Sosnowiec wciąż walczy o Edwarda Gierka. Ma duże szanse. Sąd rozpatrzy skargę władz Sosnowca

Czytaj dalej
Fot. arc DZ
Agata Pustułka

Sosnowiec wciąż walczy o Edwarda Gierka. Ma duże szanse. Sąd rozpatrzy skargę władz Sosnowca

Agata Pustułka

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach 23 kwietnia rozpatrzy skargę władz Sosnowca, które nie zgodziły się na zmianę nazwy ronda Edwarda Gierka na rondo Zagłębia. O zmianie zdecydował wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, realizując tzw. ustawę dekomunizacyjną. Jest jednak spora szansa, że Gierek pozostanie patronem.

Sąd miał zająć się Gierkiem 11 kwietnia, ale podczas kilkuminutowej rozprawy zwrócił się do władz miasta o kolejną opinię. - Mamy w niej napisać, jakie okoliczności uniemożliwiły nam wykonanie decyzji wojewody, że nie zmieniliśmy patrona z przyczyn od nas niezależnych. Taki wymóg został wpisany do znowelizowanej treści ustawy dekomunizacyjnej, ale my naszą skargę wnieśliśmy przed nowelizacją! Czy to oznacza, że prawo działa wstecz? - pyta Rafał Łysy, rzecznik sosnowieckiego UM, który uczestniczył w rozprawie.

Sprawa jest skomplikowana, ale spróbujemy ją wyjaśnić. Ustawę znowelizowano, by utrudnić samorządom składanie wniosków do sądu i podważanie decyzji wojewodów. Stąd wymóg, że skargę będzie można złożyć tylko wtedy, gdy nie zmieniono patrona z przyczyn „niezależnych od woli samorządu”.

- Stoimy na stanowisku, że do zmiany nie doszło niezależnie od nas, ale zależnie od woli mieszkańców, którzy opowiedzieli się za pozostawieniem Gierka - dodaje Łysy.

Złożenie skargi poprzedziły konsultacje społeczne, w których 12 tys. 369 sosnowiczan (na 12 tys. 665 biorących udział w głosowaniu) opowiedziało się za pozostawieniem Gierka w spokoju. Powołując się na ustawę i opinię IPN, wojewoda śląski uznał, że nazwa ronda im. Gierka symbolizuje komunizm i były I sekretarz musi przestać być jego patronem. Argumentacja pełnomocnika Urzędu Miasta, radcy prawnego Jarosława Malinowskiego, podważa jednak decyzję wojewody. Zwiększa też szansę na wygraną w sądzie, gdyż powołał się w niej na podobne argumenty jak prof. Marek Chmaj, znany konstytucjonalista, który był pełnomocnikiem Gdańska, kiedy jego władze nie zgodziły się, by ulica Dąbrowszczaków nosiła nazwę prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Pustułka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.