Smog w Pilicy. Zimą trudno się oddycha, ale gmina nie walczy ze smogiem

Czytaj dalej
Fot. PM
Paulina Musialska

Smog w Pilicy. Zimą trudno się oddycha, ale gmina nie walczy ze smogiem

Paulina Musialska

Zero złotych. Tyle pieniędzy gmina Pilica przeznaczyła w 2018 roku na walkę ze smogiem. W 2019 roku podobnie. Możemy liczyć co najwyżej na kontrole, które wykażą czym ludzie palą w swoich piecach.

W styczniu 2019 wspólnie z Zagłębiowskim Alarmem Smogowym badaliśmy powietrze w trzech gminach: Siewierzu, Psarach i Pilicy. Pyłomierz pokazał tam fatalną jakość powietrza. W sezonie grzewczym ludziom naprawdę trudno oddychać. Najgorzej było w Pilicy. 19 stycznia 2019 odnotowano średnią godzinową wysokość stężenia pyłu PM 10 na poziomie 781 g/m sześć. Norma dobowa została przekroczona o prawie 1600 procent!

Pilica. Nie walczą ze smogiem

Pilica to gmina w powiecie zawierciańskim. Jednak nie robi się tam nic, by walczyć ze smogiem. A naprawdę go tu czuć.

- W głównej mierze opieramy się na pomiarach jakości powietrza Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Wyniki nie były zbyt dobre. Pomiary przeprowadzone przez Zagłębiowski Alarm Smogowy pokazały, że jest jeszcze gorzej... Jakość powietrza w sezonie grzewczym nie wygląda najlepiej - przyznaje Artur Janosik, burmistrz gminy Pilica.

Gmina opiera się na pomiarach WIOŚ, tymczasem najbliższy czujnik WIOŚ znajduje się w... Dąbrowie Górniczej, około 40 kilometrów dalej.

Do tej pory gmina niewiele robiła w kwestii zanieczyszczenia powietrza. Teraz też nie ma planów. W 2018 roku Pilica nie wydała ani złotówki na dopłaty do wymiany ogrzewania na ekologiczne. System takich dopłat nie doprowadził do żadnej likwidacji palenisk węglowych.

Najgorszy jest jednak fakt, że gmina nie próbowała też walczyć ze smogiem na inne sposoby. W 2018 roku nie przeprowadzono żadnej kontroli, która sprawdziłaby, czym w piecach palą mieszkańcy gminy. W gminie Siewierz takich kontroli było ponad 100. Psary przeprowadziły 42 kontrole. W żadnej z gmin nie wypisano jednak mandatów i nie pobrano próbek popiołu do analizy.

- Sezon grzewczy dobiega końca. Przed rozpoczęciem następnego, podejmiemy kroki, związane z rozpoczęciem kontroli. Mamy nadzieję, że zmienią one świadomość mieszkańców. Musimy sprawdzić, jakie mamy możliwości prawne związane z takimi kontrolami - dodaje Artur Janosik.

Innych działań w gminie raczej nie będzie. Na 2019 rok w budżecie nie przewidziano środków na dopłaty do wymiany pieców na ekologiczne. Dla porównania, Psary zabezpieczyły na ten cel 2,4 mln złotych. W Siewierzu na dopłaty przeznaczono 150 tys. złotych.

Pilica nie ma pieniędzy na walkę ze smogiem

- To nie tak, że nie dbamy o ekologię. Nasz budżet nie jest jednak z gumy i musimy dokończyć inne zobowiązania. Na ten rok planujemy modernizację sieci sanitarno-wodociągowej. Na tym skorzysta środowisko. Po raz czwarty przystępujemy także do programu wymiany pokryć dachowych wykonanych z azbestu - mówi Artur Janosik.

Siewierz zaplanował także środki na edukację antysmogową oraz utworzenie stanowiska doradcy energetycznego. Na ten cel przeznaczono 30 tys. zł. Gmina planuje też zakup czujek monitorujących jakość powietrza. Działania przeciw zanieczyszczeniu powietrza planuje także gmina Psary. Mieszkańcy mogą skorzystać m.in. z dofinansowania na docieplenie budynków.

- W naszej gminie trwają aż cztery programy, dzięki którym mieszkańcy mogą liczyć na dotacje oraz wsparcie m.in. w dociepleniu budynków, montażu pomp ciepła, ogniw fotowoltaicznych, usunięciu azbestu oraz wymianie starych węglowych pieców na nowoczesne kotły na biomasę lub też ogrzewanie gazowe - mówi Tomasz Sadłoń, wójt gminy Psary.

Paulina Musialska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.