Pługi, solarki, magazyn soli. Tu dbają o autostradę A1 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Bartosz Pudełko
Bartosz Pudełko

Pługi, solarki, magazyn soli. Tu dbają o autostradę A1 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Bartosz Pudełko

„Akcja Zima” oficjalnie rozpoczęta, więc sprawdzamy, jak dbać będą o najważniejsze drogi w regionie. Zaglądamy do Obwodu Utrzymania Autostrady A1 w Maciejowie. Drogowcy są przygotowani.

13 jednostek płużących, z czego cztery to wykorzystywane tylko na autostradach pługo-solarki z bocznymi lemieszami, które mogą odśnieżać półtora pasa naraz. Magazyn soli mogący pomieścić do 4 tys. ton surowca. Sztab ludzi dyżurujących już dzień i noc. Cztery stacje pogodowe i kilka patroli dziennie. Autostrada A1 jest przygotowana na zimę.

Setki kilometrów dróg

Wszystkie wysiłki dotyczące całorocznego utrzymania autostrad skupione są w Obwodach Utrzymania Autostrad. Zarówno na autostradę A1, jak i A4 na terenie naszego województwa dbają po dwa takie obwody. Na A4 są to punkty w Zabrzu-Kończycach i Gliwicach-Brzezince. Na A1 w Świerklanach i Maciejowie w Zabrzu. Zaglądamy do tego ostatniego.

OUA Maciejów powstał w 2012 roku. Mieści się na węźle z DK88 tuż obok komisariatu autostradowego policji. Swoim zasięgiem obejmuje autostradę pomiędzy węzłami Pyrzowice a Sośnica wraz ze wszystkimi węzłami po drodze i częścią DK44. Znajduje się tu widoczny z daleka magazyn soli w kształcie kopuły wraz z wytwórnią solanki, garaże i warsztaty oraz budynek administracyjny. Od początku istnienia o całoroczne utrzymanie dróg na obszarze tego obwodu dba wyłoniona w przetargu przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad firma AVR.

- Pomiędzy Pyrzowicami a Sośnicą jest ok. 45 km, ale to tylko długość jezdni głównej. Musimy pamiętać, że trzeba odśnieżyć również wszystkie łącznice i jezdnie zbiorcze. Na samym tylko węźle Sośnica mają one 36 km. Przejazd po wszystkich jezdniach tam i z powrotem na całym obszarze to już ok. 250 km - wyjaśnia Tomasz Jakubiec, drogomistrz pracujący na OUA Maciejów.

Śniegu jeszcze co prawda nie ma, ale „Akcja Zima” trwa od listopada. Oznacza to, że w obwodzie są już pracownicy pełniący całodobowe dyżury. W razie potrzeby oczywiście mogą zostać wezwani kolejni. Póki co 8 razy na dobę autostradę przemierzają patrole, które mają zwracać uwagę na wszelkie nieprawidłowości. Pracownicy obserwują również dane z czterech stacji pogodowych na tym obszarze: Wieszowej, Bytomiu, Piekarach i Dobiszowicach.

Gdy śnieg się już pojawi na autostradach obowiązuje najwyższy priorytet odśnieżania. Oznacza to, że pługi są na trasie w momencie rozpoczęcia opadów, a do 4 godzin po ich ustaniu jezdnie muszą być czarne. Pług odśnieżający autostradę porusza się z prędkością ok. 40 km/h. Szybsza jazda jest nie tylko nieefektywna, ale również niebezpieczna. Można uszkodzić pług, nawierzchnię lub inne samochody gdy strumień wyrzucanego śniegu będzie za wysoki.

Sól soli nierówna

Ważnym punktem OUA jest magazyn soli. Nie każdy taki punkt go ma. Ten w Maciejowie może pomieścić do 4 tys. ton tego surowca.

- W tej chwili już w środku jest ok. 3,6 tys. ton. Może się okazać, że to wystarczy na całą zimę. Po poprzednim sezonie magazyn był nadal zapełniony w ok. 25 proc. Jeśli jednak soli będzie potrzeba więcej, to firma AVR ma inne magazyny, z których szybko może ją dowieźć. Nie ma możliwości by jej zabrakło - mówi Tomasz Jakubiec.

W magazynie znajduje się również wytwórnia solanki, czyli roztworu soli z wodą. Solarki przed wyjazdem są zaopatrywane zarówno w sypką sól, jak i solankę. Oba składniki są mieszane i dopiero wtedy wysypywane na jezdnię.

- Chodzi o to, aby sól wysypana na jezdnię była wilgotna. Wtedy szybciej pracuje i nie ma ryzyka, że zwieje ją wiatr - tłumaczy Tomasz Jakubiec.

Jak wytwarzana jest solanka? Sól z magazynu trafia do wanien, maszyny wybierają odpowiednie stężenie i pompują roztwór do zbiorników. Stamtąd tankuje się go prosto do solarek. W obwodzie wytwarza się dwa rodzaje solanki: wodny roztwór chlorku sodu, czyli zwykłej soli, oraz chlorku wapnia. Obie substancje mają różne właściwości. Roztwór chlorku sodu nie zamarza do temperatury ok. -15 stopni Celsjusza. Gdy jest zimniej używa się roztworu chlorku wapnia, który nie zamarza nawet do -40 stopni. Ważne jest również stężenie. Wystarczy pomylić się o zaledwie kilka procent i roztwór zamiast wytrzymać w -17 stopniach zamarznie już przy -2.

Nie tylko zimą

Obwód nie służy wyłącznie odśnieżaniu. W garażach nie brakuje sprzętu używanego również w inne pory roku. Istnienia niektórych maszyn pewnie nawet się nie domyślacie. Jest więc np. specjalne urządzenie służące do szybkiej wymiany barier energochłonnych, kosiarki w kształcie pająków, dzięki którym można pielęgnować zieleń bez zatrzymywania pojazdu czy wreszcie sterowane zdalnie kosiarki zdolne do „wspinania się” na niemal pionowe skarpy, które trzeba przystrzyc. A

Bartosz Pudełko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.