Strajk w JSW: Policja strzeliła mi w głowę. I mówi, że miałem pecha

Czytaj dalej
Fot. Katarzyna Spyrka/Dziennik Zachodni
Katarzyna Spyrka

Strajk w JSW: Policja strzeliła mi w głowę. I mówi, że miałem pecha

Katarzyna Spyrka

Strajk w JSW miał kilka dramatycznych momentów. Przed siedzibą JSW doszło do zamieszek. 35-letni Marcin Gralak został ciężko ranny podczas zamieszek pod Jastrzębską Spółką Węglową. Teraz chce iść do sądu. Przeciw policji.

Po 24 dniach pobytu w szpitalu, do domu wrócił Marcin Gralak, 35-letni górnik z Zofiówki, który został najciężej ranny podczas starć z policją pod siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Do starć doszło w lutym. Został on postrzelony z broni gładko-lufowej w głowę. Miał obrażenia czaszki, obrzęk mózgu i złamaną nogę. Do tej pory nie zabierał głosu w mediach, ale teraz zamierza walczyć o zadośćuczynienie.

Nie wie, kiedy padł strzał. Przyszedł popatrzeć

Marcin Gralak z przerażeniem wspomina wydarzenia sprzed miesiąca. - Przeżyłem koszmar, choć nic złego nie zrobiłem - mówi. - Nie chciałem nic mówić, bo bałem się, że moja sytuacja się jeszcze pogorszy, ale teraz wiem, że muszę zabrać głos. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów dopiero się rozpoczęło, a już usłyszałem o tym, że prokurator, która sprawę prowadzi, nie widzi tutaj winy policjantów. Z takim nastawieniem prokuratora nie widzę szans, żeby sprawa została rzetelnie wyjaśniona - powiedział nam pan Marcin, który z innymi poszkodowanymi przygotowuje skargę.
Młody górnik nie rozumie, dlaczego został postrzelony w głowę. Pod siedzibą JSW zjawił się przypadkowo.

- Przyjechałem zobaczyć, co się dzieje. Chwilę porozmawiałem z bratem, który był w tłumie górników. Wyciągnąłem telefon i chciałem nakręcić filmik. Nie wiem, w którym momencie poczułem strzał w głowę i upadłem tak niefortunnie, że złamałem nogę - relacjonuje pan Marcin. Żadnych ostrzegawczych komunikatów nie słyszał. - Choć byłem ranny, policja nie pozwoliła karetce wjechać w tłum, żeby mnie zabrali. Dopiero po kilkudziesięciu minutach wezwano pogotowie, które stało za budynkiem spółki, i pojechałem do szpitala, a tam okazało się, że mam obrzęk mózgu, pęknięcie czaszki i to cud, że kula nie trafiła parę centymetrów dalej, bo mógłbym nie przeżyć - mówi wstrząśnięty górnik.

Do dziś ma nogę w gipsie i nie wie, kiedy wróci do pełnej sprawności.

- Pracowałem na dole, w kopalni i chcę do tej pracy wrócić, ale nie wiem, czy mój stan na to pozwoli. Mam na utrzymaniu troje dzieci i żonę. Jeśli nie puszczą mnie na dół, nie wiem, co będzie... - martwi się 35-latek i liczy, że śledztwo coś wyjaśni. - Nie chcę słyszeć, że miałem pecha... - żali się.

- Kiedy leżałem w szpitalu, na moje piętro przybiegła grupka pięciu wyrostków, którzy mogli być sprawcami tej zadymy. Kręcili filmiki stojąc w oknie, a na widok policji uciekali. W dodatku na wszystkich nagraniach widać, że była osoba w białej czapce i pikowanej kurtce. Ten człowiek rzucał kamieniami. Dlaczego jego nie złapali? Nie wiem - dziwi się pan Marcin.

Czy to przestępstwo nadużycia władzy?

Gliwicka prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji podczas demonstracji pod siedzibą JSW.

Wniosek do prokuratury złożyły trzy osoby, w tym jastrzębski poseł Grzegorz Matusiak, który uważa, że policjanci naruszyli prawo.

- Funkcjonariusze strzelali, także z bliskiej odległości, z broni gładkolufowej oraz armatek wodnych do bezbronnych uczestników przemarszu, co wyczerpuje znamiona przestępstwa nadużycia władzy przez funkcjonariusza publicznego, a to grozi karą pozbawienia wolności do lat trzech - mówi poseł Matusiak - w imieniu poszkodowanych. W sumie podczas starć z policją przy JSW w dniach 3 i 9 lutego rannych zostało kilkadziesiąt osób.

Policja też czuje się poszkodowana

Komendant Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu, mł. inspektor Mariusz Dziadek, podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta w Jastrzębiu-Zdroju wyjaśniał, że policjanci też zostali narażeni na niebezpieczeństwo, byli atakowani i musieli zastosować środki przymusu bezpośredniego.

- Policja użyła środków przymusu bezpośredniego i była to ostateczność, ponieważ demonstrujący nie reagowali na komunikaty - wyjaśniał komendant. Dodawał też, że broń gładkolufowa nie jest bronią ostrą, a jedynie środkiem przymusu bezpośredniego, który nie ma powodować większych uszkodzeń ciała. Wątpliwości wzbudza jednak fakt, że poszkodowani mają rany głowy, a nie poniżej pasa, jak to powinno mieć miejsce w przypadku stosowania środków przymusu bezpośredniego.

Sprawą zainteresowała się nawet rzecznik praw obywatelskich, prof. Irena Lipowicz.

- Policja stanowczo zaprzecza, że celowała powyżej pasa, strzały oddawane były tylko w nogi. Jeśli te osoby zgłoszą się do mnie, w każdym przypadku biegli mogliby ocenić, czy to był rykoszet czy bezpośredni strzał w skroń z broni gładkolufowej, a wtedy będziemy mówić o przekroczeniu uprawnień - wyjaśniała w rozmowie z DZ prof. Lipowicz.

Śledztwo w toku. Może jednak trwać latami...

Rzecznik gliwickiej prokuratury, Piotr Żak, potwierdził, że przesłuchano już trzy osoby pokrzywdzone i dwóch działaczy związkowych, świadków zdarzenia. - Otrzymaliśmy dokumentację policji na temat organizacji działań przy JSW. Prokurator zwrócił się też o przekazanie dokumentacji medycznej na temat stanu poszkodowanych i policjantów, którzy trafiali na izbę przyjęć - zaznacza prokurator Żak.

- Ważne jest też to, że wyznaczona do przesłuchania, oprócz poszkodowanych, jest także grupa policjantów, którzy nie mogą być przesłuchiwani przez swoich kolegów policjantów, ale przez prokuratora - twierdzi Piotr Żak i przyznaje jednocześnie, że takie śledztwo może potrwać latami.


*Waloryzacja rent i emerytur 2015 PODWYŻKA NIE DLA WSZYSTKICH JEDNAKOWA
*16-letni Wojtek z Piekar zmarł na lekcji WF. Szok w szkole ZDJĘCIA
*Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
*Koncert Linkin Park w Rybniku POZNAJ SZCZEGÓŁY + BILETY
*Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

Katarzyna Spyrka

Komentarze

77
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Uważali siebie za wybranych, innych traktowali z wyższością, nazywając ich "am-haarec" "motłoch".

Faryzeusze, (z hebrajskiego "oddzieleni"), żydowskie stronnictwo religijno-polityczne, które istniało w Judei od połowy II w. p.n.e. do 70 n.e. Rekrutowali się przede wszystkim z warstw średnich i niższych. Stali w opozycji do arystokratycznych saduceuszy.

Przeciwni byli jakiejkolwiek hellenizacji kraju, ortodoksyjne stanowisko w sprawach religijnych (akceptowanie prócz Tory tradycji - Talmudu). Zwolennicy teokracji i przyjścia na świat Mesjasza. Reprezentowali skrajny formalizm religijny graniczący niejednokrotnie z hipokryzją. Zapoczątkowali nowe formy liturgiczne: zbiorowe modlitwy i czytanie Biblii w synagogach. Uważali siebie za wybranych, innych traktowali z wyższością, nazywając ich "am-haarec" "motłoch". Faryzeusze byli poprzednikami judaizmu talmudycznego.

ted

Może się schyliłeś w momencie jak policja strzelała .

Po wcześniejszym, maksymalnym obciążeniu kosztów ich wydobycia daninami publiczno-prawnymi.


Taka jest metoda nadzoru nad wydobyciem bogactw naturalnych stosowana przez państwo.

+11 / -1
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wielkość ich wydobycia uzależniona jest od dotacji budżetowej. (gość) • 11.03.15, 10:24:49

Po wcześniejszym, maksymalnym obciążeniu kosztów ich wydobycia daninami publiczno-prawnymi.
Adam z Zawiercia. (gość) • 10.03.15, 20:33:52

Takie jest prawo złodzieja.! Kto zwróci należności? Wiadomo z praktyki NIKT tylko poszkodowany, po raz wtóry.! Ale wszelkiej maści spekulanci finansowi to potrafią. nie dość że są oszustami to jednak Polskie prawo dopuszcza by mogli składać pozwy do sądów na spokojnych ludzi. A owe sądy powtórnie gnębią już raz oszukanych obywateli, ponownie jakoby oszukali owych oszustów.! Prawo zezwala otwierać im firmy nowe nie rozliczając ich ze starych umów.Na zgłoszenie upadłości jako pretekst do zamknięcia tej
bieżącej działalności.Nikogo nigdy nie obchodziło co z wierzycielami byłej firmy.! Ale za parę tygodni
otwiera się kolejną i oszukuje kolejnych wierzycieli. Tak wygląda prawo w Polsce, podejmując się działalności nikt za to nie odpowiada i nie jest rozliczny ze swej działalności.! Złodziej chroni złodzieja
a ty człowieku PŁACZ I PŁAĆ bo jak nie to sąd i komornik a na to nasza władza szeroko otwiera drzwi
złodzieja bo sama jest złodziejska.!!! Podobnie ma się sprawa sądownictwa w Polsce gdzie pokrzywdzony nie ma racji a sam sąd jest stronniczy,gdzie człowiek jest narzędziem a pieniądz tylko towarem jako w banku podobnie widnieje.!!!

marcin

policja Ci mówi że miałes pecha i ma rację.nikt Ci w głowę nie celował.po prostu miałes pecha,raz na wozie raz na strajku, raz pod wozem.Takie zycie.

777 wychow uje ULICA i GETTA PLebsu FAWELI rufnie roZOOłorzonego BOGactfa elyty KOryta

777 to misie POdobo . (gość) • 12.03.15, 18:26:27

Ten rząd zdrajców musi odejść

Już oceniłeś tę opinię. +2 / -4
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

• 12.03.15, 15:33:55

Najgorszy okres w historii gospodarki Polski rozpoczął się w roku 1990, gdy został wprowadzony tzw. plan Balcerowicza-Sachsa. Okres ten trwa do dzisiaj i przez niektórych analityków został nazwany „rzezią polskiego przemysłu”. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do bogatej literatury natomiast tutaj krótko powiem, że wpływy z prywatyzacji zakładów przemysłowych wyniosły w latach 1990 – 2010 około 120 mld złotych. Jak to się stało, że pomimo takiego zastrzyku gotówki, dług nie zmniejsza się, tylko ciągle zwiększa?

W roku obecnym dług przekroczył już magiczną barierę biliona złotych i wynosił w dniu 10 lipca 2014 roku o godzinie 16-ej 1 053 098 300 000 złotych. Pobieżnie licząc, jest to na tę chwilę 350 miliardów dolarów, czyli sto razy więcej niż miała Islandia w roku 2000. Gdybyśmy byli krajem sto razy większym od Islandii to byłby to dług porównywalny. Ale przecież tak nie jest. Nie wiem jaka to jest wartość w stosunku do naszej gospodarki narodowej, nie wiem kto i kiedy to spłaci? Podejrzewam, że 75% tego długu to lichwiarskie odsetki nakładane nie tylko na dług ale także na narastające odsetki. Czyli odsetki od odsetek.Reszty dopełniła żywiołowa wyprzedaż strategicznych gałęzi przemysłu narodowego. Różnorakie lokalne przedsiębiorstwa poupadały. Oglądałem niedawno w Walimiu koło Wałbrzycha ruiny fabryki wyrobów włókienniczych. Kilka hektarów terenu i obraz jak po wojnie. Zapytałem napotkanego mieszkańca o tę dewastację. A on mi na to, że jest to „pomnik Balcerowicza”. Były tam duże zakłady dziewiarskie. W ramach gierkowskich kredytów za dewizy zakupiono tam nową maszynę do produkcji tkanin. Fabrykę następnie sprywatyzowano i sprzedano za symboliczne pieniądze. Nowy właściciel zdemontował maszyny, sprzedał je z zyskiem, a całą resztę zostawił na pastwę losu. Setki ludzi straciło pracę, a teren być może czeka na niemieckiego kupca, gdy upłyną terminy ochronne zabraniające sprzedaży polskich ziem w obce ręce. Takich przykładów „reformy” Balcerowicza znajdziemy w całej Polsce tysiące. Gdzie są pieniądze za wyprzedany majątek…? ̶ pytają emeryci i bezrobotni.

Ehe

Miał facet pecha...

Wez sobie tabletki na depresje

Zjodziej gardzi okradzionym, to nic nowego.

Nowe badanie dla młodych polskich naukowców. +26 / -5 Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jorg (gość) • 28.02.14, 11:47:43

Kto w Europie lubi Polaków? Nikt, no może teraz Ukraińcy, ale jak przyjdzie do dzielenia się unijną kasą z Ukrainą, to przejrzą na oczy.
Ja za granicą jednak wolę być Ślonzokiem, niż być zaliczany do kultury reprezentowanej przez wybrańca Narodu pijanego posła PE, awanturującego się na lotnisku (sam potwierdził wypicie dwóch "szczeniaczkow").
Dlatego nie dziwi fakt, że tak wielu Polaków za granicą nie przyznaje się do swych korzeni, wstydzą się sami siebie?777.

777

Najczęściej pyszczą ci co najwięcej wiedzą o górnictwie czyli Ci co nigdy nie robili na dole albo zazdroszczą albo po dniu przyjęcia do miesiąca czasu się zwolnili ... a najlepsze teksty to że zarabiają bóg wie ile bo wrzucą wszystkich do jednego wora z nadsztygarami, kierownikami robót czyli z tymi którzy zarabiają najwięcej ... ciekawe jak poradzi sobie państwo z kiedy zabraknie im 6mld zł które są odprowadzane z górnictwa, czemu węgiel jest drogi bo państwo narzuciło wysokie podatki na węgiel i akcyzy itp tak jak zrobiło to z paliwem, jak już nie będzie miało z czego brać to weźmie nam wszystkim, będziemy Polacy robić za paczkę ryżu. Rząd mydli nam wszystkim oczy, najlepiej jest skłócić ludzi przeciwko sobie i podać fakty które są NIEPRAWDĄ taka gra w pokera, polakom się nic nie opłaca ale za to czechom czy innym np; rusom wszystko, za chwilę będziemy uzależnieni od innych bo nasz rząd wszystko sprzeda od majtek po NAS. Jak zniszczyć Polskę ? DAĆ JEJ WŁADZĘ SAMA SIĘ ZNISZCZY. SENAT jest nie potrzebny tyle kasy się marnuje, a ty my ich utrzymujemy. Rząd się nami bawi oni nie muszą się martwić co będziemy jeść, za co będziemy żyć oni mają wszystko dzięki nam !!! To my powinniśmy wszyscy walczyć o prawdę, o godne życie w tym kraju i zjednoczyć się, a nie dzielić w jedności siła, jak damy sobą pomiatać i manipulować to wszyscy skończymy w biedzie bo tu się nic nie będzie opłacać, pamiętajcie na sprzedaży zakładów pracy zyskują tylko dyrektorzy, rząd wszystko jest robione po coś i pod jakimś głupim pretekstem bo jak zawsze wszystko jest nie rentowne lub nie opłacalne(huty, stocznie, koleje, górnictwo itp) gdzie inni czerpią zyski ... bylibyśmy największym sprzedawcą zasobów naturalnych oraz innych materiałów gdyby nasz rząd umiał to wykorzystać a nie się uzależniać od kogoś np rusów .... którzy są wstanie nas zniszczyć, kiedyś wszyscy mieli wszystko i dawali rade były stocznie produkowaliśmy i kasa była, koleje miały ośrodki wczasowe, złe zarządzanie doprowadza do nieopłacalności .777.

Biedaki w całej Polsce was nikt czuć nie może i tyle.=Rzeźnicy z ZOMO PO-PSL czyją się całkowicie be

Patrzymy z trwogą na 25-letnie rządy oszustów i złodziei, rządy, które wygnały z Polski miliony młodych ludzi, które zlikwidowały całe gałęzie przemysłu, zdewastowały polskie wojsko, polską naukę, kulturę, deprawują nasze dzieci.
Rządy, które fałszują polską historię i uczestniczą w antypolskiej nagonce. Rządy, które obecnie, w ukryciu przed nami, próbują sprzedać polskie lasy, polską ziemię, a całe obszary polskich spraw wyłączyły z dyskusji publicznej, przy milczącej zgodzie opozycji, która robi wrażenie zadowolonej z siebie.

Już strzelają do polskich górników, tylko dlatego że Ci ośmielili się bronić swoich miejsc pracy – naszego polskiego bogactwa.
Nie czekaj aż zaczną strzelać do ciebie.
Być może to już ostatnia szansa na pokojową, demokratyczną zmianę.
Wołam o Pospolite Ruszenie.
Ratuj Polskę. Dołącz do nas.

ktos

Witam. Jak zwykle górnicy niewinni.. Bezbronni wszyscy tylko przyszli popatrzeć. To Policja rzucała kamieniami w siedzibę JSW. To Policja sama w siebie rzucała kamieniami. Postawcie się na miejscu Policji w takiej sytuacji. Co robicie ? Lecą w was kamienie , nakrętki, śruby, pręty. Jest was kilkukrotnie mniej niż niewinnych górników. Żaden inny środek przymusu bezpośredniego nie działa więc używa się tzw. Mossberga. Ale jak to zwykle bywa zawsze dostają gumową kulą Ci co nic nie robią. Jestem za podwyżką dla górników i jeszcze piętnastą premię im wypłacić. Biedaki w całej Polsce was nikt czuć nie może i tyle. Nie jestem ani za Policją ale już napewno nie za górnikami

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.