Serial Diagnoza TVN: Poznajcie blogera z Rybnika, który tłumaczy na śląski dialogi w serialu i uczy aktorów

Czytaj dalej
Aleksander Król

Serial Diagnoza TVN: Poznajcie blogera z Rybnika, który tłumaczy na śląski dialogi w serialu i uczy aktorów

Aleksander Król

Serial „Diagnoza” zyskuje na popularności. Wielka zasługa w tym Mateusza Sebastiana, twórcy bloga po śląsku belekaj.eu. To on jest konsultantem językowym i pomaga aktorom serialu „Diagnoza” godać po naszymu.

Jest pan rybniczaninem, przygotowuje śląskie dialogi dla bohaterów II sezonu serialu „Diagnoza”. Pamiętam, że zanim producenci zatrudnili pana jako konsultanta od języka śląskiego, Sonia Bohosiewicz mówiła, że wszystkie kwestie wymowy konsultowała ze swoją mamą. Po śląsku w pierwszej serii poradził też godać Michał Czernecki. Jak pan ocenia te próby, śląski z pierwszego sezonu „Diagnozy”?

Zacząłem oglądać serial „Diagnoza” głównie ze względu na to, że rozgrywa się w Rybniku. Bardzo się ucieszyłem, że w pierwszym sezonie ślonsko godka w ogólnopolskiej telewizji w ogóle się pojawiła. Bo my z natury lubimy narzekać, że ktoś coś źle wypowiedział, że jakieś śląskie słowo gdzieś nie pasuje. A trzeba docenić to, że to miejsce dla śląskiego języka zostało przewidziane w serialu i ta nasza kultura jest na arenie ogólnopolskiej prezentowana. A jeśli chodzi o śląski w pierwszym sezonie „Diagnozy”, to sam napisałem do produkcji, bo wydawało mi się, że aktorom mówiącym w serialu po śląsku brakuje czegoś ekstra. Bazowali wcześniej głównie na wiedzy mamy pani Soni…

… Michał Czernecki korzystał też z wyszukanego słownika online…

Rozmawiałem z nim na ten temat i przyznał, że tak po omacku trochę szukał. Słychać było, że serialowi Wanda i Sadzik potrafią po śląsku mówić, że ich aparaty mowy są do tego przystosowane, ale brakowało jakiegoś szlifu, który w związku z tym, że ci aktorzy na co dzień śląskiej mowy nie używają, był im potrzebny. Dlatego doszedłem do wniosku, że tak fajna produkcja zasługuje na to, by śląski również był na jak najwyższym poziomie. Zaproponowałem swoje usługi, a ponieważ od 4 lat prowadzę bloga po śląsku „Bele kaj”, to był on moim portfolio, które produkcji najwyraźniej się spodobało i tak zaczęła się współpraca z TVN.

Zaproponował pan im usługi tłumacza języka śląskiego?

Raczej wystosowałem maila z ofertą i dostałem odpowiedź, że są zainteresowani. Producenci prawdopodobnie przejrzeli to, co dotychczas przygotowałem, to był m.in. blog, kilka materiałów marketingowych po śląsku, które przygotowałem na własny użytek, typu Pokemony czy Netflix po śląsku.

W dalszej części:

  • O tym, jak śląskim posługuje się Zagłębiak Michał Czernecki
  • Jak radziła sobie Sonia Bohosiewicz
  • Jakiego języka najpierw uczył się Mateusz
Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Aleksander Król

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.