Rawa Blues Festival: paleta muzycznych barw, czyli czas na granie w katowickim Spodku

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Nenow / Polska Press
Ola Szatan

Rawa Blues Festival: paleta muzycznych barw, czyli czas na granie w katowickim Spodku

Ola Szatan

W sobotę, w katowickim Spodku blues będzie rozbrzmiewał od rana. O godzinie 11 muzyką wypełni się Mała Scena, o 15 rozpoczną się koncerty na Dużej Scenie. Bilety na koncert w Spodku można kupić również w dniu imprezy w kasach hali.

- Tegoroczne gwiazdy to mieszanka rutyny z młodością - podkreśla Irek Dudek, twórca i dyrektor Rawa Blues Festival. -Z jednej strony uznani artyści z bogatym dorobkiem, jak Sonny Landreth. Z drugiej: wschodzące gwiazdy bluesa z Marcusem Kingiem na czele. Proszę zresztą zwrócić uwagę na tego chłopaka. Gra niesamowicie na gitarze i do tego śpiewa z charyzmą Janis Joplin. Ten koncert z pewnością będzie dużym wydarzeniem! Rawa Blues to festiwal, który ma również za zadanie wychwytywać takie „perełki”, takie talenty, które mają „papiery” na to, by za chwilę stać się wielkimi gwiazdami bluesa. Marcus King z pewnością do nich należy.

Po dziesięcioletniej przerwie na Rawie Blues znów zagra artysta z Wielkiej Brytanii, która jest jedną z najmocniejszych i najbardziej prężnych scen bluesowych w Europie. Kris Barras - postać nietuzinkowa. Muzyk i wojownik MMA w jednej osobie. Jego najnowsza płyta „Lucky 13” zebrała bardzo pozytywne recenzje oraz spotkała się z życzliwym przyjęciem ze strony fanów bluesa. Album dotarł do drugiego miejsca listy Ama-zon Blues Charts oraz trzeciego miejsca notowania iTunes.

Po raz drugi w długiej historii festiwalu na scenie Spodka zabrzmi muzyka gospel. Zadba o to Tim Woodson z zespołem The Heirs of Harmony. Lider występował niegdyś w grupie The Mighty Clouds of Joy, wielokrotnie nominowanej do nagród Grammy (trzykrotnie z powodzeniem). W 1992 roku wokalista zreorganizował The Heirs of Harmony, której współzałożycielem był jego ojciec Luke. Formacja należy do grona najlepszych i najpopularniejszych formacji gospel w USA.

Na koniec festiwalu wystąpi Marcus King Band. Marcus liczy sobie zaledwie dwadzieścia lat, a już dorobił się dwóch płyt, które wskoczyły do pierwszej dziesiątki listy bluesowych albumów „Billboardu”. Zdążył też zachwycić swoimi umiejętnościami samego mistrza Warrena Haynesa. Zresztą twórczość tego młokosa często porównywana jest z legendarnymi The Allman Brothers Band.

Przypomnieć warto, że Rawa Blues Festival od lat jest imprezą adresowaną dla całych rodzin. Nowością w tym roku będzie specjalna, rodzinna bramka przy wejściu do Spodka, dzięki której rodzice lub opiekunowie będą mogli jednorazowo opuścić halę, by odwieźć maluchy do domu i powrócić na kolejne koncerty. Coś dla dzieci znajdzie się również w menu festiwalowej restauracji. Oczywiście, podobnie jak w ubiegłych latach, dzieci do 12. roku życia wchodzą do Spodka za darmo.

Ola Szatan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.