Rybnicka milicja nie chciała papieża w oknie

Czytaj dalej
Aleksander Król

Rybnicka milicja nie chciała papieża w oknie

Aleksander Król

Niedawno obchodziliśmy 38 rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Dokładnie 38 lat temu fotograf Leon Majsiuk, na witrynie swojego zakładu fotograficznego przy ul. Gliwickiej w Rybniku powiesił zdjęcia Jana Pawła II, tworząc pierwszą w Polsce, spontaniczną wystawę o polskim papieżu.

Leon Majsiuk, fotograf z Rybnika, sfotografował Karola Wojtyłę 10 lat wcześniej, gdy jeszcze jako kardynał odwiedził sanktuarium w Pszowie...

- Wspólnie z żoną prowadziłem najpierw swój zakład w Pszowie, niedaleko świątyni. Poinformowano mnie, że w kościele wydarzy się coś wielkiego. Przygotowałem aparaty i filmy. Czekałem na zjazd biskupów - wspomina nam Majsiuk.

Dostojnych kościoła do Pszowa przyjechało wielu, a wśród nich kardynał Bolesław Kominek oraz kardynał Wojtyła, późniejszy papież.

- Nie udało mi się porozmawiać z Wojtyłą, chyba nawet nie wypadało, ale byłem blisko - wspomina Majsiuk. Takie były czasy, że filmy z wizyty kardynała na wiele lat schował do szuflady.

Odszukał je 10 lat później, 16 października 1978 r., gdy słuchając radia Wolna Europa, dowiedział się, że Wojtyła został papieżem! - Wyciągnąłem powiększalnik, papier w dużym formacie i wywołałem 16 zdjęć, które powiesiłem na oknie zakładu w Rybniku. Opatrzyłem je napisem “Polak Papieżem. Był wśród nas”. Świeciło się u mnie przez całą noc. Drzwi zakładu były otwarte. Pracowałem. Robiłem setki mniejszych odbitek z papieżem dla ludzi - wspomina zdarzenia sprzed 38 lat.

Była to pierwsza na świecie wystawa o papieżu Polaku, którą jako pierwsi oglądali spieszący do pracy rybniczanie. Nie kryli zdumienia. Były łzy szczęścia. Minęło kilka dni, gdy Majsiuk dostał wezwanie na milicję w Rybniku. Krzyczano, grożono. - Pytano, czy nie mam kogo do okna wystawiać? Żądano wydania filmów - wspomina. Ale klisz nie oddał. Powiedział, że zniszczył, a potem potajemnie sprzedawał “odbitki”. Wielu chciało mieć portret Jana Pawła II, który był wśród nas, w swoim domu.

Aleksander Król

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.