Sesja ślubna w niebanalnym miejscu? Pewnie. W ikonie architektury, dawnej fabryce, w walcowni CENY

Czytaj dalej
Justyna Przybytek - Pawlik

Sesja ślubna w niebanalnym miejscu? Pewnie. W ikonie architektury, dawnej fabryce, w walcowni CENY

Justyna Przybytek - Pawlik

Oczywiście zdjęcia można też wykonać w parkowych alejkach, na murawie stadionu albo dopieszczonych wnętrzach pałacu. Tyle że takich fotografii były już setki, warto więc postawić na plener mniej oklepany. Sprawdziliśmy, ile trzeba zapłacić za wynajęcie na sesje ślubne pofabrycznych wnętrz, kopalnianego chodnika, a nawet Spodka

Wbrew pozorom temat jest całkiem poważny, tak jak i poważne mogą być koszty ślubnych sesji fotograficznych. Są zresztą trendy ślubnej fotografii na dany rok, najmodniejsze plenery i te które od dawna są już passé. Nie uchodzi już do zdjęć pozować za bardzo albo wykorzystywać zbyt licznych gadżetów. Ma być też naturalnie, nawet jeśli na sesję pozujemy nad hiszpańską plażą, w pełnym odzieniu, przy nieznośnym upale.

Zagraniczne wyjazdy na sesje ślubne to też zresztą trend niezmienny od lat. Tu właściwie wszystko można, trzeba jednak pamiętać, że wiele już było. Mamy zatem kilka propozycji miejsc na sesje ślubne nieco mniej oklepanych, raczej niezwykłych, a na pewno niepowtarzalnych. Co, gdzie i za ile? Podpowiadamy.

Sesja ślubna na Śląsku: w kopalni, fabryce, walcowni. Ceny mogą Was pozytywnie zaskoczyć

Ślub i sesja ślubna w ikonie architektury? A dlaczego nie!

W Katowicach wielką popularnością cieszą się sesje ślubne na zielonym dachu Międzynarodowego Centrum Kongresowego oraz w strefie kultury, między szklanymi wieżami Muzeum Śląskiego i pokrytym czerwoną cegłą gmachem NOSPR. Czemu jednak na ślub, wesele, albo sesję ślubną nie wybrać wnętrz Spodka albo MCK?

- Zarówno Spodek, jak i Międzynarodowe Centrum Kongresowe to obiekty bardzo fotogeniczne. Cieszą się ogromnym zainteresowaniem fotografów, turystów, a także młodych par, które chcą upamiętnić ważne dla siebie chwile na tle kultowych miejsc w Katowicach. Oczywiście udostępniamy obiekty do sesji wizerunkowych – przyznaje Marcin Stolarz, prezes PTWP Event Center, firmy, która zarządza Spodkiem i MCK.

Wynajęcie Spodka albo MCK na sesję fotograficzną do 5 godzin to koszt 500 zł netto.

- Zapewniamy opiekę event managera, który czuwa nad przebiegiem sesji. Latem obiekty są bardziej dostępne, natomiast w sezonie kongresowo-targowym, od września do czerwca, należy pytać o dostępność obiektu ze znacznym wyprzedzeniem (1-2 miesiące wcześniej) – dodaje Stolarz.

Co ciekawe od sierpnia 2017 roku PTWP EC będzie również oferować najem MCK i Spodka pod organizację wesel.

Sesja ślubna w dawnej fabryce, albo walcowni cynku?

Nie takiej dawnej zresztą, bo w Fabryce Porcelany w Katowicach wciąż produkowana jest porcelana. Nie zmienia to jednak faktu, że w pofabrycznych, pięknie odnowionych budynkach i halach zdjęcia wychodzą piękne. Teren Fabryki Porcelany można zwiedzać bezpłatnie, również za darmo można tu zorganizować sesję ślubną pod warunkiem, że będzie ona plenerowa. Zapłacimy natomiast za sesję ślubną w pofabrycznych halach. W tygodniu to koszt 100 zł, w weekend trzeba zapłacić 200 zł.

Sesje ślubną można zorganizować również w dawnej walcowni cynku w katowickich Szopienicach pośród dawnych, często doskonale zachowanych maszyn. Tu za sesję, trwającą do trzech godzin, zapłacimy niezależnie czy będzie to weekend czy środek tygodnia - 150 zł.

- Może się zdarzyć, że będzie się u nas odbywała jakaś impreza, dlatego prosimy o wcześniejsze rezerwacje - mówi Sandra Jaworudzka z Muzeum Hutnictwa Cynku Walcownia. Jak dodaje sesje ślubne w walcowni stają się coraz bardziej popularne. - Pary nagrywają też u nas filmy narzeczeńskie, zdarzyły się również oświadczyny przy romantycznej kolacji - dopowiada.

Sesja ślubna w kopalni, albo palmiarni

A co byście powiedzieli na sesję ślubną w kopalni? Takie można organizować w kopalni Guido w Zabrzu, w której organizowano już nawet ślub kościelny. Za ślubną sesję fotograficzną na pokopalnianych chodnikach w tygodniu zapłacimy 283 zł, a w weekend – 303 zł. W tej cenie na „dół” może zjechać maksymalnie pięć osób, za każdą następną trzeba wykupić bilet.

Możemy też postawić na naturę i to dosłownie w gliwickiej Palmiarni. Tu za godzinną sesję ślubną zapłacimy 100 zł, a za każdą kolejną godzinę – 40 zł.

Justyna Przybytek - Pawlik

Dziennikarka Dziennika Zachodniego oraz portalu dziennikzachodni.pl. Redaktor tygodnika miejskiego "Kocham Katowice" oraz serwisu katowice.naszemiasto.pl Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Katowiczanka. Fanka podróży krótkich i długich, jazdy na rowerze, spacerów i dobrych książek. Z Dziennikiem Zachodnim związana od 2007 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.