Rekordowy rok. Polskie lotniska w 2015. Kto ilu miał pasażerów [INFOGRAFIKA]

Czytaj dalej
Dorota Niećko

Rekordowy rok. Polskie lotniska w 2015. Kto ilu miał pasażerów [INFOGRAFIKA]

Dorota Niećko

Rekord za rekordem. Lotniskom południowej Polski nie udało się zespołowo dogonić Okęcia, ale były blisko: Kraków, Pyrzowice i Wrocław miały w sumie 9,5 mln pasażerów wobec 11 milionów w Warszawie (a jeśli dodać Modlin, to ponad 13 mln). Pyrzowice też "poszły na rekord" i po raz pierwszy zamknęły rok z ponad 3 milionami pasażerów.

W zależności od tego, gdzie mieszkacie, usłyszeliście pewnie o rekordzie najbliższego portu lotniczego. Nie inaczej było w woj. śląskim, gdzie Katowice Airport pochwaliło się, że 2015 rok zamknięto z rekordową liczbą pasażerów: dokładnie 3 miliony 69 tysięcy i 279. Po raz pierwszy w historii pasażerów było więcej niż 3 mln.

Ale warszawiacy pewnie usłyszeli, że rekord pobiło Okęcie, a krakusi - że Balice. Bo Chopin Airport obsłużył w minionym roku ponad 11 mln pasażerów (11 milionów też przekroczono tu po raz pierwszy, a pasażer nr 11 111 111 przyleciał 30 grudnia), a Kraków Airport- 4,2 mln pasażerów. I też po raz pierwszy pobiło rekord, czyli przekroczyło pułap 4 mln pasażerów. Wielki skok, i to niemal o połowę, odnotował też Modlin: miał aż 2,6 mln pasażerów (w 2014 było ich o milion mniej!).

Coraz bardziej ucieka nam Gdańsk Airport, który rok 2015 zamknął z 3,5 mln pasażerów. A jeszcze cztery lata temu Katowice były przed Gdańskiem, i zawsze w pierwszej trójce polskich lotnisk, jeśli chodzi o liczbę pasażerów. Jednak teraz widać, że lotnisko im. Lecha Wałęsy niełatwo nam będzie dogonić, bo plan na rok 2016 jest taki, że skorzysta z niego 3,9 mln osób. W Pyrzowicach: 3,2 mln. Spójrzcie na wykres. Na jego końcu jest lotnisko w Radomiu, najskromniejsze w Polsce. Latają stąd tylko czeskie linie lotnicze, do Pragi. Przedostatni jest zielonogórski Babimost: 17 tys. pasażerów.

Oto wyniki polskich lotnisk. Od 11 mln Okęcia do... 800 pasażerów w Radomiu

Liczba pasażeró polskich lotnisk w 2015
Create column charts

To, że wszystkie lotniska, prócz Radomia, rzecz jasna, miały świetne wyniki, nie umniejsza sukcesu Pyrzowic, choć portowi trudno będzie wrócić do pierwszej trójki. O ile to w ogóle możliwe, bo jeśli nawet będziemy próbowali doganiać Gdańsk, to po piętach cały czas będzie nam deptał Modlin. Ale: w 2015 przez dwa miesiące udawało się przekroczyć liczbę 400 tys. pasażerów (lipiec i sierpień).

Mamy nowy, długi na 3,2 km pas startowy, który umożliwia loty międzykontynentalne. Na razie z zapowiadanych lotów do Chicago nic nie wyszło, ale od grudnia mamy Dominikanę. Coś się ruszyło w sprawie budowy brakującego odcinka autostrady A1 z Pyrzowic na północ. Niewiele się zmieniło w sprawie połączenia kolejowego z Katowic na lotnisko. Za to mamy nowy terminal przylotów - to naprawdę skok cywilizacyjny - i przebudowywany terminal A. Czyli ten dla pasażerów, odlatujących poza strefę Schengen. Kto był i widział, wie, jak kontrastował terminal A z zapowiedziami lotów do USA. I choć teraz dla pasażerów non-Schengen jest tylko wydzielona hala w terminalu B bez ani jednego sklepu bezcłowego i z food truckiem zamiast kawiarni, to latem nowy terminal A, z nową, dużą strefą bezcłową i porządną halą odlotów ma nam to wynagrodzić. Tymczasem: spójrzcie na wykres. Oto, ilu pasażerów latało w 2015 w Katowice Airport.

Oto liczba pasażerów w Katowice Airport w 2015. Ilu latało liniami regularnymi, a ilu czarterami

Pasażerowie w Katowice Airport w 2015. Linie regularne a czarterowe
Create bar charts

Trudno dziś sobie wyobrazić, że jeszcze 20 lat temu, w 1996 roku, z lotniska w Pyrzowicach skorzystało zaledwie 68 tys. pasażerów. Po raz pierwszy milion przekroczono 9 lat później, w 2005. Na kolejny milion wystarczyły już tylko 3 lata: ten pułap osiągnięto w 2008. Co ciekawe, z obecnych 3 mln pasażerów ponad milion to pasażerowie czarterów. Oto ostatni wykres: jak rosła liczba pasażerów Katowice Airport.

Pyrzowice od 1996 do 2015

Od 1996 do 2015. 19 lat, 3 mln pasażerów więcej
Create line charts
Dorota Niećko

Redaktor. Zajmuję się piątkowym wydaniem magazynowym Dziennika Zachodniego. Ale również piszę: o architekturze, komunikacji i transporcie, o rozwoju miast - tym zrównoważonym, a także lotnictwie oraz podróżach - tych dalekich i bliskich. Zimą - również o nartach. Znam dobrze atuty i wady Katowic i innych miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Lubię odkrywać mniej znane miejsca woj. śląskiego. Lubię odkrywać uroki miasta jako pieszy i pasażer komunikacji publicznej. W wolnym czasie na ogół jestem w podróży

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.