Sieć Aldi przesunie rybnicki schron, który waży 150 ton?

Czytaj dalej
Fot. Marcin Kaczmarczyk
Aleksander Król

Sieć Aldi przesunie rybnicki schron, który waży 150 ton?

Aleksander Król

Gdy budowlańcy pracujący na działce przy ulicy Dąbrówki, gdzie ma powstać market, natrafili na beton w ziemi byli przekonani, że odkopują szambo. Ale betonu było za dużo. Okazało się, że pod ziemią znajduje się schron, który bronił Rybnika w 1939 roku przed najazdem Niemców.

Wracamy do sprawy, o której pisaliśmy już na łamach DZ. Po interwencjach członków Stowarzyszenia Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium” i grupy Zapomniany Rybnik, Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach nie wyraził zgody na rozbiórkę obiektu. Sieć Aldi wstrzymała na Dąbrówki prace i zobowiązała się do współpracy na rzecz ochrony zabytku.

- Są już dostępne pierwsze wnioski z analizy technicznej schronu z okresu II wojny światowej, który został odkryty na początku stycznia tego roku w Rybniku, w miejscu budowy sklepu Aldi - informuje nas Bogna Piechocka w imieniu sieci sklepów Aldi.

Wykonane pomiary wykazały m.in., że schron waży około 150 ton i ma wymiary 4,74 x 10,04 metra, co daje łączną powierzchnię około 47 m2. Analiza wykazała również, że przy zastosowaniu odpowiednich środków, możliwe będzie przesunięcie schronu bez zagrożenia zdrowia i życia ludzi. W podejmowaniu dalszych kroków związanych z zachowaniem schronu, Aldi współpracuje m.in. z Urzędem Miasta, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, Dyrekcją Muzeum w Rybniku oraz przedstawicielami stowarzyszenia Pro Fortalicium.

- W swoich działaniach Aldi kieruje się szacunkiem dla lokalnej społeczności, historii i tradycji. Dlatego też mamy nadzieję, że tak szeroko zakrojona współpraca umożliwi ochronę, a docelowo udostępnienie społeczności miasta zabytku, który stanowi bezcenne świadectwo historyczne - komentuje Agata Biernacka z biura prasowego sieci.

Już teraz z inicjatywy Aldi i we współpracy z grupą Zapomniany Rybnik planowane jest ustawienie specjalnej gabloty informacyjnej, upamiętniającej odkrycie i historię schronu.

- Cieszymy się z decyzji Aldi. Ale pozostaje wiele pytań. Na przykład to, gdzie przesuną schron? Nie poinformowali - zauważa Remigiusz Michalik z Pro Fortalicium.

Obiekt jest cenny. - Niemcom udało się obejść schron. Walki trwały któtko. Dzięki temu obiekt przetrwał i jest w dobrym stanie. Miejmy nadzieję, że uda się go uratować - mówi Bogdan Kloch, dyrektor muzeum w Rybniku.

- Ustalamy dalsze kroki z Aldi - dodaje Agnieszka Skupień z UM.

Aleksander Król

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.