Prezes Zbigniew Boniek staje w obronie Rakowa Częstochowa

Czytaj dalej
Bartłomiej Romanek

Prezes Zbigniew Boniek staje w obronie Rakowa Częstochowa

Bartłomiej Romanek

Choć od wypowiedzenia umowy Rakowowi przez miasto minęło już kilka dni, to emocje wokół tego zdarzenia nie słabną. W piątek głos w tej sprawie zabrał nawet Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, który skierował do prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka list. Prezes Boniek apeluje, aby prezydent spojrzał na klub „z wyższej perspektywy” i dążył do zacieśnienia współpracy z Rakowem.

To obecnie wydaje się jednak niemożliwe. Miasto wypowiedziało klubowi umowę za wydarzenia podczas meczu w Chorzowie, podczas których pseudokibice z Częstochowy zdemolowali jeden z sektorów.

Raków nie tylko nie otrzymał 500 tysięcy zł w ramach umowy z miastem, ale musi jeszcze zapłacić 100 tysięcy zł kary, bo taki zapis znalazł się w umowie. Takiego zapisu nie wprowadził dotychczas żaden z polskich samorządów. - Klub znał umowę, którą podpisywał, a ten zapis nie został wprowadzony przypadkowo, bo jest pokłosiem wcześniejszych ekscesów z udziałem kibiców Rakowa - tłumaczy Aleksander Wierny, naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu, który dodaje również, że sprawa była konsultowana z prawnikami i miasto umowę musiało rozwiązać, a dodatkowo musi również egzekwować karę.

Wierny nie ukrywa również, że brak uregulowania kary ze strony klubu, może uniemożliwić mu zabieganie o środki w następnych latach, bo dotychczas miejskie pieniądze otrzymywały jedynie kluby, które nie miały żadnych zobowiązań.

Pozostało jeszcze 50% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartłomiej Romanek

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

anders

Kolejny głos poparcia dlą Rakowa do władz miasta wpłynął od prezes i v-prezesa Nice I liga.
A ja mam pytanie co robią prezesi innych klubów z Cz-wy: AZS-u, Skry, Włókniarza, na co
liczycie Panowie że co, że Wam coś skapnie z tego co zabrali Rakowowi? Przecież jedziecie dokładnie na tym samym " wózku"! Dzisiaj Raków - jutro Wy, nikt nie jest święty. Wstyd, panowie wstyd . Żadnej solidarności między wami nie ma. Musicie się wzajemnie wspierać żeby miasto to widziało i czuło. A kibice
czasami zachowują się impulsywnie na wskutek prowokacji ( tak było w Chorzowie -spalone
flagi i transparenty Rakowa ). Klub Raków z prawie 100 - letnią tradycją w mieście nie może być uzależniony od "widzimisie" nieprzychylnych władz miasta, która jedną ręką dała a z drugą już czekała żeby zabrać i ukarać klub.
Panowie prezesi pokażcie sportową solidarność z Rakowem.

Żeby rozwiązać kryzys, konflikt między Rakowem a magistratem miasta potrzebny jest niezależny negocjator, bo inaczej to będzie tylko gorzej.

Brawa dla piłkarzy i trenerów za b. dobre występy wygrywane mecze. Jeszcze raz brawo.

Cęstochowianin

Tak to jest jak klub nie radzi sobie ze swoimi "fanami". Faszyzm, rasizm i ksenofobia na stadionie były tam normą od lat i mamy tego pokłosie.
Limanowskiemu to w grobie jest bardzo niewygodnie.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.