

Justyna Przybytek

Ponad 77 tysięcy osób odwiedziło nowe Muzeum Śląskie w Katowicach od dnia jego otwarcia, czyli w nieco ponad miesiąc. Frekwencja jest tak dobra, że muzealnicy postanowili wydłużyć okres, w którym muzeum można zwiedzać bezpłatnie do 4 sierpnia. Za bilety zapłacimy więc dopiero 5 sierpnia.

Środa, godzina 18.30, teren nowego Muzeum Śląskiego. Ponad miesiąc od otwarcia zlokalizowanej pod ziemią placówki wydawać by się mogło, że największy ruch w muzeum już za nami, nic bardziej mylnego.

W kolejce na taras widokowy zlokalizowany na wieży wyciągowej szybu Warszawa II trzeba odstać 1,5 godziny. W kolejce do muzeum – ponad godzinę. W tej pierwszej ustawiły się panie Dorota, Maria, Helena, Emilia i Władysława – emerytki z okolic Trzebini. Do Katowic przyjechały autokarem, wycieczkę zorganizował lokalny dom kultury.

- U nas, w Małopolskiem, muzeów sporo, ale i to musimy zobaczyć, tym bardziej, że za darmo – tłumaczyły. - No i ten teren, tu kiedyś była kopalnia, a tak ładnie odnowione. U nas po kopalni Siersza nic nie zostało – mówiła pani Dorota. - Nic, wszystko zrównane z ziemią, szkoda – dodawała pani Maria. - Ostał się jeden szyb Zbyszek, ale mały – poprawiła koleżanki pani Helena.

Od otwarcia nowego Muzeum Śląskiego do wczoraj gmach zwiedziło ponad 77 tysięcy osób, a tylko w miniony weekend ponad 11 tysięcy. Frekwencja jest tak dobra, że muzealnicy postanowili wydłużyć okres, w którym muzeum można zwiedzać bezpłatnie do 4 sierpnia. Za bilety zapłacimy więc dopiero 5 sierpnia.

Muzuem Śląskie w liczbach | Create infographics

Większość zwiedzających pierwsze kroki w muzeum kieruje od razu na wystawę „Światło historii” o historii Górnego Śląska. To właśnie ta ekspozycja zaciekawiła Grzegorza i Jolę z Mikołowa. - Zjeżdżamy od razu na dół, oglądamy, i do domu - przedstawił plan wycieczki pan Grzegorz. - Słyszeliśmy dużo komentarzy, chcemy zobaczyć na własne oczy - dodawał. Opinie o wystawie są i dobre i złe. To, co jednym się podoba - obfitość multimediów - dla innych, z powodu ich nadmiaru - jest minusem. Te opinie śledzą projektanci wystawy historycznej.

- Jednych urzekają sceny filmowe w blokach z wielkiej płyty, inni ze wzruszeniem oglądają wesela i pogrzeby w osiedlach robotniczych - mówi Jarema Szandar z firmy Adventure. Jak dodaje, głosy negatywne dotyczą niedoróbek na wystawie. - Zdarzyły się wskazania błędów, które zostały poprawione wraz z innymi, dostrzeżonymi wcześniej przez nas - wymienia.

Uwagi dostaje też Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego. - Uważnie wsłuchujemy się w to, co mówią zwiedzający, pod uwagę bierzemy ich propozycje oraz sugestie. Zostanie zmieniona wielkość liter w podpisach pod eksponatami na wystawie o Górnym Śląsku. Zmianie uległy także dość restrykcyjne przepisy dotyczące wnoszenia napojów czy jedzenia na ekspozycję. Zakaz spożywania ich nadal obowiązuje na terenie ekspozycji, natomiast produkty te nie muszą być pozostawiane w punkcie kontroli - deklaruje.

Projektanci i muzealnicy sprawdzają też, co na wystawie po pierwszym miesiącu trzeba wymienić. - Tak duża liczba zwiedzających zawsze pozostawi ślady. Na szczęście nie było wielu zniszczeń, należy raczej mówić o naturalnym zużywaniu niektórych elementów. Przykładem niech będą reprinty Trybuny Robotniczej w mieszkaniach w PRL, które zostaną zmienione na nowe - pierwotnie były bowiem zbyt świeże - tłumaczy.

Poważna dewastacja zdarzyła się jedna: ktoś na jednej z tablic na wystawie historycznej zamazał flamastrem słowo "polskie" w napisie "polskie obozy komunistyczne". - To niedopuszczalne w przestrzeni publicznej. Znamy wizerunek osoby, która to zrobiła, drogę jaką przebyła itd. Gmach muzeum jest monitorowany. Materiał dowodowy w tej sprawie został już przekazany policji. - zapowiada Knast.

Zmian w Muzeum przybywa. Restauracja w dawnym budynku maszynowni wciąż jest zamknięta, ale za to działa kawiarnia - Modro - w budynku administracyjnym MŚ (szklany gmach), od niedawna kawiarnia ma już własny ogródek gastronomiczny zlokalizowany na dachu podziemnego budynku z wystawami, z którego rozciąga się piękny widok na Katowice. Działają także sklep muzealny oraz czytelnia.

Nowe Muzeum Śląskie, wybudowane na terenie po kopalni Katowice, otwarto 26 czerwca. Łącznie oglądamy tu ok. 1400 eksponatów na ponad 6 tys. m kw. powierzchni wystawienniczej zlokalizowanej pod ziemią.

Zwiedzającym udostępniono na razie pięć spośród sześciu wystaw stałych: „Światło historii”, Galerię sztuki polskiej 1800-1945, Galerię sztuki polskiej po 1945 roku, wystawę plastyki nieprofesjonalnej oraz „Laboratorium przestrzeni teatralnych - przeszłość w teraźniejszości” - wystawę, na której pokazywane są zbiory z Centrum Scenografii Polskiej. Ostatnia z wystaw - Galeria Sztuki Sakralnej - na której pokazane zostaną eksponaty MŚ oraz Muzeum Archidiecezjalnego, łącznie ok. 100 obiektów, oprócz rzeźb i rzemiosła artystycznego, także malarstwo, ma zostać otwarta dopiero jesienią. Ekspozycja zostanie zaaranżowana niczym wnętrze świątyni.

Koszt budowy Muzeum Śląskiego zamknął się w kwocie 273 mln zł, w tym dofinansowanie ze środków unijnych to ponad 181 mln zł. Pozostała część jest wkładem własnym Województwa Śląskiego. Inwestycja uzyskała również 2,3 mln zł dofinansowania ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Promesa”. Na zorganizowanie wystaw stałych w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego w Katowicach MKiDN przekazało 5,7 mln zł.

Planowane koszty utrzymania placówki na rok 2015 wynoszą ogółem 30 336 081 zł. Muzeum Śląskie jest finansowane ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego (27 491 081 zł), Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2 295 0000) oraz ze środków własnych (550 000).

Do 4 sierpnia Muzeum Śląskie zwiedzamy za darmo, biletowany wstęp będzie od 5 sierpnia.
Za bilet normalny w nowej siedzibie na wszystkie wystawy zapłacimy 24 zł, a ulgowy będzie kosztował 16 zł. Bilet na wystawy w muzeum przy ul. Korfantego ma kosztować 6 zł, ulgowy - 4 zł. Za wjazd na wieżę widokową zapłacimy 6 zł, za bilet ulgowy 4 zł. Dodatkowo MŚ udostępni jeden bilet na wystawy w nowej i starej siedzibie, ma kosztować 27 zł, a ulgowy 18. Nowością będą abonamenty roczne: na wszystkie wystawy w nowej siedzibie w cenie 149 zł, a ulgowy - 99 zł. Co ciekawe, tyle samo zapłacimy za abonament roczny wspólny dla starej i nowej siedziby.

Od tych cen są jednak dobre dla zwiedzających wyjątki. Wtorki w muzeum będą dniem bezpłatnego wejścia. Tańsze będą także bilety grupowe i rodzinne dostępne w nowej i starej siedzibie oraz na wieży. Jeśli jednak kupimy bilet na zwiedzanie wystaw, to w cenie jest wjazd na wieżę. Jest też ważna informacja dla zmotoryzowanych: z biletem wstępu do muzeum, na wieżę widokową lub z paragonem z restauracji czy sklepu muzealnego parkujemy na parkingu MŚ za darmo do 6 godz. Powyżej tego czasu i dla pozostałych osób cena każdej rozpoczętej godziny parkowania wynosi 5 zł.

Justyna Przybytek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.