Specjalista od seksualnej edukacji, czyli dziwny jest ten świat

Czytaj dalej
Marek Kęskrawiec

Specjalista od seksualnej edukacji, czyli dziwny jest ten świat

Marek Kęskrawiec

Nie wiem, co czyta, co pije i co spożywa Recznik Praw Dziecka. Nie jestem też skory, by oceniać jego stan psychiczny, ani nawet wiedzę.

Ale wyjaśnijcie mi Państwo, jak można trzymać na eksponowanym stanowisku kogoś, kto publicznie, w rozmowie z poważnym dziennikarzem sugeruje, że seksedukatorzy chodzą po szkołach, by wynajdywać rozchwiane dzieci i podawać im jakieś środki zmieniające płeć?

Ja rozumiem, rzesze ludzi, jakby tak mocniej poskrobać, zdają się wierzyć w Polsce w rzeczy uwłaczające elementarnej logice. Niemniej wielu z nich ma na tyle rozsądku, by do niektórych poglądów przyznawać się w wąskim gronie. Tak, by mówiąc o spisku koronawirusowym, płaskiej Ziemi, chemtrailsach, szczepionkach zarażających autyzmem - nie trafić na towarzystwo, które uzna cię za wariata.

Rzecznik dzieci (?!) wyraźnie o tym zapomniał i podzielił się z troski i szczerego serca swoimi najgłębszymi przemyśleniami nie w gronie znajomych, ale przed całą Polską. I nie wiem tylko, czy bardziej się dziwić wierze w substancje zmieniające płeć czy bardziej martwić, że ważny urzędnik żyje w świecie spisków i paranoi.

Myślę, że Mikołaj Pawlak zrobiłby lepiej, gdyby zmienił temat swych rozmyślań i jako dawny wybitny specjalista od unieważniania małżeństw kościelnych, wyjaśnił nam zagadkę ślubu państwa Kurskich. Miłego weekendu.

Marek Kęskrawiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.