Studniówka. Od szkolnej zabawy do balu wielkiego

Czytaj dalej
Fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Jolanta Pierończyk

Studniówka. Od szkolnej zabawy do balu wielkiego

Jolanta Pierończyk

Parkiet do tańca był kiedyś na korytarzu przystrojonym siatką wojskową lub w szkolnej auli, a na stołach królowały kanapki. Dziś, jak studniówka, to tylko w efektownym lokalu, z królewskim menu i w kreacjach zmieniających dziewczyny w gwiazdy kina.

Miałam elegancką, ale bardzo normalną sukienkę z wełnianej żorżety w moim ulubionym naówczas kolorze butelkowej zieleni, zdobioną brązową pasmanterią na kołnierzu i pasku. Była to sukienka inspirowana niemieckim żurnalem mody - wspomina Grażyna Jurek, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 im. Gustawa Morcinka w Tychach, wówczas uczennica LO im. Powstańców Śląskich w Bieruniu, która maturę zdawała w 1979 r.

Do tego brązowe buty na obcasie słupkowym. - Moje pierwsze buty na obcasie - podkreśla.

Zero makijażu, ale nie dlatego, że ktoś wzbraniał, ale po prostu w tamtym czasie obecna pani dyrektor nie malowała się. Natomiast fryzurę miała od fryzjera. À la Bogumiła Wander (znana w tamtym czasie spikerka TV). Na studniówkę z Tychów do Bierunia jechała normalnym autobusem liniowym. Tak, jak do szkoły. Bo studniówka była zresztą w szkole. Tak to się wtedy odbywało, nie tylko w liceum bieruńskim.

- Każda klasa miała przyjęcie w swojej klasie, odpowiednio wcześniej przez nas samych udekorowanej, a tańce były na korytarzu, na którym - jak pamiętam - rozpięta była siatka wojskowa - opowiada Grażyna Jurek.

Studniówkowe menu stanowiły kanapki przygotowane przez rodziców w szkolnej kuchni.

Poloneza nie pamięta. Do tańca grał zespół. Osób towarzyszących nie było, maturzyści bawili się we własnym gronie. Cała zabawa trwała do pierwszej. Pozostały miłe wspomnienia, ale bez jakichkolwiek zdjęć.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jolanta Pierończyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.