Porcelana z Bogucic, meble z Bytomia, czyli dizajn z PRL dzisiaj jest w cenie WIDEO, ZDJĘCIA

Czytaj dalej
Dorota Niećko

Porcelana z Bogucic, meble z Bytomia, czyli dizajn z PRL dzisiaj jest w cenie WIDEO, ZDJĘCIA

Dorota Niećko

Nowoczesne i wciąż jeszcze niedrogie. Moda na przedmioty sprzed 60, 50 i 40 lat trwa. Śląskie ma się czym pochwalić. Np. pięknym szkłem Drostów, porcelaną z Bogucic, meblami z Jasienicy czy Bytomia. Ile są dzisiaj warte?

Jeśli Państwa wnuki od jakiegoś czasu uważnie przyglądają się temu, co stoi w pokoju stołowym na meblościance i pytają, czy mogą zabrać ten stary fotel lub kubek, to znak, że dosięgnęła ich moda na dizajn z PRL. Tak, tak, naczynia, meble, wazony, lampy, kilimy i dywany, są ostatnio bardzo popularne. I bardzo w cenie. Zatem: może warto samemu spojrzeć na meblościankę, zanim ogołocą ją członkowie naszej rodziny?

Skąd ta popularność przedmiotów ani nie starych, ani nie zagranicznych? Raz, bo dowiedzieliśmy się, między innymi dzięki wydanym w ostatnich latach publikacjom na temat polskiego wzornictwa, że mieliśmy naprawdę dobre projekty. Przez lata jednak niedoceniane. Dwa, że właśnie odkrywamy naszą „materialną tożsamość”, jak mówią eksperci od dizajnu. Przez lata nie patrzyliśmy przychylnie na wzornictwo z PRL, z racji skojarzeń np. z biedą. Dzisiaj takie nazwiska jak Zbigniew Horbowy (szkło), Jan Drost i Eryka Drost (szkło), Józef Chierowski (fotele, krzesła), Marta Chomentowska (krzesła) czy Henryk Lis (fotele) to gwarancja nie tylko dobrego projektu, ale i... dobrej ceny, jakie za ich meble i wazony można dostać. Polskie wzornictwo było „ciekawe, różnorodne, przemyślane, często wyprzedzające i swoją epokę” - mówiła w jednym z wywiadów Beata Bochińska, autorka wydanej w ubiegłym roku książki „Zacznij kochać dizajn” i ekspertka w zakresie wzornictwa. „Przykłady tego dizajnu są wciąż w zasięgu kieszeni i oka wielu z nas, bo znajdują się jeszcze w wielu domach” - dodała. Trzeba przyznać, że to ona rozpętała modę na wzornictwo sprzed 50-60 lat. A ceny niekoniecznie są już tak niskie, bo po tej publikacji... wiele z nich poszło w górę.

Nasz region ma się czym w tej modzie pochwalić. I nasze wzornictwo też dorobiło się publikacji: prof. Irma Kozina w 2013 roku wydała książkę „Ikony dizajnu w województwie śląskim”. Znakomita jej część jest poświęcona właśnie PRL-owi. Przypomnijmy: to w Bogucicach produkowano bardzo cenne dzisiaj ceramiczne figurki (jedna na zdjęciu obok), to z dąbrowską hutą szkła Ząbkowice przez lata związany był Drost, to w knurowskim Krywałdzie produkowano lekkie fotele z tworzywa, a Bytomskie Fabryki Mebli były zaczątkiem obecnej „Agaty”. W końcu, to w Katowicach działała kultowa wytwórnia Steatyt, której wyroby osiągają dziś na rynku zawrotne ceny.

Gdzie to zobaczyć
W regionie jest kilka miejsc, gdzie dowiemy się czegoś więcej o meblach, szkle i innych przedmiotach z PRL. W muzeum w Sosnowcu w Pałacu Schoena jest imponująca wystawa stała pt. Polskie szkło współczesne. W Muzeum Śląskim na wystawie dot. Górnego Śląska odwzorowano wnętrze blokowego mieszkania. W Muzeum Historii Katowic działa „Klub Katowickiej Filiżanki”. Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej zostanie po zimowej przerwie otwarte w maju

Oto przedmioty, jakie pamiętamy z PRL, produkowane w naszym województwie, choć nie tylko

  1. Szklana kura, Huta Szkła Ząbkowice (do roku 2002 roku działała w Dąbrowie Górniczej). Produkowano je do lat 80. Były mniejsze i większe. Białe, miodowe, różowe, kobaltowe, nawet czarne. Kury nie są wybitnym projektem, ale nie wiedzieć czemu od wielu miesięcy jest na nie prawdziwy boom: kto kurę ma, a nie jest mu potrzebna, może na niej zarobić. W internecie kosztują od 60 do 200 zł

  2. Meblościanka, obowiązkowo na wysoki połysk. Najpopularniejsza była ta Kowalskiego, autorstwa projektantów Bogusławy i Czesława Kowalskich. W l. 60. popularne były też meble Bilea - brzmi jak linia mebli ze sklepu IKEA, ale produkowano je w Rumunii. W naszym regionie popularne były meble z Bytomskiej Fabryki Mebli, praprzodka „Agaty”. Dziś komoda do remontu kosztuje 290 zł, a biblioteczka 300.
  3. Fotel „chierek” to pieszczotliwie nazwany przez miłośników dizajnu model 366 projektu Józefa Chierowskiego dla fabryki w Świebodzicach. Produkowano go do lat 80. Był najpopularniejszym fotelem PRL. Dziś egzemplarz po renowacji kosztuje 850-950 złotych. Nieco tańsze są fotele „liski”, projektu Henryka Lisa (oficjalnie: typ 300-190 Bystrzyckich Fabryk Mebli). Po renowacji kosztują 400-700 zł.
  4. Serwis Ina albo Dorota z Ćmielowa (projekt: 1962 rok). Oba podobne, projektu Lubomira Tomaszewskiego, nazwane od imion córek projektanta. Serwis Dorota w 1963 pokazano na międzynarodowej wystawie w Paryżu, gdzie zdobył złoty medal. Są produkowane do dziś. Cena zestawu Dorota: 4900 zł., Ina: 4700. Oryginały z lat 60. na aukcjach internetowych są dziś wystawiane w cenach od 400 zł do 4 tys zł.
  5. Krzesła Aga (na zdjęciu w zielonym obiciu, to część ekspozycji w Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej). Projekt Józefa Chierowskiego. Produkowano je w latach 60. i 70. w Obornickich Fabrykach Mebli. Dziś cenne są także „hałasy”, „skoczki” i „patyczaki”, te ostatnie często spotykane są jeszcze w górskich schroniskach z PRL. Krzesło Aga do renowacji kosztuje dziś kilkadziesiąt złotych
  6. Byk, porcelana, Bogucice. W zeszłym roku Desa wystawiła go na sprzedaż za 1200 zł. Takie figurki produkowano w latach 1951-1988 w Ćmielowie czy Bogucicach właśnie. Autorem wzoru jest jeden z projektantów Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w latach 50. lub 60., lub też została utrzymana w ich stylistyce. Możliwe, że zaprojektował ją Mieczysław Naruszewicz.
Dorota Niećko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.