Anna Dziedzic

Śląscy kierowcy potrzebują systemu zarządzania ruchem

Śląscy kierowcy potrzebują systemu zarządzania ruchem Fot. PK/KT Śląscy kierowcy potrzebują systemu zarządzania ruchem
Anna Dziedzic

Inteligentny system zarządzania ruchem mają już u siebie Gliwice. Pracują nad swoimi systemami Katowice czy Chorzów. Jednak Śląsk to zespół naczyń połączonych. Aby kierowcy nie stali w korkach po jednej stłuczce, potrzebny jest zintegrowany system zarządzania ruchem w całej metropolii.

Przyszłoroczna edycja Generalnego Pomiaru Ruchu w Polsce będzie wyjątkowa. Wielkie liczenie aut na autostradach, ekspresówkach, krajówkach i drogach wojewódzkich będzie przebiegało nieco inaczej, niż dotąd, bo w 95 procentach zamiast przez stojących przy drogach ludzi, potoki aut będą rejestrowane przez kamery.

A będzie co liczyć, bo z najnowszych danych Eurostatu wynika, że Polska przegoniła pod względem liczby aut nawet Niemcy i Francję. Czy i tym razem, jak poprzednio, okaże się że aut wciąż przybywa lawinowo, a nasze drogi nie są w stanie ich pomieścić?

Wystarczy wspomnieć, że podczas poprzedniego pomiaru okazało się, że województwo śląskie ma najbardziej obciążone ruchem trasy w kraju. Niestety, do tego brakuje nam zintegrowanego systemu zarządzania ruchem.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Dziedzic

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.