Aldona Minorczyk

Przestępczość gospodarcza jest, niczym rolada, śląską specjalnością

Aldona Minorczyk

Z czym kojarzy ci się przestępczość, ta przez duże P, przynosząca krociowe zyski? Dobra odpowiedź brzmi: z biznesem, tyle że nie do końca legalnym. Województwo śląskie to istne Eldorado dla takiej przestępczości.

To nie napady, haracze, kradzieże są teraz głównym źródłem dochody półświatka przestępczego. Panowie nie w dresach, a w garniturach, białych koszulach i pod krawatem zabrali się za wyłudzanie akcyzy i VAT-u, produkcję lewego paliwa, obrót złomem i innymi towarami, wyłudzanie dostaw z hurtowni, oszustwami. Czysto, w miarę bezpiecznie, bez większego zagrożenia karą. No i bez brudzenia sobie rąk krwią. Straty? Grube miliardy.

Rocznie z powodu przestępczości gospodarczej w kraju tracimy 3 mld zł, z czego ponad 1,1 mld zł w Śląskiem. Czasy mafiosów z szerokimi karkami, w dresach i z pałkami bejsbolowymi w ręku to już jednak historia. Dzisiaj co trzecie przestępstwo popełniane przez zorganizowane grupy przestępcze ma charakter gospodarczy. Wyłudzają towary, podatek VAT i akcyzę, piorą brudne pieniądze. Produkują lewe paliwo, papierosy i alkohol. Handlują złomem. W mgnieniu oka czyszczą nam konta. Nowa mafia: inteligentna, bezkrwawa, mająca w małym palcu nowoczesne technologie i sposoby na unikanie odpowiedzialności.

Najedź kursorem na wykres

Ogromna ilość zarejestrowanych tu firm gwarantowała przestępcom anonimowość. Dlatego z Mazowsza przeniosły się do nas grupy mafijne pruszkowska i ożarowska. Ich członkowie wykupywali zadłużone firmy, które funkcjonowały już jakiś czas na rynku. Zamawiali towar i aby zyskać zaufanie - solidnie za niego płacili. Z kolejnymi, dużo większymi już partiami towarów było inaczej. Odbierali je, upłynniali i znikali z pieniędzmi jak kamfora.

Miliony na srebrze i złocie

Kilka dni temu Urząd Kontroli Skarbowej w Katowicach ujawnił aferę w obrocie złotem. Prowadzą ją prokuratorzy i inspektorzy skarbowi z Gliwic. Zaś zatrzymania miały miejsce na północy kraju. To pokazuje, że macki grup przestępczych rozciągają się nie na miasto, województwo. Wychodzą na kraj i poza niego. W tym przypadku Skarb Państwa stracił na karuzeli podatkowej srebrem i złotem ponad 36 milionów złotych. Jak informuje Joanna Kruz, rzeczniczka UKS w Katowicach: – Zatrzymano łącznie 21 osób podejrzanych o pranie brudnych pieniędzy i oszustwa podatkowe w wewnątrzwspólnotowym obrocie metalami szlachetnymi: głównie złotem i srebrem.

Kontrola Skarbowa przy udziale organów ścigania ustaliła skład osobowy zorganizowanej grupy przestępczej oraz firmy, które uczestniczyły w przeprowadzaniu pozornych transakcji w celu wyłudzania podatku VAT. Firmy dokumentowały fikcyjny wewnątrzwspólnotowy obrót gospodarczy. Następnie składały stosowne deklaracje w Urzędach Skarbowych, wyłudzając wielomilionowe zwroty VAT-u.

– Korzyści pochodzące z przestępstw legalizowano w wyniku transakcji handlowych z wykorzystaniem kont bankowych. Dla ukrycia przestępczego działania podmioty gospodarcze uczestniczące w tym procederze korzystały z pomocy wyspecjalizowanych biur rachunkowych i doradców podatkowych. Z kolei firmy, które wprowadzały do obrotu metale szlachetne reprezentowane były przez tzw. „słupy” – informuje Joanna Kruz.

Rekiny i folia

UKS Z prokuraturą wcześniej rozpracował nie mniej oryginalną i kosztowną dla Skarbu Państwa sprawę. 50 mln złotych stracił Skarb Państwa z powodu firm, które zamiast uczciwie zarabiać pieniądze - wyłudzały podatek VAT. W dokumentacji "rekiny biznesu" wykazywały przeprowadzanie wielomilionowych transakcji. Wielokrotnie eksportowały i ponownie importowały ten sam towar za pośrednictwem złożonego łańcucha dostaw.

Najedź kursorem na wykres

Te przedsiębiorcze osoby handlowały bardzo drogim tworzywem sztucznym, folią o nazwie PEEK - polieteroeteroketon oraz wyrobami stalowymi. Firmy, działające w województwach śląskim, dolnośląskim, lubelskim oraz lubuskim, były ze sobą powiązane osobowo. Ich właściciele - i zarazem organizatorzy procederu prowadzili oficjalnie np. hurtownie słodyczy i drukarnie. - Jeden z zatrzymanych stwierdził, że gdyby przeliczyć faktyczny obrót fakturowy PEEK-iem między wszystkimi firmami, pokryłby zapotrzebowanie tego towaru dla całego świata na najbliższe 5 lat - mówiła Joanna Kruz.

Całe to nielegalne przedsięwzięcie było doskonale zorganizowane. Tworzywo kupione w polskiej fikcyjnej firmie było sprzedawane według ściśle określonej kolejności do firm na terenie kraju. Następnie poprzez dostawy wewnątrz Unii trafiało do Niemiec, Czech lub na Słowację z zerową stawką VAT. Po przejściu takiego łańcucha dostaw trafiaoł z powrotem do firmy, która rozpoczęła jego sprzedaż.

Obroty firm i spółek zaangażowanych w ten proceder sięgały setek milionów złotych. Zyskiwały na zwrocie VAT-u. Przy współpracy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej udało się zabezpieczyć na poczet przyszłych kar majątek łącznej wartości ponad 41 mln zł.

Afera Colloseum

Wróćmy do historii. Najgłośniejszą ze spraw gospodarczych w Śląskiem była sprawa Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum. Józef J. i Piotr W. w połowie lat 90. zaczynali od handlu samochodami, potem przerzucili się na rodzący się rynek handlu wierzytelnościami. Według sądu są odpowiedzialni za wyłudzenie w sumie 420 mln zł od spółek energetycznych BZE i PSE, a także samorządu w Ornontowicach, od którego kupili zabytkowy pałacyk.

Józef J. został skazany na osiem lat więzienia, ale nadal nie poddał się wyrokowi. Zaś jego wspólnik został dopiero w 2012 roku ujęty przez policję. Ukrywał się dziesięć lat! Teraz czeka na proces w areszcie.

Krocie przestępcy zarabiają na wyłudzaniu podatku VAT i akcyzy. Dlatego w podczęstochowskich lasach były największe w kraju mieszalnie lewego paliwa. Z tanich, nieobłożonych akcyzą komponentów produkowano nielegalne paliwo i wprowadzano je do obrotu. Rekordzistą był Henryk Musialski, przedsiębiorca z Siemianowic Śl. W ten sposób naraził Skarb Państwa na niemal pół miliarda strat! Zasłynął też miłością do bluesa, a zwłaszcza granego przez zespół Dżem, oraz tym, że na salę rozpraw przyszedł pijany.

Potem przyszła moda na złom

W 2010 roku ABW na zlecenie prokuratury w Rzeszowie zatrzymała na Śląsku 7 osób, które stworzyły międzynarodową sieć firm handlujących złomem na terenie Unii, specjalizujących się w fikcyjnych transakcjach, by wyłudzić VAT. Uzyskały około 120 mln zł.

Złom to złoty interes dla przestępców piorących brudne pieniądze i wyłudzających VAT. Ten lewy biznes przynosi zyski podobne do nielegalnego obrotu paliwem. Mechanizm jest niemal identyczny, ale trudniejszy do wykrycia, więc bezpieczniejszy. Każdego roku tracimy w ten sposób kilkaset milionów złotych.

Teraz "na topie" są papierosy

produkowane zwykle z marnej jakości tytoniu oraz podrabiany alkohol. Jednak prawdziwą zmorą stały się oszustwa finansowe. Nieoficjalnie wiadomo, że za kilkoma parabankami, które oszukały klientów na grube miliony, także stały zorganizowane grupy przestępcze.

Po aferze z Amber Gold, przy której skompromitowali się prokuratorzy rejonowi z Gdańska, zapadła decyzja o szczególnym nadzorze nad przestępstwami gospodarczymi. Prokurator generalny Andrzej Seremet uznał, że prokuratorzy pracujący w "rejonówkach" mogą być niewystarczająco przygotowani. Czy słusznie? Niekoniecznie. Ze sprawą podobną do Amber Gold prokuratorzy z Mysłowic poradzili sobie świetnie. Teraz sprawą zajmuje się już sąd.

Czubek góry lodowej

W ciągu ostatnich dwóch lat niemal połowa badanych firm w Polsce padła ofiarą przestępstw gospodarczych. Tak wynika z raportu PwC „Global Economic Crime Survey 2014”. Niemal co czwarte z poszkodowanych przedsiębiorstw poniosło stratę w wysokości do 3 mln zł, a co piąte nawet 15 mln zł. Coraz bardziej dotkliwymi przestępstwami są nadużycia w obszarze zakupów. Również korupcja pozostaje problemem dla polskich przedsiębiorców. Tylko śląska policja rocznie prowadzi od 500 dom 700 śledztw w jej sprawie. To jednak czubek góry lodowej, bo zwykle te przestępstwa nie wychodzą na jaw.

Jak wynika z badania PwC, najczęstszym przestępstwem gospodarczym była kradzież majątku wskazana przez 72 proc. przedsiębiorców. W porównaniu z badaniem z 2011 roku to o ponad 11 proc. więcej. Na drugim miejscu znalazły się nadużycia w obszarze zakupów (33 proc. wskazań), a na kolejnych pozycjach zestawienia uplasowała się korupcja i przekupstwo (21 proc.), cyberprzestępczość (19 proc.) oraz manipulacje księgowe (19 proc.).

Aldona Minorczyk

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

mikołaj

Hmm, juz nie Minorczyk-Cichy? Czy tez wstydzi się pani nazwiska kierownika działu?

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.