Maria Mazurek

Podziwiaj, świecie, czyli o Korei, która miała więcej szczęścia

"Być może Korea kiedyś była sielską, senną krainą, ale patrząc na ostatnie stulecie można nazwać ją na wiele sposobów, ale na pewno nie jako Fot. pixabay "Być może Korea kiedyś była sielską, senną krainą, ale patrząc na ostatnie stulecie można nazwać ją na wiele sposobów, ale na pewno nie jako spokojną. Tu ciągle coś się zmieniało, ciągle były zawirowania, konflikty, zwroty akcji, zmiany ustrojów politycznych"
Maria Mazurek

Rozmowa z Romanem Husarskim, doktorantem w Instytucie Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, analitykiem ds. Dalekiego Wschodu, podróżnikiem, publicystą, blogerem (jego blog: wloczykij.org), autorem książki o Korei „Kraj Niespokojnego poranka” (wyd. Czarne).

Podziwiamy Koreę Południową za imponujący skok ekonomiczny, za technologię, rozwój cywilizacyjny. Zachwycamy się ich muzyką, kinem, kosmetykami, kuchnią. A co - zapytam przewrotnie - Koreańczycy z Południa chcą ukryć przed światem?

I wiele, i nic. To bardzo dumny naród, który niezwykle dba o swój wizerunek.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.