PiS mógłby przejąć władzę w województwie opolskim? "Współpraca z Mniejszością Niemiecką byłaby możliwa. Ale przeszkadza Janusz Kowalski"

Czytaj dalej
Fot. Piotr Guzik
Piotr Guzik

PiS mógłby przejąć władzę w województwie opolskim? "Współpraca z Mniejszością Niemiecką byłaby możliwa. Ale przeszkadza Janusz Kowalski"

Piotr Guzik

W regionalnej koalicji mocno zgrzyta pomięty Platformą Obywatelską a Mniejszością Niemiecką. W PiS słyszymy, że ta sytuacja normalnie otwierałaby prawicy możliwość przejęcia władzy w regionie. - Janusz Kowalski przekreśla tę szansę swoimi działaniami - słyszymy. Radni Solidarnej Polski kategorycznie wykluczają jednak możliwość współpracy z MN.

Powodem tarć w sejmikowej koalicji są zmiany w zarządzie województwa. Roman Kolek, dotychczasowy wicemarszałek z ramienia MN, postanowił zrezygnować z funkcji, gdyż postanowił wrócić do zawodu lekarza. Jego miejsce w zarządzie miał zająć Rafał Bartek, przewodniczący sejmiku. Panowie mieli zamienić się rolami na styczniowej sesji sejmiku.

Chłodne relacje w sejmikowej koalicji

O ile Roman Kolek został odwołany z funkcji wicemarszałka, o tyle Rafał Bartek pozostał przewodniczącym sejmiku.

Krótko przed sesją okazało się bowiem, że według opinii prawników z urzędu marszałkowskiego, nie może on być wicemarszałkiem w sytuacji, gdy będzie też stał na czele Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.

W tej sytuacji lider MN postanowił wyjaśnić, czy wątpliwości w tej kwestii są słuszne. - Z pomocą posła Ryszarda Galli zwróciliśmy się do Biura Analiz Sejmowych o ustosunkowanie się do kwestii łączenia funkcji w organizacjach pozarządowych za stanowiskami samorządowymi. Czekamy na opinię - mówi Rafał Bartek.

W urzędzie marszałkowskim jeszcze w styczniu usłyszeliśmy nieoficjalnie, że opinia prawna utrudniająca Rafałowi Bartkowi wejście do zarządu województwa nie jest przypadkiem. Nasi rozmówcy podkreślali, że przyczyną jest niechęć marszałka Andrzeja Buły, szefa PO w regionie, do lidera MN.

PiS: Dogadanie się z MN byłoby możliwe, gdyby nie Janusz Kowalski

- Rafał Bartek został upokorzony tą sytuacją. W normalnych warunkach taka sytuacja otwierałaby nam drogę do przejęcia władzy w regionie - komentuje opolski polityk PiS, prosząc o anonimowość.

Polityk zauważa, że w 30-osobowym sejmiku klub PiS ma 10 radnych, a MN pięciu. - Myślę, że gdyby udałoby się nawiązać porozumienie, to dałoby się na naszą stronę przeciągnąć radnego Norberta Krajczego. On kiedyś był przecież senatorem PiS, a ze swoim PSL jest skonfliktowany. W klubie KO są też co najmniej dwie osoby, które dałoby się z niego wyciągnąć. Wtedy mielibyśmy wystarczającą większość - twierdzi.

Co więc stoi na przeszkodzie? - Działalność Janusza Kowalskiego. Swoimi atakami na MN, w tym ostatnim, o tablice na dwóch dworcach, skutecznie uniemożliwia nawiązanie współpracy - uważa polityk PiS.

Pozostało jeszcze 36% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Piotr Guzik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.