Siedmioletni Bartek chce być mistrzem jak sam Tomek Gollob

Czytaj dalej
Fot. Jakub Pikulik
Jakub Pikulik

Siedmioletni Bartek chce być mistrzem jak sam Tomek Gollob

Jakub Pikulik

Gdy siedzi na motorze wygląda jak miniaturowy żużlowiec. Malutki motocykl, prawdziwy kask, gogle, strój. To właśnie Bartek, siedmioletni mistrz z Kostrzyna nad Odrą!

Bartek Lewandowski jest jedynym kostrzynianinem, który jeździ na żużlu. I to tak całkiem serio. - Pierwszy raz na motocyklu jechał, gdy miał dwa i pół roku. Za wszelką cenę chciał spróbować samodzielnej jazdy. To była chińska maszyna o pojemności 50 centymetrów sześciennych. Pozwoliliśmy mu i tak załapał bakcyla - opowiada Piotr Lewandowski, ojciec Bartka. To właśnie od niego chłopiec zaraził się na początek motoryzacją. - Sam mam motocykl, chyba stąd ta pasja syna - zastanawia się dumny Piotr Lewandowski.

Chłopiec zainteresował się też żużlem. Zaczął oglądać mecze i zagorzale kibicować gorzowskiej Stali.
Gdy miał cztery lata dostał yamachę, oczywiście przystosowaną do uprawiania mini-żużla. Pierwsze kroki w tym sporcie Bartek zaczął stawiać na treningach w Wawrowie pod Gorzowem. Motocykl młodemu żużlowcowi z Kos-trzyna przygotował ojciec samego Bartka Zmarzlika, żużlowca gorzowskiej Stali.

Bartek: Raz wywróciłem się tak, że mocno obdarłem sobie skórę

Ale z czasem szkółka w Wawrowie przestała być odpowiednia. - Brakowało tam zawodników w wieku syna, nie było z kim trenować i jak się rozwijać, zatrzymaliśmy się - tłumaczy tata chłopca.
W 2015 r. zapadła decyzja, żeby zapisać Bartka do szkółki Lotosu Wybrzeża Gdańsk. Od tej pory kilka razy w miesiącu chłopiec ze swoim ojcem pakują sprzęt, wsiadają do busa i pokonują 400 km w jedną stronę, żeby odbyć trening.

- Ale to się opłaca. Bartek w końcu ma styczność ze swoimi rówieśnikami. Tam mają bardzo dobre podejście do takich młodych sportowców. Widać gołym okiem, że teraz syn szybko rozwija swoje umiejętności. Treningi są tam dużo bardziej intensywne, a do tego syn dużo lepiej się tam czuje - tłumaczy Piotr Lewandowski. Z kolei na zawody Bartek jeździ do Rybnika, Częstochowy, Bydgoszczy, Torunia...

Bartek Lewandowski na motocyklu jeździł już, gdy miał zaledwie 2,5 roku. Potem dostał yamahę, na której zaczynał swoją przygodę z miniżużlem. Teraz trenuje
Jakub Pikulik Bartek Lewandowski na motocyklu jeździł już, gdy miał zaledwie 2,5 roku. Potem dostał yamahę, na której zaczynał swoją przygodę z miniżużlem. Teraz trenuje w szkółce Lotosu Wybrzeża Gdańsk.

Rodzice chłopca przyznają, że boją się o syna, ale z drugiej strony nie chcą zabraniać mu robić czegoś, co tak lubi. Jedną kraksę Bartek ma już na swoim koncie. - Raz wywróciłem się tak, że mocno obdarłem sobie skórę. No i połamałem też rękę... - mówi nieśmiało siedmioletni żużlowiec.

Godzinami wpatrywał się w jazdę Golloba

Jego idolem jest Tomasz Gollob. - To widać. Godzinami wpatrywał się w jazdę Golloba. I podobnie jak nasz mistrz, Bartek ogląda się na łukach, obserwuje, co dzieje się za nim - mówi dumny tata. Dodaje, że Bartek od swojego idola nauczył się też mądrze i bezpiecznie wyprzedzać innych zawodników.

Ale to nie wszystko. Bartek ma brata, młodszego o cztery lata Jakuba. Kiedyś Bartek woził go swoim motocyklem, teraz trzylatek jeździ już sam. Ma tylko zablokowaną manetkę gazu, żeby nie zrobił sobie krzywdy.

Piotr Lewandowski przyznaje, że hobby synów jest drogie. Dojazdy na treningi, kosztowny sprzęt, który dość szybko się zużywa... A jeszcze do tego ojciec siedmiolatka postanowił stworzyć w Kostrzynie... tor do miniżużla.

Jakub Pikulik

Dziennikarzem "Gazety Lubuskiej" jestem od 2008 r. Niemal od początku moja praca w GL związana jest z działem internetowym. To obecnie najbardziej dynamicznie zmieniająca się dziedzina pracy dziennikarza. Zajmuję się sprawami całego regionu. Poruszam tematy społeczne, ekonomiczne i inne. Często przygotowuję materiały kryminalne, informacje dotyczące wypadków i głośnych akcji lubuskiej policji. Zajmuję się również sprawami dotyczącymi Kostrzyna na Odrą i całego powiatu gorzowskiego.


Od kilkunastu lat relacjonuję przygotowania i przebieg niegdysiejszych Przystanków Woodstock, obecnie Pol’and’Rock Festiwalu. Co roku uczestnicy imprezy z całej Polski mogą znaleźć moje zdjęcia i filmy w naszym specjalnym serwisie, który jest w całości poświęcony tej imprezie. 


Od kwietnia 2017 r. jestem autorem programu "Kryminalny Czwartek", publikowanego na portalu "Gazety Lubuskiej".


A prywatnie? Mieszkam w Kostrzynie nad Odrą. Interesuję się historią miasta i regionu. Uwielbiam górskie wycieczki piesze i rowerowe. Od kilku lat pasjonuję się też strzelectwem sportowym. 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.