Skatowali na śmierć Jacka Hrycia, teraz stanęli przed sądem

Czytaj dalej
Jacek Bombor

Skatowali na śmierć Jacka Hrycia, teraz stanęli przed sądem

Jacek Bombor

Śmiertelne ciosy, skacząc po głowie ofiary, miał zadać Dawid K. Grozi mu dożywocie. - Żałuję tego, co się stało i przepraszam - mówił wczoraj przed sądem w Rybniku, gdzie rozpoczął się proces.

Życie pokrzywdzonego skończyło się w sposób tragiczny, moje jeszcze trwa, ale nigdy już nie będzie takie samo, bez względu na to, jak sąd oceni moje zachowanie i jaką karę mi wymierzy. Bardzo żałuję tego, co się stało i przepraszam - mówił Dawid K., główny z pięciu oskarżonych w sprawie pozbawienia życia Jacka Hrycia z Jastrzębia-Zdroju. K. odpowiada za zabójstwo, za co grozi mu dożywocie. Pozostali czterej oskarżeni mają zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym. To Przemysław K., jego kuzyn Artur L., Łukasz K. i Paweł Sz. Proces rozpoczął się wczoraj w sądzie w Rybniku.

Do tragedii doszło 4 czerwca ub.r. o godz. 4 nad ranem - po zabawie w dyskotece. Zdaniem prokuratury, pięciu pijanych sprawców wybiegło za Jackiem Hryciem i go skatowało. Śmiertelne ciosy, skacząc po głowie ofiary, miał zadać Dawid K.

W procesie w charakterze oskarżycieli posiłkowych występują żona ofiary, Monika i ojciec Jacka - Zenon.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jacek Bombor

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.