Referendum w Zawierciu w sprawie kopalni. Wojewoda kwestionuje pytanie. Czy referendum się odbędzie?

Czytaj dalej
Fot. Arch. DZ
Paulina Musialska

Referendum w Zawierciu w sprawie kopalni. Wojewoda kwestionuje pytanie. Czy referendum się odbędzie?

Paulina Musialska

Pod znakiem zapytania stanęło referendum w Zawierciu w sprawie budowy kopalni rud cynku i ołowiu. Miało się odbyć 17 czerwca, ale wojewoda zakwestionował jedno z najważniejszych pytań, właśnie dotyczące kopalni. Gmina ma czas na złożenie wyjaśnień do 8.06.

Wydawało się, że nic nie zagraża już przeprowadzeniu referendum w sprawie ewentualnej budowie kopalni cynku i ołowiu w Zawierciu. Uchwała w tej sprawie trafiła do wojewody, powołano komisje obwodowe i wyznaczono jego termin. Referendum stanęło jednak pod znakiem zapytania. Wojewoda śląski zakwestionował legalność pytania dotyczącego budowy kopalni na terenie powiatu zawierciańskiego i rozpoczął postępowanie nadzorcze w sprawie nieważności uchwały rady miasta Zawiercie, która została podjęta 30 kwietnia.

Zdaniem wojewody, mieszkańcy gminy Zawiercie nie mogą wypowiadać się w kwestii kopalni, ponieważ referendum nie może być zorganizowane, gdy rozstrzygający wynik byłby nie do pogodzenia z powszechnie obowiązującym prawem, jak i wtedy gdy samo poddanie określonej sprawy trybowi referendum naruszyłoby prawo, ponieważ dla tego rodzaju sprawy prawo przewiduje inną, obowiązkową procedurę.

- Do piątku gmina Zawiercie ma czas na ustosunkowanie się do wątpliwości przesłanych przez organ nadzorczy. Jeśli je wyjaśni, wówczas może okazać się, że wojewoda nie wyda rozstrzygnięcia nadzorczego w tej sprawie. Organ nadzorczy nie zabronił przeprowadzać referendum. Zakwestionował jedynie jedno z trzech pytań w nim zawartych - mówi Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego.

Dodajmy, że najważniejsze. Do pozostałych dwóch nie miał żadnych uwag. Pozostałe pytania dotyczą wprowadzenia bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską w Zawierciu oraz refundowania przez miasto procedury in vitro.

W dalszej części:

  • Co mówi przewodniczący rady miejskiej
  • Kto ostatecznie zdecyduje, czy referendum się odbędzie
  • Jak to było z referendum 
Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paulina Musialska

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Józef Brzozowski

Nie mogę pogodzić się z taką decyzją wojewody.

Pomimo że nie mieszkam w Tarnowskich Górach, to jednak problem niechcianej kopalni nie jest mi obcy.

Wojewoda powinien stać za praworządnością, ale też za taką praworządnością która służy mieszkańcom nie jakimś grupom interesów, najczęściej nie mieszkającym w danym rejonie a chcącym się obłowić kosztem tych mieszkańców.

Lobbyści górniczy wpływają na takie a nie inne ustawy, a samorządowcy śpią.

Aby nie być gołosłownym, przykład takiej grupy interesów dotyczący węgla brunatnego. Zamieszczony w Trybunie Górniczej 24 maja tego roku.

Cytat:
Sygnatariusze uchwały wieńczącej X Jubileuszowy Kongres Górnictwa Węgla Brunatnego wskazują na konieczność jak najszybszego wyeliminowania barier prawnych w zakresie udostępniania nowych złóż. Domagają się również usprawnienia procedur koncesyjnych, ograniczających nieuzasadnione możliwości blokowania inwestycji przez gminy przy spełnieniu przez przedsiębiorcę górniczego określonych prawem wymogów.


Sygnatariusze są w TG wymienieni z nazwiska i stanowiska, ja wymienię tylko jednego (pominę nazwisko, by nie wpaść w konflikt RODO) - sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Eurocoal.

I co zwykli mieszkańcy Tarnowskich Gór nie chcący szkód górniczych w swojej okolicy mogą powiedzieć, jak lobbyści wpływają na prawo ubezwłasnowolniające ich, a wojewoda stoi po stronie takiego prawa. Durne lex, sed lex?

Uważam, że demokracja jest wprost proporcjonalna do uprzedmiotowionych obywateli. Innymi słowy: Im więcej obywatele mają do powiedzenia na swoim terenie, tym poziom demokracji jest wyższy. A im mniej, tym większy zamordyzm

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.