Marek Twaróg, Bartosz Wojsa, Arkadiusz Biernat

Ratowników w Zofiówce chcą wesprzeć marynarze z robotami. Akcja ratownicza 3 górników wstrzymana przez wodę

Ratowników w Zofiówce chcą wesprzeć marynarze z robotami. Akcja ratownicza 3 górników wstrzymana przez wodę
Marek Twaróg, Bartosz Wojsa, Arkadiusz Biernat

W środę wieczorem z akcją ratowniczą w kopalni Zofiówka zapoznawali się marynarze, których na pomoc wysłało Ministerstwo Obrony Narodowej. Mają ze sobą pływające pod wodą roboty. Niestety, pojawiły się duże problemy z jedną z czterech pomp do usunięcia rozlewiska.

Niespodziewanie przed godziną 19.00 na teren kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju wjechała wojskowa ciężarówka, z której wyszli żołnierze Marynarki Wojennej z Gdyni. Na pomoc do akcji ratowniczej wysłało ją wczoraj Ministerstwo Obrony Narodowej. Wciąż nie udało się bowiem zlokalizować trzech uwięzionych 900 metrów pod ziemią górników.

Akcja ratownicza trwa nieprzerwanie od soboty. W niedzielę ratownicy wyciągnęli na powierzchnię dwóch zmarłych górników, trzech pozostałych - gdy zamykaliśmy to wydanie gazety - nadal było pod ziemią. Najważniejszym punktem akcji było na wczorajszą chwilę wypompowanie wody z głębokiego rozlewiska o objętości 300-400 metrów sześciennych, w którego rejonie ratownicy odbierali sygnały z dwóch lamp górniczych. Co warto zaznaczyć, dwóch z trzech górników miało w lampach nadajniki o tej samej częstotliwości, a to może oznaczać, że w tamtym rejonie znajdują się wszystkie trzy zaginione osoby.

Okazuje się, o czym poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej tuż przed godziną 20, że ratownicy nie mogą jednak rozpocząć usuwania wody z rozlewiska. Niespodziewanie pojawił się bowiem problem z zainstalowaniem jednej z czterech pomp, co znacznie opóźni akcję (pompy muszą być połączone i działać razem - red.). Tym samym nadal nie wiadomo, kiedy rozpocznie się wypompowywanie wody, które samo w sobie może trwać od 8 do 10 godzin.

Jednocześnie ratownicy zaplanowali jeszcze dwa różne sposoby dotarcia do miejsca za rozlewiskiem. W jednym z działań mają wziąć udział nurkowie z KGHM Polska Miedź, którzy mieliby przeszukać zbiornik. Ale do tej pory nie rozpoczęli tej akcji ze względu na niesprzyjające warunki. Przez wąskie szczeliny wypiętrzonego chodnika nie są w stanie przetransportować niezbędnego sprzętu ważącego w sumie tonę. Poza tym wysokie stężenie metanu nadal nie pozwala im na założenie bazy pod rozlewiskiem, gdzie musieliby się przebrać.

Ostatnim sposobem dotarcia do miejsca, w którym mogą znajdować się uwięzieni górnicy, jest wydrążenie odwiertu technologicznego z możliwie najbliższego, innego przekopu. Jego wykonanie zajmie około 24 godzin. Do chwili zamykania tego numeru ratownicy wykonali 20 metrów odwiertu.

To nie wszystko. Wojskowi przysłani przez MON chcą pomóc w akcji ratowniczej, jednak nie wiadomo, czy ich pływające pod wodą roboty będą mogły zostać wykorzystane. Może się okazać, że ich użycie będzie w tej sytuacji ryzykowne. Trwały konsultacje.

Myślami przy górnikach w Zofiówce, drukujemy tekst o akcji z 1999 roku w Kazimierzu-Juliuszu. Ku pokrzepieniu

Myślami przy górnikach w Zofiówce, drukujemy tekst o akcji z 1999 roku w Kazimierzu-Juliuszu. Ku pokrzepieniu

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Marek Twaróg, Bartosz Wojsa, Arkadiusz Biernat

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

20,00 40,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.