Sara to jedyny pies zwłokowy w śląskim garnizonie. Odnalazła zwłoki małżeństwa z Gliwic

Czytaj dalej
Fot. Patryk Drabek
Patryk Drabek

Sara to jedyny pies zwłokowy w śląskim garnizonie. Odnalazła zwłoki małżeństwa z Gliwic

Patryk Drabek

To jedyny taki policyjny pies w województwach śląskim i opolskim, a do niedawna również na terenie Małopolski. Sara ma 11 lat. To ona znalazła zwłoki małżeństwa z Gliwic.

Sara. Owczarek niemiecki, który w październiku skończy 11 lat. Szkoliła się między innymi w Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach. To jedyny policyjny pies zwłokowy w województwie śląskim, ale nie tylko. Próżno również szukać takiego czworonoga w województwie opolskim, a do niedawna Sara – razem ze swoim przewodnikiem – jeździła także na teren Małopolski.

W ubiegłym roku służbę rozpoczął tam jednak przewodnik z psem, który ma podobną specjalizację. Podobną, bowiem nie jest szkolony do szukania zwłok w wodzie. W przeciwieństwie do katowickiego psiaka, który z perspektywy łodzi lub pontonu potrafi wskazać miejsce, gdzie znajduje się poszukiwany od dawna topielec. W naszym kraju jest około 10 tak wyszkolonych psów. W tym jeden w Katowicach, który współpracuje m.in. ze Specjalistyczną Grupą Ratownictwa Wodno-Nurkowego Bytom, działającą w Komendzie Miejskiej PSP w Bytomiu.

Pies policyjny Sara
Patryk Drabek Pies policyjny Sara

– Sara to pies do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich. Na powierzchni, pod ziemią i w wodzie – tłumaczy jej opiekun. Stopnia, imienia i nazwiska nie podajemy nie przez przypadek.

Przewodnik opiekuje się bowiem nie tylko psem zwłokowym. Jego drugi czworonóg (3-letni owczarek belgijski Iga – dop. red.) specjalizuje się m.in. w tropieniu narkotyków i uczestniczy w różnego rodzaju sprawach kryminalnych. Dlatego lepiej, by opiekun pozostał anonimowy.

To funkcjonariusz, który opiekuje się Sarą od prawie 5 lat (pierwszy właściciel przeszedł na emeryturę – dop. red.). Specjalizacja tej służby jest taka, że gdy znajdzie się kogoś martwego, to można mówić o sukcesie.
Takich osiągnięć czworonożna policjantka ma sporo. Pomogła w znalezieniu 6 osób na terenie województwa śląskiego. Na tej liście jest między innymi małżeństwo z Gliwic, które zostało zakopane w lesie w pobliskich Rzeczycach.

Pies policyjny Sara
Patryk Drabek Pies policyjny Sara

Pomogła znaleźć zwłoki małżeństwa z Gliwic

O tym morderstwie było bardzo głośno, a zwłoki odkopano po 14 latach od brutalnej zbrodni. Roman C. i Vladimirs A. dostali dożywocie, a Piotr S. 12 lat za zabójstwo. Tobiasz W. i Bogdan G. usłyszeli wyrok 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za uprowadzenie.

Sędzia Adam Chodkiewicz z Sądu Okręgowego w Gliwicach podkreślał, że nie ma żadnych wątpliwości, że Dorota i Zbigniew Sobańscy zostali porwani, a następnie zamordowani i zakopani w lesie w Rzeczycach.

Piotr S. współpracował z wymiarem sprawiedliwości, m.in. wskazując miejsce zakopania zwłok. Przyznał się do udziału w zabójstwie i złożył wyjaśnienia. Otrzymał karę 12 lat pozbawienia wolności. W poszukiwaniu ciał uczestniczyła m.in. Sara.

– Można powiedzieć, że pomogła w odnalezieniu tych zwłok zakopanych w lesie – mówi skromnie jej przewodnik. – Trzeba było wtedy przeszukać spory obszar i wywiercono wówczas wiele dziur. Pies zwłokowy pracuje w taki sposób, że najpierw musimy uzyskać zapach z ziemi. Właśnie poprzez nakłucie terenu. Kiedy pies poczuje zapach zwłok ludzkich, to oznacza to miejsce. W takiej sytuacji drapie, szczeka lub waruje – mówi opiekun psa.

Pies policyjny Sara
Patryk Drabek Pies policyjny Sara

W tym momencie wywiad musimy nagle przerwać, ponieważ Sara zaczyna drapać ziemię. Przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Na szczęście okazało się, że jednak nie podjęła żadnego tropu. Chciała wykopać dziurę, by się w niej położyć. Odetchnęliśmy z ulgą.

Sara mogłaby przejść na emeryturę już 2 lata temu

Czy płeć psa ma znaczenie, jeśli chodzi o poszczególne specjalizacje? Zdaniem przewodnika Sary – niekoniecznie.
– Nie uważam, że można generalizować. Miałem już kilka psów i kilka suczek. Jeżeli pies ma dobry nos i chęci, to płeć czy też rasa nie mają znaczenia. Po to organizowany jest nabór – podkreśla opiekun Sary, który pełni służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Katowicach. Przewodnikiem psa jest praktycznie od początku swojej służby, a więc od 2001 roku.
Rocznie, w zależności od potrzeb, razem z Sarą bierze udział w około 100 zdarzeniach.

Gdzie? Zazwyczaj w województwach śląskim i opolskim, a sporadycznie w małopolskim. Decyduje o tym jednak Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych w Komendzie Głównej Policji.

Pies policyjny Sara
Patryk Drabek Pies policyjny Sara

Tak naprawdę katowicki czworonóg może zatem otrzymać ważne zadanie na terenie całego kraju.
Przygotowanie psa zwłokowego do służby wygląda tak, że przez około 4 miesiące zwierzak jest szkolony na lądzie.
Następnie druga część odbywa się po roku już na wodzie. Po ukończeniu kursu specjalistycznego (po 4-5 miesiącach) zarówno na psa, jak i jego opiekuna czeka egzamin końcowy. Gdy zostanie zaliczony, czworonóg dostaje tzw. dopuszczenie do służby (atest).
Przewodnik i jego pies pozostają partnerami w służbie co najmniej 9 lat. Po tym czasie pies może zostać wycofany ze służby i przejść na zasłużoną emeryturę.

– Co roku pies przechodzi atest i różnego rodzaju ćwiczenia kontrolne w Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach oraz w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Jeżeli Sara ma 11 lat i została jeszcze dopuszczona do służby, to wciąż pozostaje czworonożną policjantką. Nie wyklucza się takiego psa – podkreśla przewodnik.

Co stanie się z Sarą, gdy przejdzie na emeryturę? – Jeżeli przewodnik ma taką możliwość, to pieski są zabierane do domu. Myślę, że Sara, kiedy będzie już emerytką, znajdzie swój kąt u mnie – podkreśla z uśmiechem przewodnik z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Policyjne psy w regionie
Czworonogi, które służą w naszym województwie, to psy patrolowe, patrolowo-tropiące, tropiące oraz czworonogi zajmujące się wyszukiwaniem zapachów materiałów wybuchowych, narkotyków czy też ludzkich zwłok. Dobór psów jest scentralizowany. Zajmuje się nim Zakład Kynologii Policyjnej w Sułkowicach, który jest częścią Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Psy pochodzą od osób cywilnych – hodowców. Jeden zwierzak kosztuje od 4 do 6 tysięcy złotych.

Zakopali małżeństwo z Gliwic

Śledztwo rozpoczęło się 16 lat temu, gdy Dorota i Zbigniew Sobańscy zaginęli. Na co dzień prowadzili działalność gospodarczą na terenie stadionu gliwickiego Piasta, a 16 września 2001 roku znaleziono należący do nich samochód, w którym znajdowały się m.in. kominiarki i łopata. W mieszkaniu, które należało do zaginionych, funkcjonariusze znaleźli zabitego owczarka niemieckiego oraz kartkę, z której wynikało, że gliwiczanka wyjechała do rodziny. Nigdy jednak do niej nie dotarła... Po kilkunastu latach, na jednej z kominiarek znalezionych w aucie stwierdzono ślady biologiczne, które doprowadziły stróżów prawa do Bogdana G. Okazało się, że ten mężczyzna oraz Tobiasz W., Roman C., Vladimirs A. i Piotr S., 13 września 2001 roku porwali Dorotę i Zbigniewa Sobańskich z mieszkania przy ulicy Okrzei w Gliwicach. Finał był tragiczny.

Patryk Drabek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.