Pod Opolem powstaje Ogród marzeń. Ma pomóc w leczeniu znerwicowanej młodzieży

Czytaj dalej
Fot. Młodzieżowe Centrum Leczenia Nerwic w Zawadzie
Mirela Mazurkiewicz

Pod Opolem powstaje Ogród marzeń. Ma pomóc w leczeniu znerwicowanej młodzieży

Mirela Mazurkiewicz

Młodzi pacjenci zabrali się z zapałem do pracy, a pierwsze efekty są już widoczne i to nie tylko w ogrodzie. Można im pomóc i podarować rośliny, o które będą dbać.

- Ogrodoterapia pobudza zmysły, uczy pracy w grupie i przynosi świetne efekty terapeutyczne. Tak powstał pomysł, by i u nas w Zawadzie stworzyć ogród marzeń - mówi Katarzyna Mordowska-Broszkiewicz, socjoterapeutka i koordynatorka projektu. - Młodzież, którą mamy pod swoimi skrzydłami, jest zachwycona. To niesamowite uczucie obserwować, jaką radość dają im małe, ogrodnicze sukcesy. Te pozytywne emocje są bardzo ważne w walce z problemami, z jakimi się mierzą.

W Zawadzie od ponad dwóch latach działa ośrodek, leczący zaburzenia odżywienia u dzieci i młodzieży. W marcu ruszyło Młodzieżowe Centrum Leczenia Nerwic (terapia odbywa się w ramach NFZ).

Mamy głowy pełne pomysłów, a ograniczają nas jedynie finanse - mówi Katarzyna Mordowska-Broszkiewicz. - Do zagospodarowania mamy 50 arów, więc potencjał jest duży. Z chęcią przyjmiemy kolejne rośliny.

Praca w ogrodzie wymaga cierpliwości. Z terapią jest podobnie, bo na jej efekty trzeba poczekać.

- Poprzez ogrodoterapię nasi podopieczni uczy się, że mają moc sprawczą - mówi socjoterapeutka. - Niektórzy nastolatkowie po raz pierwszy trzymali w rękach narzędzia ogrodnicze. To, że samodzielnie posadzili poziomki czy maliny daje im wiatr w żagle. Teraz z niecierpliwością czekają na owoce.

W Ogrodzie Marzeń są kwiaty, ale też drzewka i krzewy ozdobne podarowane przez darczyńców. Powstał tu też ogród warzywny. - Marzeniem jest stworzenie boiska, ale na razie nie ma na to pieniędzy - mówi Katarzyna Mordowska-Broszkiewicz.

Najmłodszy pacjent ośrodka ma 10 lat. Najstarszy - 18. Zmagają się z depresją, nerwicami, zaburzeniami adaptacyjnymi. - Żyjemy w trudnych czasach, dlatego wielu młodych ludzi czuje się w zagubionych. To niestety coraz bardziej powszechny problem - mówi socjoterapeutka. - Szukanie pomocy to żadna ujma ani wstyd. To się może zdarzyć w każdym domu.

Gdy na zewnątrz leje deszcz, młodzi pacjenci starają się rozgonić szare myśli pracami artystycznymi. Oprócz roślin i krzewów do ogrodu, chętnie przyjmą też materiały plastyczne, m.in. kredki czy farby.

Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu: 731 020 050.

Mirela Mazurkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.