Sąd za furgonetkę antyaborcyjną. "Cel tych banerów jest wyższy. Chodzi o obronę dzieci"

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Sąd za furgonetkę antyaborcyjną. "Cel tych banerów jest wyższy. Chodzi o obronę dzieci"

Jarosław Miłkowski

W sądzie rejonowym rozpoczął się proces Kazimierza Sokołowskiego. 12 lutego postawił przed szpitalem furgonetkę ze zdjęciami płodu po aborcji. Zdaniem policji, gorzowianin sieje zgorszenie…

- Te wizerunki nie są zabronione prawnie. W związku z tym uznałem, że mogą być prezentowane publicznie – tak pół roku temu mówił policjantom Kazimierz Sokołowski. W ostatni wtorek stanął przed gorzowskim sądem, bo 12 lutego przed szpitalem postawił furgonetkę z wizerunkami płodu przerwanego w 22. tygodniu ciąży. Pojazd stoi do dziś.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.