Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Samorządowiec nie odpoczywa, bo na urlop chodzić nie musi

Czytaj dalej
Fot. brak
Dariusz Gabryelski

Samorządowiec nie odpoczywa, bo na urlop chodzić nie musi

Dariusz Gabryelski

Wrócił temat niewykorzystywania urlopów przez samorządowców pochodzących z wyboru, którzy nie mają swojego bezpośredniego przełożonego i zwyczajnie nie ma kto ich na ten urlop wysłać.

Urzędnicy Państwowej Inspekcji Pracy sprawdzili, jak samorządowcy wykorzystują swoje urlopy. W całym kraju PIP skontrolowała, czy 223 wójtów, 103 burmistrzów, 59 zastępców burmistrzów, 41 starostów, 38 zastępców wójtów, 22 wicestarostów, 17 zastępców prezydentów miast, 13 prezydentów oraz 3 marszałków województw i 3 wicemarszałków, posiada zaległości urlopowe. Okazało się, że łączna liczba zaległych urlopów u skontrolowanych osób wyniosła 12,3 tys. dni. Rekordzista z Wielkopolski ma do wykorzystania 78 dni zaległego urlopu. Inny samorządowiec z Podlasia 69 dni. To oznacza, że jeśli ci ludzie, nie zostaną wybrani na kolejną kadencję dostaną za te dni bardzo duży ekwiwalent pieniężny.

Do tych kuriozalnych sytuacji dochodzi z powodu niedopracowanych przepisów. Te nie określają wprost, kto jest zobowiązany do udzielania urlopu wójtowi, burmistrzowi, prezydentowi czy staroście. Samorządowcy najczęściej upoważniają do tego sekretarzy lub zastępców. Czyli swoich podwładnych, którzy nie są w stanie zmusić do urlopu własnego szefa. W normalnych przedsiębiorstwach taka sytuacja byłaby nie do przyjęcia.

O konieczności zmian przepisów w kwestii zaległych urlopów w samorządach i urzędach centralnych rządzący głośno mówili półtora roku temu. Gdy okazało się, że były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński ma otrzymać 150 tys. złotych ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Chodziło o 143 dni wypoczynku, z którego nie skorzystał.

PiS zapowiadało zmiany prawa, ale do tej pory ich nie wprowadziło. W efekcie w samorządach nadal dochodzi do nadużyć, bo urlopów samorządowców nikt nie kontroluje. A wystarczyłoby te kwestie powierzyć na przykład radzie miasta lub gminy. Wówczas budżet państwa na ekwiwalentach zaoszczędziłby miliony.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Zachodniego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Zachodniego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Zachodniego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Dariusz Gabryelski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 27 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.